starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 5.73

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Cieszyn Boguszowice ul. Kręta Gospoda "U Heroka"

2013 , Pozostałości obiektów gospodarczych i mur oporowy.

Skomentuj zdjęcie
Dobrze, że mamy choć tyle z dawnych budowli

PS - będąc w rejonie Pilzna, mam zrobione zdjęcia jednego z pałacyków, czy raczej dworku Potockich, też taka ruina, ale mury jeszcze są normalnej wysokości, pokażę kiedyś, są tam też fajne dawne dachówki ceramiczne
2015-01-26 23:04:23 (11 lat temu)
grzegorzem
Na stronie od 2012 marzec
14 lat 2 miesiące 6 dni
Dodane: 26 stycznia 2015, godz. 18:50:02
Autor zdjęcia: grzegorzem
Rozmiar: 1600px x 1200px
2 pobrania
1047 odsłon
5.73 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia grzegorzem
Obiekty widoczne na zdjęciu
restauracje
Gospoda "U Heroka"
więcej zdjęć (17)
Zlikwidowano: 1988
Dawniej: Gospoda "U Fararza"

Historia wyszynku wódki w Boguszowicach jest nierozerwalnie związana z okresem, w którym Komora Cieszyńska szczególnie mocno zabiegała o zapewnienie sobie monopolu w zakresie korzystania z prawa propinacji. W rezultacie tych działań doszło w pierwszej połowie XVIII w. do sporów między nią a miastem . Zatarg dotyczył też prawa szynkowania gorzałki w Boguszowicach, stanowiących wówczas uposażenie tzw. " szpitolka", instytucji miejskiej powołanej do opieki nad starcami, ubogimi i chorymi . W procesach sądowych z Komorą interesy szpitala reprezentowało miasto. Alois Kaufmann przywołał w swojej kronice zdarzenia z lat 1722, 1748, odnoszące się do tego konfliktu. Szpitalowi mieszczańskiemu, z tytułu prawa feudalnego także przypadał przywilej produkcji i wyszynku wódki, jego realizację utrudniały jednak działania książęcej Komory. Pomimo to, sądowy spór z Komorą rozstrzygnięto na korzyść miasta, co otwarło drogę do uruchomienia nowej inwestycji ( 1748). W Boguszowicach zbudowano gospodę. W 1787r. Boguszowice sprzedano na licytacji, wyjątek stanowiła karczma, która pozostała własnością miasta. Gospoda była wydzierżawiana, a pozyskane z tytułu dzierżawy środki szły na utrzymanie szpitala. W późniejszych dokumentach odnajdujemy jasno sformułowany i sprecyzowany stan prawny, z którego wynika, że realność nr.1 w Boguszowicach stanowiła własność funduszu "Teschner Burgerspitalsfond" zarządzanego przez Gminę miasta Cieszyna. Do realności tej, dekretem Starostwa z 2.10.1881, przypisana była koncesja z prawem wyszynku wódki, piwa, wina oraz podawania potraw. Miasto sprawowało naczelny zarząd nad majątkiem swojego szpitala, od początku jego istnienia, co za tym idzie, ono też dokonywało wydzierżawiania szynku. Pod tym patronatem i w przytoczonym stanie prawnym karczma oficjalnie działała jako gospoda miejska. Warto jeszcze dodać, że po pożarze "szpitolka" w 1882 roku powstały nowe placówki , które przejęły zadania dawnego mieszczańskiego przytuliska i w odniesieniu do nich boguszowicka arenda nadal pełniła swoją pierwotną rolę.

