29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Udostępniony nam przez grodkowską bibliotekę skan starego zdjęcia (pocztówki)
spowodował wszczęcie poszukiwań miejsca, gdzie mieścił się ten dom izolujący chorych na trąd. Na zdjęciu widać wyraźnie, że szachulcowy budynek umieszczono na murach obronnych. Większość z 1300 m obwarowań została rozebrana w 1825 r., zniwelowano też wały ziemne i zasypano fosy, tworząc na ich terenie planty. Pozostały więc nam do sprawdzenia zachowane odcinki murów w pobliżu ulic : Chrobrego, Jagiełły, Wyspiańskiego, Wrocławskiej i Warszawskiej.
Po analizie dawnego planu miasta z 1620 r
zawęził nam się obszar poszukiwań. Zgodnie ze wcześniejszymi przewidywaniami zaznaczony na planie obiekt to Pesthauschen zwany inaczej domem morowym mógł się znajdować vis a vis dawnego szpitala miejskiego.
Idąc tym tropem posuwaliśmy się wzdłuż wewnętrznej ściany murów obronnych, od Bramy Lewińskiej w kierunku północnym. Po kilkudziesięciu metrach, po dojściu do osiedlowego placu zabaw,
napotykamy na wyraźnie nadbudowany odcinek muru. Pierwszy rzut oka i to jest to ! Na wysokości 2 m od poziomu widać wyraźnie ślady po 8 zastrzałach,
w rozstawie co 90 cm i w odległości 1 m od górnej krawędzi muru.
Analiza zewnętrza muru w tym miejscu pokazała, że podobne ślady zastrzałów znajdują się i tutaj, na wysokości ok. 3 m od obecnego podłoża.
Wyraźnie widać, że mur został nadbudowany dawno temu i tylko na tym odcinku.
Teraz już wiemy, że na zdjęciu przedstawiono obiekt od strony obecnej ul. Szpitalnej, taka skarpa jest do dziś na zewnątrz obwarowań.
Na podstawie pomiarów i dostępnego zdjęcia oszacowaliśmy wymiary budynku - 6,30 m długości, 3,20 m szerokości, 4,50 m wysokości. Nie był to więc obiekt mogący stać się miejscem izolacji chorych na trąd (czy też inną chorobę zakaźną) w znacznej liczbie. Czyli nie wchodzi w rachubę zabezpieczenie miasta na czas licznych wówczas epidemii. Zapewne służył doraźnie jako miejsce odosobnienia dla kilku osób.
Porównanie ze starym zdjęciem mówi nam jeszce o przeprowadzanym remoncie (remontach). Mur przy narożach budynku był wyraźnie odnawiany. Kiedy- trudno określić, ale jeżeli to izolatorium stało do lat 40-tych XX w. to zapewne w przedziale lat wyznaczonym przez moment wykonania zdjęcia i czasem działań wojennych. Ale to tylko hipoteza. Nie zachowały się inne ślady budynku, nie ma też pozostałości po wejściu do domu morowego. Być może nigdy go nie było a pensjonariusze wchodzili po przystawianej z dołu drabinie, żywność i wodę wciągano na linie. Ale to pewnie tylko daleko idące domniemania.