|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 13 głosy | średnia głosów: 5.97
lipiec 2015 , Tryńcza - zrujnowana, austro - węgierska strażnica kolejowa z ok. 1905 r. przy moście kolejowym na rzece Wisłok w linii Lublin - Przeworsk. Z ok. 30 podobnych strażnic wybudowanych w tamtym czasie na terenie Galicji, w obecnych granicach Polski zachowała się w widocznym stanie ta w Tryńczy, dobrze zachowana i pełniąca obecnie funkcje mieszkalne strażnica w Tarnowie oraz fragmenty obiektu w Okleśnej koło Alwerni. Z lewej stary i nowy most kolejowy nad Wisłokiem.Skomentuj zdjęcie |
1 / 125sƒ / 5.6ISO 20018mm
7 pobrań 2362 odsłony 5.97 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia Thor Obiekty widoczne na zdjęciu
Most kolejowy więcej zdjęć (4) Zbudowano: 2015 Most kolejowy (stary) więcej zdjęć (13) Zbudowano: XIX/XX Strażnica kolejowa więcej zdjęć (14) Zbudowano: 1905 Dawniej: Wachhaus Tryncza Między Tryńczą a Grodziskiem Dolnym znajduje się ponad stuletnia budowla o której przeznaczeniu wiedzą nieliczni. Aby odkryć tajemnicę „wachhauzu” – jak lokalni mieszkańcy zwykli ją nazywać, musimy cofnąć się do czasów zaborów. Na początku 1900 roku otwarto w Galicji nowe połączenie kolejowe. Licząca 74,7 km linia prowadziła z Przeworska przez Leżajsk i Nisko do Rozwadowa. Dworce Grodzisko Dolne, Leżajsk, Ruda (obecnie Nowa Sarzyna), Łętownia, Rudnik i Nisko zbudowano według dwóch uderzająco podobnych projektów (w wersji mniejszej dla przystanków i większej dla stacji), zmieniając tylko niektóre elementy wykończenia. W 1914 roku w Galicji istniało ponad 30 podobnych lub bardzo podobnych ufortyfikowanych strażnic kolejowych. Wszystkie projekty zakładały upodobnienie do zameczku i ukrycie funkcji obronnej. Strażnica Tryńcza (przydzielano nazwę najbliższej stacji lub przystanku) jest jedną z dwóch zachowanych do dzisiaj, obok strażnicy w Tarnowie. W Okleśnej koło Alwerni zachowały się fragmenty strażnicy broniącej mostu na Wiśle. Strażnice kolejowe miały zabezpieczyć newralgiczne odcinki tras kolejowych (mosty i tunele) przed zniszczeniem. Strażnica Tryńcza powstała około roku 1905, chroniła most linii kolejowej biegnącej bardzo blisko rosyjskiej granicy, niemal równolegle do linii Sanu. Dwukondygnacyjny budynek strażnicy wzniesiono z cegieł, przy czym dolną kondygnację obłożono z zewnątrz piaskowcem, co przypomina kamienny fundament. Powyżej nałożono tynk z poziomym boniowaniem. Stropy wykonano w technice Kleina. Na dwóch narożnikach dodano wieże, pozostałe dwa ścięto. Zewnętrzne schody prowadzą na I piętro. Wewnętrzna klatka schodowa prowadzi na parter i półpiętro, z którego wychodzi się na dach. Ponad poziom stropodachu wznosiła się ścianka attykowa (dziś częściowo rozebrana) i komin (całkowicie rozebrany). Stropodach nachylony jest pod kątem 5º, co zapewniało spływ wody do rynny (obecnie rynny nie ma, co powoduje wypłukiwanie zaprawy, wykwity i porastanie roślinnością). Każde piętro posiada kilka względnie dużych okien, które wyposażone były w stalowe okiennice, oraz kilkanaście otworów strzelniczych, które przed mobilizacją pozostawały zatynkowane od zewnątrz. Niestety nie zachowały się w nich płyty pancerne. Dodatkowo na górnej kondygnacji wykuszu po stronie północnej 3 otwory strzelnicze zostały znacznie powiększone, tym samym pozbawione pancerzy, zapewne długo po I wojnie światowej. Ochronę strażnic stanowiły stalowe ogrodzenia, często także kłujące krzewy. Największe pomieszczenia budynku na obu piętrach to izby mieszkalne dla około 10 żołnierzy każda. Oficer zajmował mniejsze pomieszczenie na I piętrze. Budynek posiadał dwie latryny (ubikacje), system ogrzewania, połączenie telefoniczne i magazyn amunicji. Tak jak w przypadku innych obiektów fortecznych, w pobliżu wartowni kolejowych obowiązywał całkowity (do 570m) i częściowy (570–1150 m) zakaz budowania obiektów cywilnych bez zgody władz wojskowych. W czasie I wojny światowej strażnicę obsadziło wojsko austro-węgierskie. W latach niemieckiej okupacji istniał w niej posterunek niemieckiej straży kolejowej. Dziś budynek jest własnością PKP. Nie zniszczyły go dwie wojny światowe, ale współcześni złomiarze, graficiarze i amatorzy owocowych alkoholi. (Autorem opisu jest Sławomir Kułacz - ) |