br />


Wiekowość i ważność arendy posiadały swoje odbicie w znaczącym, pierwszym numerze budynku. Gospoda była widoczna i łatwo dostępna z drogi frysztackiej, a jej rozległe zaplecze oraz położenie w historycznym centrum wsi i w bliskości miasta sprawiały, że pełniła rolę typowego zajazdu. Jako "Dawny Zajazd" opisano budynek gospody także w Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce (Powiat Cieszyński), gdzie przedstawiono jego architektoniczna charakterystykę. Położenie realności nr 1 oraz dokładne rozmieszczenie obiektów wskazuje plan sytuacyjny z początków XX w. Dokument przedstawia na parceli nr 2 cztery obiekty wchodzące w skład dzierżawionego przez arendarza majątku, a także przyległy grunt rolny oraz lasek. Całość tworzyła zwarte obejście, zagrodę. W odniesieniu do opisanego planu przedmiot dzierżawy, wyszczególniony w dokumentach z 1924 i 1927r., nie wykazuje wielu różnic, natomiast precyzuje charakter zabudowy. Składały się na niego następujące obiekty : budynek szynkarski i mieszkalny, podpiwniczona szopa na siano, murowana stajnia dla bydła rogatego i koni oraz stodoły z murowanymi filarami. Nie ujęto w kontrakcie dzierżawy kręgielni, która przylegała do gospody od strony północnej. W ogrodzie znajdowała się także tancubuda.



Od 1751 roku szynk był dzierżawiony przez żydowskich arendarzy. Pierwszym z nich był Löbel Foltin. Gospodę w jego imieniu prowadził szwagier. Także w wieku XIX szynkowali w zajeździe żydowscy gospodzcy. W ostatnich dekadach tego stulecia gospodę prowadził Alois Goldberger ( 1818 - 1901), nazywany "boguszowickim farorzem", stąd w lokalnej tradycji długo funkcjonowała nazwa gospody - " Do Farorza", " U Farorza" . Następnie, do roku 1924, arendę prowadziło małżeństwo Donath. Emil i Matylda Donath byli ostatnimi, starozakonnymi dzierżawcami. W wyniku wygranego konkursu, rozpisanego przez władze miasta, nowym dzierżawcą został Ludwik Herok. Gospodę przejął 1.12.1924r. Nowy restaurator stał się osobą powszechnie szanowaną, pełnił na przykład funkcję sędziego przysięgłego przy Sądzie Ckręgowym w Cieszynie (1930). Nazwisko gospodzkiego szybko zaczęło funkcjonować w zwyczajowym nazywaniu boguszowickiej gospody, co znajduje swoje odbicie w notkach prasowych z okresu przedwojennego, relacjach ustnych starszych mieszkańców Boguszowic, a nawet w opisach archiwalnych zdjęć w prywatnych albumach. Dawna nazwa "U Farorza" traciła popularność. W czasie wojny losy restauratora potoczyły się tragicznie. Ludwik Herok trafił do obozu koncentracyjnego w Zwickau. Jego nazwisko znajduje się na pomniku ofiar terroru hitlerowskiego w Cieszynie Pastwiskach. br />


Powojenny rozdział historii boguszowickiej gospody w dużej mierze stanowi okres powolnego zapomnienia w jaki popadała. W pierwszych latach po wyzwoleniu zmieniał się charakter i wykorzystanie obiektu. Nie pierwszy raz w swych dziejach budynek stanął do dyspozycji miejscowej społeczności. Zmagająca się z brakiem lokali pobliska szkoła korzystała z gospody, gdzie zaimprowizowano pomieszczenia lekcyjne. OSP Boguszowice, w celu pozyskania niezbędnych funduszy, tradycyjnie urządzała tu zabawy taneczne. W późniejszym czasie zabytkowy obiekt stał się już tylko budynkiem mieszkalnym. W pamięci sąsiadów zachowały się nazwiska lokatorów: Długosz, Pszczółka. Z ich wspomnień można przywołać schyłkowe obrazy np. niszczejące pozostałości kręgielni, która kiedyś dostarczała rozrywki bywalcom "Herokówki". Koniec nadszedł w ostatnich latach PRL-u. We wrześniu 1988 roku, w uzasadnionej trosce o bezpieczeństwo mieszkańców, na łamach Głosu Ziemi Cieszyńskiej informowano o niebezpiecznym dole, który powstał na skutek rozbiórki fundamentów starej gospody w Cieszynie- Boguszowicach. W króciutkim tekście zatroskany autor, kierujący się niewątpliwie najlepszymi intencjami, pisał, że dokonano rozbiórki "zabytkowego chyba budynku"...


ul. Kręta
więcej zdjęć (26)