| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

"Sobiepańskie" miasteczko

proszę czekać...

Warszawa, w grudniu 1929 r.

Ze wszystkich okolic Polski najsłabiej znałem dotąd Lubelskie. Był to niegdyś, za czasów rosyjskich "zapadły kąt" pozbawiony prawidłowej komunikacji kolejowej, gdyż cała gubernia posiadała zaledwie jedną linię, a do niektórych miasteczek, jak własnie do Zamościa, trzeba jeszcze było od stacji jechać 54  km końmi. Nie dziwota, że kto nie posiadał bardzo ważnego i pilnego interesu nie kwapił się w te okolice.

Z komunikacją kolejową i dziś niewiele  jest tam lepiej, lecz samochód skrócił nam wszelkie przestrzenie. Mój poczciwy Fiat - bo jego to zasługa - zapoznał mnie nareszcie z tą połacią kraju. Przed tygodniem odwiedziłem Zamość i zostałem oczarowany. Oczarowany nie drogą oczywiście bo ta, choć stanowi część traktu Warszawa - Lwów i prowadzi przez Lublin, jest dalibóg serdecznie kanciasta, zwłaszcza z Warszawy do Garwolina i z Lublina do Zamościa.

- Któż nie słyszał o Zamościu?

- Wszyscy słyszeli, wszyscy czytali choćby w "Potopie", że panowali tu ongiś sławetny pan Jan "Sobiepan" Zamoyski, co to królowi szwedzkiemu Niedrlandy podarowywał w upominku. Każdy wie również, że od Zamościa wywodzi się nazwisko Zamoyskich. O tem jesteśmy przekonani choć to przekonanie jest najzupełniej "moralnej" natury, z rzeczywistością zaś nic nie ma wspólnego. Rzecz ma się właśnie przeciwnie.

Obszar dzisiejszego Zamościa w XVI w wieś Skokówka i dopiero dziad hetmana Jana Zamoyskiekiego Szczęsny zbudował w tem miejscu zameczek obronny. W tem zameczku urodził się późniejszy hetman i kanclerz. On też przeprowadził dalej dzieło przodków i w ten sposób powstał gród nazwany Zamościem. Było to zgodne z ówczesną modą nadawania nowym rezydencjom pierwotnych imion dawnych gniazd rodowych. Zamość tedy mnie oczarował. Spodziewałem się znaleźć mieścinę pełną błota, wybojów, kocich łbów, podstępnych rowów w poprzek ulicy, a ponad tem kilka jakichś szacownych zabytków historycznych, okupowanych i zeszpeconych przez handlujących żydków, tymczasem... Wjeżdżam od strony Krasnegostawu. Już przed miastem zaczęła się bardzo dobra jezdnia z klinkieru gładkiego jak stół, choć podobno leży niezmieniany, jeno trochę naprawiany od dwudziestu paru lat. Ulicami dostaję się do Rynku i oczom nie wierzę. Cała przestrzeń czworoboczna zachowała się żywcem z XVII i XVIII wieku, jakby w gablocie muzealnej. Wszystkie domy są z podcieniami, tak że wokół przechadzać się można nawet podczas deszczu, niemal wszystkie ozdobione staremi ornamentami, a pośród nich biały ratusz o bardzo szlachetnej linii i smukłej wieży, do którego wiodą majestatyczne rozgałęzione schody. Pośrodku dwa ogromne skwery, zajmują prawie całą wolną przestrzeń, a dookoła i środkiem jezdnia z doskonałej kostki klinkierowej. Czyściutko tu i jakoś mile.

Do samochodu zbliża się policjant i zwraca się do mnie uprzejmie :

- Pan będzie łaskaw zajechać na plac samochodowy, tutaj postój wzbroniony.

- Co takiego? Plac samochodowy ? - nie wierzę własnym uszom. - Gdzież to jest?

- Tędy na lewo... Przed dworcem autobusowym.

- Przed dworcem autobusowym?

Zdaje mi się, że śnię. - Plac samochodowy... dworzec autobusowy... jezdnia wszędzie równa jak stół...

Rzeczywiście jest i plac, jest i dworzec. Dworzec nie jest co prawda pałacem. Ot taki sobie budynek z drzewa, ale mieści bufet, zakład fryzjerski, poczekalnię i daje schron nieszczęsnym pasażerom w mróz lub słotę. Bodaj jedyny w Polsce - w Zamościu. Plac za to jest obszerny i znów równiutko brukowany klinkierem.


