starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 5.72

Polska woj. łódzkie Łódź Zdrowie ul. Pszenna

15 lutego 2015 , Ulica Pszenna - widok w kierunku wschodnim od strony ul. Żniwnej.
Podobno w 2015 r. w ramach modernizacji ulica ma zamienić się w woonerf. Pomysł wydaje się dość karkołomny.

Skomentuj zdjęcie
Czemu uważasz za karkołomne utwardzenie ulicy? Chyba stoimy na takim poziomie rozwoju cywilizacyjnego, że jesteśmy w stanie wykonać dużo bardziej skompilowane inwestycje
2015-02-22 21:46:03 (11 lat temu)
do Bałuciorz: Domyślam się, że Twój komentarz ma ironiczny podtekst. Nie chodzi o samo utwardzenie. Wiemy dobrze, że ta ulica potrzebuje tego i z tym nie będzie problemu. Tylko po co to nadęte podciąganie tego pod kategorię woonerfu, kiedy na tej ulicy o długości ponad 300 m stoi kilkanaście domków, co druga parcela jest pusta, mieszka tu raptem może z 50 osób i panuje niewielki ruch samochodowy. Teoretycznie taki pomysł powinien odpowiadać mieszkańcom, bo ma polepszyć ich jakość życia (poza samym utwardzeniem), ale czy na pewno? Prawdopodobnie chodzi tylko o to, żeby zaoszczędzić na chodnikach (będzie sama jezdnia i ograniczenie szybkości do 20 km/godz, którego i tak nikt nie będzie przestrzegał). Tutaj żadne ławki na ulicy nikomu do niczego nie są potrzebne.
2015-02-22 22:57:48 (11 lat temu)
Bałuciorz
+1 głosów:1
do blaggio.: No właśnie jak zrobimy normalną ulicę nikt nie będzie przestrzegał 20 km/h, nie będzie zieleni tylko sam beton i asfalt. A ławek tutaj nie widzę Ale narzekać można na wszystko, taka już nasza natura
2015-02-24 13:48:06 (11 lat temu)
blaggio.
+1 głosów:1
do Bałuciorz: Narzekać trzeba, tam gdzie trzeba. Przyznam się, że wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z wizualizacjami planowanych "woonerfów". Z tego, co zobaczyłem, wynika, że z prawdziwych woonerfów wzięto tylko podstawową koncepcję wyhamowania ruchu samochodowego i nieoddzielania go od ruchu pieszego. Do tego nie potrzeba używać obcobrzmiącego słowa. Proponowane rozwiązania jak najbardziej zasługują na poparcie.
Dla mnie używanie pojęcia woonerfu ma sens tam, gdzie przynosi to znacząco inną jakość: tam, gdzie był spory ruch samochodowy i spory ruch pieszy, ten pierwszy zostaje ograniczony by skorzystali na tym piesi, i najczęściej dotyczy to rejonów o bardziej intensywnej zabudowie mieszkalnej czy usługowej. Wtedy korzyść z tego jest znacząco odczuwalna, ale nie tam, gdzie przejeżdża jeden samochód na godzinę, czy przechodzi jeden człowiek na kwadrans, a takie, przesadnie może ujmując, są te ulice mające zostać "woonerfami". Te "odzyskane" dla pieszych przestrzenie trzeba dodatkowo urządzić, nie tylko wybrukować i posadzić nowe drzewka, a tu tego nie będzie, bo dla kogo?
2015-02-24 15:39:27 (11 lat temu)
Bałuciorz
+1 głosów:1
do blaggio.: Nie wiem jak Ty, ale ja wolę mieszkać przy ulicy z drzewami i krzewami niż przy betonowej pustyni z progami, na których hałasują podskakujące samochody.
2015-02-24 17:31:06 (11 lat temu)
blaggio.
+2 głosów:2
do Bałuciorz: Oczywiście, że wolę mieszkać przy ulicy z zielenią, i przy takiej właśnie mieszkam.
Co do betonowej pustyni: przyjrzyj się pod linkiem, który podałeś, wszystkim czterem projektom; tam wszędzie 90 % powierzchni jest wybrukowanych kostką od płota do płota, pozostawiono tylko małe wysepki z trawą i drzewami, więc nie w tym rzecz.

Rzecz w tym, że władze miejskie epatują nas pojęciem, które nie w pełni jest adekwatne do tego, co wniesie do życia mieszkańców tych czterech ulic realizacja ich projektów. Wybrane ulice (Pszenna, Selekcyjna, Świerkowa i Kozietulskiego) to krótkie ulice bez wylotu lub z ograniczonym dostępem do głównych ulic, co oznacza, że jest tam niewielki ruch generowany tylko przez ludzi dojeżdżąjących do swoich domów. Wobec tego właściwie nie odczuje się tam "efektu woonerfu". Są to ulice wąskie, gdzie poza pełnowymiarową jezdnią nie pozostaje już zbyt wiele miejsca na chodniki, a tym bardziej na zieleń. Do tego co kilka metrów wypada wjazd na posesje. Więc najrozsądniejszym rozwiązaniem było przyjęcie jednoprzestrzennego pasa chodnikojezdni z dodatkową powierzchnią do parkowania po boku w niektórych wypadkach, co pewnie jest tańsze od klasycznego rozwiązania. Ktoś przypiął do tego lotne obecnie określenie woonerfu, żeby dodać sobie splendoru, określenie bardzo pretensjonalne w tym przypadku, określenie za którym tak na prawdę nie kryje się nic specjalnego. I to mnie głównie wku...a.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: gramatyka
2015-02-24 20:52:05 (11 lat temu)
blaggio.
Na stronie od 2013 listopad
12 lat 6 miesięcy 3 dni
Dodane: 21 lutego 2015, godz. 20:48:51
Autor zdjęcia: blaggio.
Rozmiar: 1500px x 1058px
Licencja: CC-BY-NC 3.0
Aparat: Canon PowerShot SX100 IS
1 / 320sƒ / 4ISO 809mm
1 pobranie
732 odsłony
5.72 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia blaggio.
Obiekty widoczne na zdjęciu
ul. Pszenna
więcej zdjęć (5)
Ulica Pszenna to jedna z kilku lokalnych ulic zaczynających się przy torach linii kolejowej Łódź Kaliska - Zgierz i kończących się przy ul. Borowej. Ulica ma długość ok. 350 m.

Wybudowana w 1902 r. linia Kolei Warszawsko-Kaliskiej przecięła staromiejską niwę Nowe Przymiarki rozciągającą się pomiędzy dzisiejszymi ulicami Stolarską i Borową. Na terenie po zachodniej stronie torów przed I wojną światową rozpoczęła się parcelacja pól. W okresie międzywojennym wzdłuż ulic wytyczonych zgodnie z przebiegiem dawnych zagonów powstawały niewielkie budynki mieszkalne. Ulica Pszenna w odróżnieniu od pozostałych wspomnianych ulic ma przebieg krzywoliniowy, ponieważ na tyłach posesji położonych po jej stronie północnej biegła kiedyś granica starego miasta Łodzi z wsią Żabieniec. Obecnie ulica kończy się przy ul. Żniwnej poprowadzonej od ul. Owsianej jeszcze przed II wojną światową. Zabudowa tutaj w zasadzie nie zmieniła się do dziś. W 2015 r. ulica będąca dotąd drogą gruntową została zmodernizowana w stylu woonerfu.