Zakrzów przed i po 1946 roku to głównie Dobra (Dauber ) i papiernia
Zakrzów przed i po 1946 roku to głównie Dobra (Dauber ) i papiernia jedna dawała wypoczynek, druga pracę, O zakrzowskiej papierni wiemy dosyć dużo, był to przed wojną największy tego typu zakład na całym Śląsku i obok małego browaru Maxa Fulde kilku sklepów, zakładów gastronomicznych i gospodarstw ogrodniczych główny pracodawca dla okolicznych mieszkańców. Natomiast o wypoczynku w Zakrzowie ( Sacrau) ciągle wiemy niewiele choć i to sie ostatnio zmienia, portal nasz ma w tym swoje zasługi. Zakrzowianie zarówno przed jak i ci co przybyli na te ziemie po 1946 roku z przyjemnością wypoczywali nad malowniczą dawniej płynącą przez centrum miejscowości rzeką o wdzięcznej nazwie Dobra (Dauber ) , jej czyste wody nie tylko przynosiły dochody właścicielom ulokowanych nad jej brzegami zakładów, napędzając maszyny papierni czy zimowa porą dzięki pozyskiwanej i przechowywanej w specjalnej lodowni krze chłodząc piwo z browaru. Również restauratorzy jak Paul Scholz - właściciel Kaffechaus czy prowadzący Etablissement Mellich - Alfred Greinert, dzięki organizowaniu ośrodków wypoczynku oferujących wypożyczalnie łódek trasy spacerowe ogródki piwne i kawiarniane nad brzegiem rzeki i w parku znajdującym się nad jej brzegami. Również basen przy dzisiejszej ulicy Niepodległości był zasilany przez wody Dobrej.
W miejscu gdzie dziś ulica Przedwiośnie styka się z ulicami Okulickiego i Bora -Komorowskiego istniał urokliwy zalew, zapewne wyrobisko piasku wydobywanego w tym miejscu na potrzeby ludności Sacrau, również słynny Skarb Zakrzowski został znaleziony w okolicach tamtego zalewu, oczywiście wszystko to woda z Dobrej. Z biegiem lat Nowi mieszkańcy Zakrzowa przybyli na te tereny z różnych stron, potrafili się doskonale wpisać w dawny przedwojenny styl, pracowali w tych samych zakładach co ich przedwojenni poprzednicy, wypoczywali nad ta samą Dobrą, pływając takimi samymi łódkami , siedzieli w takich samych ogródkach piwnych . Jedynie nazwy sie zmieniły choć nie wszystkie. Papiernia teraz nazywała się Zakrzowskimi Zakładami Kartonażu browar nadal był browarem choć juz nie Maxa Fulde, restauracja to nie Kaffechaus ale Gwiazda będąca częścią GSu Etablissement Mellich został domem kultury. Ogrodnictwa i sklepy tez oczywiście zmieniły właścicieli, najpierw prywatnych ale juz niedługo zostały upaństwawiane. Jako pierwsze, nie licząc papierni, która została przemianowana na Zakłady Metalowe Zakrzów, z mapy Zakrzowa zostało wymazane gospodarstwo ogrodnicze przy Zatorskiej i basen przy Niepodległości w roku 1960. Później wszystko potoczyło się już szybko, Restauracja Gwiazda została Szkołą Podstawową nr 41, park podzielono między dom kulury i szkołę, postawiono płoty, rzeka zaczęła umierać. W latach 70. podjeto decyzje o rozbudowie wtedy już Polaru - następcy ZMZ, okazało sie, ze trzeba przesunąć koryto Dobrej wykopano prosty kanał długości 4- 5 km i odsunięto rzekę o 300 m od Zakrzowa, starorzecze zasypano gruzem śmieciami i czym tam jeszcze się dało. Teren po zalewie przy zbiegu ulic Przewiośnie Okulickiego i Bora - Komorowskiego przejął browar, urządził tam składowisko skrzynek, sam browar zamknięto w latach 90., dzisiaj jest tam dyskont Biedronka Sama dawna papiernia tez nie ma szczęścia , niegdyś malowniczo otoczona wodami Dobrej i kanałów, zostaje właśnie po kawałku rozbierana. Widać że podobnie jak w przypadku ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem pawłowickim lata 60 to kres świetności tego co tak dobrze było pomyślane przez Niemców i ochoczo wykorzystywane przez powojennych pionierów.
Dzisiaj, ten niegdyś wypoczynkowy teren zajął dyskont Biedronka, fundacja Przyjazny Dom im. Stanisława Jabłonki szczelnie odgrodzona od reszty, budynki zakładu produkcji łańcuchów, do których należy tez były już dom kultury i to co pozostało z papierni a które już niedługo może sie stać kolejną blaszaną halą magazynowo produkcyjną .