starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 1 głos | średnia głosów: 6

Polska woj. pomorskie powiat chojnicki Chojnice Wydarzenia 18 IV 1454 - bitwa pod Chojnicami

1454 , Bitwa pod Chojnicami 1454 - reprodukcja obrazu Fryderyka Grotemayera, zamówiony przez Radę Miejską z okazji 450 rocznicy bitwy do nowo otwartego ratusza w 1904 roku,
w tle panorama miasta z Bramą Człuchowską i Bazyliką Mniejszą p/w Ścięcia św. Jana Chrzciciela (wersja kolorowa).

Skomentuj zdjęcie
verbensis
+1 głosów:1
Podmiana.
2022-12-05 12:43:28 (3 lata temu)
legion
Na stronie od 2013 listopad
12 lat 5 miesięcy 21 dni
Dodane: 11 listopada 2014, godz. 11:18:29
Rozmiar: 1280px x 826px
8 pobrań
1221 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia legion
Obiekty widoczne na zdjęciu
W histografii polskiej bitwa pod Chojnicami 1454 r. jest przedstawiana jako jedna z największych klęsk oręża polskiego w XV wieku, której przyczyną były błędy taktyczne. W lutym 1454 r. w Chojnicach doszło do rewolty antykrzyżackiej, 15 lutego nowa rada miejska wypowiedziała posłuszeństwo komturowi człuchowskiemu, nie mając jednak nadziei na pomoc ze strony Związku Pruskiego, 24 marca miasto na powrót poddało się Zakonowi i wpuściło zaciężnych. Od końca kwietnia miasto było bezskutecznie oblegane przez wojsko polskie pod dowództwem Mikołaja Szarlejskiego. W sierpniu król Kazimierz Jagiellończyk skierował pod Chojnice pospolite ruszenie z Kujaw, nie zmieniło to jednak sytuacji, gdyż konne rycerstwo nie było w stanie szturmować murów. Tymczasem Zakon od kilku miesięcy z powodzeniem werbował zaciężnych we wschodnich krajach Rzeszy. Na czele piętnastotysięcznej armii (9 tys. konnych i 6 tys. pieszych) stanęli: zniemczony Piast - książę żagański Rudolf oraz szlachcic morawski Bernard Szumborski; 16 września armia ta, idąc od zachodu, wkroczyła koło Czarnego na Pomorze Gdańskie i omijając Człuchów, dwa dni później dotarła pod Chojnice, gdzie nieoczekiwanie zetknęła się z armią polsko-pruską, dowodzoną przez króla. Wojsko królewskie miało przewagę liczebną, jego trzon stanowiło pospolite ruszenie jazdy wielkopolskiej i kujawskiej w liczbie co najmniej 16 tysięcy, do tego kilka tysięcy pachołków i czeladzi obozowej, około pół tysiąca mieszczan i zaciężnych gdańskich oraz blisko tysięczny oddział rycerstwa pomorskiego pod dowództwem Jana z Jani. Armia polska była rozlokowana na wysoczyźnie wzdłuż wschodniego brzegu jeziora Zakonnego, stanowisko dowodzenia znajdowało się na wzgórzu przy dzisiejszej ulicy Piłsudskiego, skąd roztaczał się widok na niżej położony teren przyszłej bitwy. Do wojsk polskich dołączyli zaciężni Związku Pruskiego ( w liczbie ok. 2 tysięcy), którzy dotychczas oblegali miasto; był to krok nieprzemyślany, gdyż w ten sposób krzyżacka załoga miasta uzyskała swobodę ruchów.
Sztab armii polskiej zamierzał stoczyć bitwę po wschodniej stronie jeziora, jednakże głównodowodzący wojsk krzyżackich Bernard Szumborski szybko zorientował się w niekorzystnych warunkach terenowych, postanowił więc doprowadzić do starcia na własnych pozycjach, w tym celu upozorował niechęć do podjęcia walki. W tej sytuacji dowódcy polscy podjęli decyzję o ataku na wrogą armię na przeciwległym brzegu jeziora. Tak też się stało. Konnica szarżująca przez groblę jeziorną (rejon obecnej al.Brzozowej) zadała nieprzyjacielowi potężny cios, łamiąc pierwszą linię głównych sił i zmuszając część jazdy krzyżackiej do ucieczki. Skuteczny opór stanowiła jednak piechota, broniąca taborów.
W tej pierwszej, pomyślnej fazie bitwy poległ książę Rudolf i kilku rotmistrzów, a Szumborski dostał się do niewoli. Nagły zwrot w przebiegu zmagań bitewnych nastąpił wskutek niespodziewanego ataku na tyły wojsk polskich oraz na obóz królewski, w wykonaniu pięćsetosobowego oddziału zbrojnych, który pod dowództwem Henryka von Plauena wyrwał się z miasta przez Bramę Gdańską. Zaskoczenie było tak wielkie, że spowodowało panikę w szeregach w szeregach polsko-pruskich, również wśród oddziałów szturmujących tabor po zachodniej stronie jeziora Zakonnego. Nastąpiła bezładna ucieczka w różne strony, większość jednak starała się przedostać na powrót przez wąską groblę, co stało się przyczyną licznych utonięć w bagnach i mulistym jeziorze. Dowództwo nad oddziałami krzyżackimi objął ponownie uwolniony już szUmborski, nakazując pościg i atak na polski tabor, liczący około trzech tysięcy wozów ze sprzętem wojennym i prowiantem. Krzyżacy zdobyli 16 dział, namiot królewski z całym wyposażeniem, z pismami kancelaryjnymi i pieczęciami króla. Król Kazimierz, zagrożony wzięciem do niewoli, prawie w ostatniej chwili salwował się ucieczką z pola walki wraz z najbliższym swym otoczeniem. W bitwie, która trwała tylko trzy godziny (od 16:00 do 19:00), co najmniej trzy tysiące ludzi straciły życie, bardzo wielu dostało się do niewoli, w tym około trzystu znaczniejszych rycerzy polskich, wśród nich Mikołaj Szarlejski, a spośród przywódców pomorskich m.in. Jan z Jani. Klęska pod Chojnicami radykalnie zmieniła sytuację wojenną, zniweczyła szansę na szybkie zakończenie wojny z Zakonem. Zmagania o odzyskanie Pomorza Gdańskiego toczyły się jeszcze przez dwanaście lat i zakończyły zawarciem II Pokoju Toruńskiego.

... w/g "Bedekeru Chojnickiego" autorstwa K.Ostrowskiego ...