starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 5.89
Skomentuj zdjęcie
Tego ogrodzenia już nie ma.
2015-01-31 12:26:58 (11 lat temu)
Wacław Grabkowski
+3 głosów:3
do Neo[EZN]: Wspinałem się kilka razy dostawiając rower do ogrodzenia i fociłem jedną ręką :)
2015-01-31 20:27:52 (11 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Z doświadczenia wiem, że nie było łatwo dostać się do tego ogrodzenia - z jednej strony rzeka, przy murze badyle, pewnie niektóre z kolcami. Ja dzisiaj wdepnąłem w dwie psie kupy chodząc po takich terenach - w jedną na środku chodnika...
2015-01-31 22:26:21 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Tak, płot dość wysoki, ale jak ma się rower to można wspiąć się na ramę i masz widok jaktalala.
2015-02-01 21:13:39 (11 lat temu)
Wacław Grabkowski
+2 głosów:2
do Neo[EZN]: Słuchaj Piotrze, tam w psią kupę nie wdepniesz, ale już na Traugutta albo na Krakowskiej na pewno tak. Ja niekiedy wdeptuję i mam długotrwałe i nieprzyjemne zajęcie z odkażaniem buta. I wydaje mi się, że te moje wdepnięcia w coś takiego, pełnego chorobotwórczego paskudztwa są wynikiem ekspansji Niemców na nasz rynek. Bo: noszę okulary niemieckie firmy F……., zakraplam oczy kroplami niemieckimi pod nazwą C….., piję piwo niemieckie H……, wzmacniam czujność kawą niemiecką D……. . I wszystko na nic…. :))
2015-02-01 21:41:14 (11 lat temu)
ZPKSoft
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: A wystarczy tylko patrzeć pod nogi ;)
2015-02-01 21:59:37 (11 lat temu)
do ZPKSoft: Ale jak owczarek niemiecki narobi to nie wypatrzysz :)
2015-02-01 22:02:23 (11 lat temu)
do Wacław Grabkowski: A to dlaczego ? Kupa - niewidka ?
2015-02-01 22:03:29 (11 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do ZPKSoft: Zosiu, zapewniam Cię lubię psy. Zawsze jakiś był przy mnie i dzieciach. A mój pierwszy pies Maks leży pod estakadą przy Krakowskiej. Został tam wrzucony przez złych ludzi i zabetonowany przez nic nie wiedzących o zbrodni robotników.
Kupa - niewidka. Najgorzej jest na moim podwórku wieczorem albo w nocy. Kiedy troje wysiada z samochodu na pewno któryś wdepnie.
2015-02-01 22:14:47 (11 lat temu)
ZPKSoft
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: No cóż, uroki miasta. Cóś jeszcze pamiętam z wrocławskich czasów. Zdarzały się miny również i w windzie. Ale to nie wina psów tylko ludzi.
2015-02-01 22:20:05 (11 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do ZPKSoft: Tak, dokładnie :)
2015-02-01 22:22:22 (11 lat temu)
do ZPKSoft: Agatka wjechała kiedyś w psią kupę rowerem - nie zauważyła tego, rower złożyłem i schowałem w bagażniku auta (składak) - pechowo gumowa rączka dotknęła pobrudzonego koła. Likwidacja tej nieprzyjemnej woni była niesamowicie upierdliwa - pucowaliśmy, szorowaliśmy i nic - dalej czuć było delikatny smród. W końcu udało mi się uporać z tym problemem - nie pamiętam co użyłem ale rączka pachnie już ładnie :)
2015-02-01 22:25:38 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: U nas psie odchody tez sie czasem zdarzają, częściej jednak czuć odór skunksa, Z 10 lat temu mój pies zaczął szaleć na podwórku, "niech sobie szczeka" pomyślałem... i tu był błąd...kundel dostrzał strzał w sierść i zamiast zatrzymać skubańca na progu ten wystraszony smrodem wleciał mi między nogami do pokoju tarzając swój grzbiet w swoje ulubione wyro... nie wiedziałęm co robić.. bo ani go wygonić na dwór nie dało rady, ani też zacząć szorować w wannie ( potrzeba sosu pomidorowego) do tego uderzający nozdrza odór walił jak młot po nosie, udało się skubańca odizolować w garażu, Pojechałęm zaraz do sklepu po chemiczna pomoc. Trzeba było odkazić z respiratorem na nosie sierść, podłogę, wykładziny, jego zaś wyro poszło do natychmiastowej wymiany. Cuchnęło wszędzie długo, zbyt długo.
2015-02-01 22:37:00 (11 lat temu)
do esski : ... dlatego cieszę się, że u nas nie ma tych zwierząt :) Polska to bardzo bezpieczny kraj pod względem fauny - trzeba tylko uważać na niedźwiedzie i łosie.
2015-02-01 23:04:59 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Za to mamy szwędające się po ulicach sarny... podczas takiego hamowania nie raz nie dwa nosem w szybę ślad zaliczałem... Tak sarny jak i wiewiórki to pasożyty miejskie. Osobiście zajechałem kilka szopów, wyskakuja na jezdnię kiedy juz nie ma żadnych szans aby przyhamować. Jedynie między kołą brać, a i to nie pomaga... We wrześniu wyszła mi na jezdnie martula, za nią czwórka potomstwa... matula przeżyła ... reszta została mi na błotnikach
2015-02-01 23:44:23 (11 lat temu)
Wacław Grabkowski
Na stronie od 2009 czerwiec
16 lat 10 miesięcy 2 dni
Dodane: 30 stycznia 2015, godz. 20:26:34
Autor zdjęcia: Wacław Grabkowski
Rozmiar: 1600px x 1200px
Aparat: FinePix S5700 S700
1 / 350sƒ / 5.6ISO 1006mm
0 pobrań
891 odsłon
5.89 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wacław Grabkowski
Obiekty widoczne na zdjęciu
szkoły wyższe
Architekt: Stefan Kuryłowicz
Biuro: Kuryłowicz & Associates Sp. z o.o.
Zbudowano: 2011-2012
ul. Na Grobli
więcej zdjęć (1764)
Dawniej: Am Weidendamm