Naprzeciw dworca stacja benzynowa, szalecik dla obsługi.



Jeden z pozostałych boków placu zajmuje długi, duży i ładny budynek - rzekłbyś tylko wież mu brakuje, a będzie kościół.

- Co to jest?

- Teatr miejski.

Zaczyna mi się w głowie kręcić! Co ten Zamość? Co to za stolica? I teatr nawet posiada dla swych 23 000 mieszkańców. Teatr niegdyś był kościołem Franciszkanów. Po rozbiorach Austraiacy zajeli go dla celów wojskowych. Rosjanie też tam mieli jakieś biura czy magazyny, a Polacy odnowili go i zrobili zeń teatr. Grywają tam trupy przyjezdne a w międzyczasie kino. Kręcę głową i dziwię się. Co mam robić?

- Jakież tu jeszcze macie osobliwości?

- Osobliwości? Hm! No cóż? Mamy ogród zoologiczny.

- Do licha !

Rzeczywiście jest ! Niewielki coprawda, ale jest. Utrzymuje go grono nauczycieli. Jest trochę ptactwa i trochę okazów krajowej fauny. Niestety zwiedzić nie mogłem, bo był zamknięty za to naprzeciw zaintrygowała mnie piękna brama.

- A to co?

- Wejście do parku miejskiego.


Cichutko, prywatnie uszczypnąłem się w ramię, by się upewnić, że nie śnię, bo park jest cudowny! Słowo daję, imponujący! Młody jeszcze, ale co za obszar,  jakie rozplanowanie wśród dawnych fos i murów fortecznych ! Jest tam  pływalnia nawet, gdyż opodal wody swe toczy rzeczka Topornica czy może Łabuńka , bo ta stolica nad dwiema leży rzekami. Wychodzę z parku i słuchajcie! - Jeżeli nie zemdlałem z nadmiaru wrażeń , to dowodzi jedynie moich silnych nerwów - Z za zakrętu  wytrysnęła  niska parokonna platforma, a na niej równiótko, pięknie poustawiane, dobrze wam znane, o Poznaniacy ! i wy wszyscy , którzyście odwiedzali Powszechną Wystawę Krajową, garnuszki cynkowe, kubełki smukłego kształtu, przypominające najmłodszą dumę Poznania, jedyną rzekomo w Polsce spalarnię śmieci.

- Co to jest znowu ? - pytam nieufnie mego informatora i myślę: jeżeli mi powie, że Zamość ma spalarnię śmieci to go spalę żywcem. Nie dotrzymałem tego cichego przyżeczenia, a jednak Zamość ma spalarnię śmieci. Nie przypomina ona poznańskiej, nie fabrykuje sztucznych kamieni, ani rur kanalizacyjnych, ani marmuru ani biżuterii, ale po prostu pali śmiecie.

- Po co mają cuchnąć i zakurzać powietrze - powiada po prostu mój przewodnik. Racja! Po co mają cuchnąć? - Czy może być coś prostszego. Lecz nie tutaj koniec relacji o cudach Zamościa. Posiada on jeszcze elektrownię, zasilającą w prąd okolicę w promieniu 30 kilometrów, posiada dom noclegowy, gdzie się otrzymuje ciepły i czysty pokoik za 1 złotówkę, posiada wzorową szkołę rzemieślniczą, posiada ... Nie wiem co jeszcze posiada, ale gdyby mi ktoś powiedział, że posiada kolej podziemną - uwierzę.  Zamość? Czemu nie.  Już za to samo, że jest czysty jak salon, że nie ma ani kawałeczka złej jezdni, że wybudował dworzec autobusowy, że nawet Żydków zmusił do składania śmieci do garnuszka - wart jest pomnika!

Nie wiem czy się zdarzyło, by miastom stawiano pomniki , ale postawiłbym mu monument. Zresztą, stara siedziba Zamoyskich sama jest pomnikiem. Widziałem już w Polsce i nie tylko wiele miast. Widziałem miasta olbrzymy i malusieńkie mieścinki. Widziałem miasta o przedwiecznych tradycjach artystycznych i kulturalnych. Widziałem miasta, które się szczycą  swemi pałacami, muzeami i katedrami, a mieszkańcy chodzą z szacunkiem wkoło tych skarbów, przekazanych przez wieki minione, nie śmiąc z nimi współżyć. Nie waham się powiedzieć, ta głucha mieścina, ten Zamość jest czemś zupełnie temu wszystkiemu przeciwnem. Współcześni jej mieszkańcy nie tylko przyglądają się starym zabytkom, lecz napełniają je wciąż nowem życiem. Naprzeciw teatru-kościoła coś murują.

- Co tu się robi - pytam.

- To widzi pan była stara elektrownia, a po drugiej stronie ulicy ma pan stare mury forteczne i celę, w której więziono Łukasińskiego. Ponieważ mamy nową elektrownię, więc starą się rozbiera, a na jej miejsce wybuduje się brakującą część murów twierdzy. W ten sposób wylot ulicy Lwowskiej uzyska piękną stylową i zgodną z duchem otoczenia oprawę.

Zdumiewające!

- Cóż za ludzie mieszkają w tem mieście, że tak o wszystko dbają i w takim ładzie utrzymują? Dlaczego w innych miastach tak się nie dzieje? Mój informator się zamyślił  a potem odpowiedział:

- Wydaje mi się, że na to złożyło się wiele przyczym. - Przez trzy wieki właścicielami Zamościa byli Zamoyscy i oni tu osadzali mieszczan. Osadzali Ormian, osadzali Wołochów, jeńców węgierskich i innych. Stąd tyle tu nazwisk o brzmieniu obcem. A może z tej mieszaniny wytworzyła się jakaś nowa, gospodarna rasa.

Może. Nie wiem, nie badałem, to jedno pewne, że nigdzie w Polsce, nie widać tak pieczołowitej ręki całego obywatelstwa, jak w tej właśnie mieścinie.  Wszędzie też, i tu, i w okolicy słychać i widać wspomnienia Zamoyskich, dobrych gospodarzy tej okolicy. Nawet ludność włościańska ma żartobliwe przysłowie :

- Jestem chłop ordynacki, nie mam chleba jadam placki.

Tradycje hetmanów i Sobiepanów, dobrych obywateli, dobrych patriotów i dobrych gospodarzy przetrwały wieki i weszły widać w krew obywateli, którzy widać myślą po "sobiepańsku":

- Niech tam w Polsce będzie jak chce, a u nas musi być ład i porządek.

Pokażcie mi drugie takie miasto w Polsce.



Zdzisław Marynowski


Artykuł zamieszczony w "Samochód; ilustrowany tygodnik: zagadnienia nowoczesnego automobilizmu sportowego, komunikacyjnego i transportowego: technika-praktyka-kronika 1929.12.15 Nr 11"

Skomentuj artykuł
Cytat: „ gdzie za 1 złotówkę otrzymuje się pokój ciepły i czysty”
Refleksja: w tym czasie 1 zł, to w przybliżeniu 1 kg cukru. Nie znam wszystkich cen noclegów w Zamościu. Jednak mnie nie udało się znaleźć tańszego niż 100 zł. Ile kg cukru można kupić za 100 zł.?
Ciekawy artykuł o arcy ciekawym mieście. Trzeba w tym roku pojechać do Zamościa.
2012-02-23 09:05:52 (14 lat temu)
 
do Władysław Ruszkowski: Na ten tekst trafiłem przypadkiem. Dla kogoś kto zna Zamość i mieszka w nim "parę lat" te opisy w artykule są rewelacyjne. Zestawienie tych pochwał z obrazem Zamościa w latach powojennych i aż praktycznie do lat 90 jest szokujące.
2012-02-23 11:10:04 (14 lat temu)
  
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: gosławice pomnik sandomierz stado brzeszcze tauron stadnina brzeszcze tauron MOST GRUNWALDZKI brzeszcze tauron brzeszcze tauron\ boruta zgierz Łąck brzeszcze boruta zgierz brzeszcze brzeszcze kopalnia rogów rogów dieskau Kielce Kielce krugs Falowiec wanowitz boruta zgierz jachowicza kościół kościół gosławice gosławice chwaliszewo 66 aleja jana pała II 12 Chwaliszewo przybysławice gutanów krosno