starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 14 głosy | średnia głosów: 5.74

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Stare Miasto ul. Podwale Konsulat Generalny Republiki Federalnej Niemiec

28 lutego 2013 , Szykany przed placówką Niemiec. Fragment ul. Podwale i chodnika przy Konsulacie Generalnym Republiki Federalnej Niemiec, widok na południe.
Ulica jest jednokierunkowa, jadąc rowerem od południa nie wolno na nią wjechać. Trzeba rower prowadzić i przeciskać się przez szykany, ale jeżeli idą ludzie od północy to wszystko się korkuje :)

Skomentuj zdjęcie
Z dzieckiem w wózku tędy nie przejedziesz.
2015-10-01 09:05:28 (10 lat temu)
Nie ma chodnika po drugiej stronie ulicy?
2015-10-01 09:13:19 (10 lat temu)
To zabezpieczenia jakie są przed wieloma placówkami dyplomatycznymi i konsulatami w Polsce czy Europie. Rowerem czy wózkiem można z drugiej strony.
2015-10-01 09:26:44 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do Jarosław Dubowski: Po drugiej stronie ulicy jest budka policyjna. Łapią rowerzystów.
Tu jest właśnie taka ciekawostka, że od południa nie można rowerem przejechać, bo ulica jest jednokierunkowa, więc pozostaje objazd szanownej rezydencji ulicą Kołłątaja. W zaprzyjaźnionym kraju takie numery? :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uśmieszek
2015-10-01 09:32:30 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do bonczek_hydroforgroup: POdaj przykład :)
2015-10-01 09:34:49 (10 lat temu)
pawulon
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: PISz do niego od lewicy, od prawicy piszą hebrajczycy ;-))
2015-10-01 10:11:48 (10 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Spróbuj zatrzymać się z wózkiem lub rowerem w Warszawie pod ambasadą Izraela. Opisz z tego potem swoje wrażenia na fp :-)
2015-10-01 10:46:54 (10 lat temu)
do bonczek_hydroforgroup: Zapomniałeś dodać "... jak przeżyjesz: ;-))
2015-10-01 10:54:29 (10 lat temu)
Jarosław Dubowski
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Łapią rowerzystów prowadzących rower po chodniku?
2015-10-01 15:18:50 (10 lat temu)
do Wacław Grabkowski:
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: błąd
2015-10-01 15:47:26 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do bonczek_hydroforgroup: Ambasada, jak napisałeś, to nie jest to samo co konsulat, który nie wymaga aż takiej ochrony.
2015-10-01 15:48:08 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do Jarosław Dubowski: Dobrze mówić, niech kobiety z dziećmi idą drugą stroną ulicy, a przecież pasy na Podwalu są dopiero przy Komuny Paryskiej. I myślicie, że kobieta widząc zapory zawróci? Nie, przejdzie przez ulicę w niedozwolonym i policjant ją złapie.
2015-10-01 15:49:20 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+4 głosów:4
Odnośnie sprawy tych metalowych szykan przed konsulatem – niechby Niemcy spróbowali postawić takie w Grecji :)
Przy okazji tej dyskusji chciałbym wyjawić, że nie jestem niemcożercą. Po prostu, jeżeli widzę pewne rażące nieprawidłowości, a moi rodacy nie mają odwagi ich dostrzegać i publikować (wolą się wdzięczyć), robię to, bo taki już jestem.
Mieszkałem z Germanami kilka lat. Mam znajomych w Augsburgu, Wiedniu i Jois. Jestem katolikiem a moi znajomi Niemcy z Augsburga są luteranami. Wiedzą, co wyczyniał mój przodek kilkaset lat temu w czasie potopu szwedzkiego :)
,,Tak strach o własną skórę i mienie upodlił ludzi, że wdzięczyli się do najeźdźców skwapliwie podtrzymując ich dobry humor. Jednakże i owo upodlenie miało swoją granicę. Szlachta pozwalała drwić z siebie, z króla, z hetmanów, z pana Czarnieckiego, byle nie z religii, i gdy pewien kapitan szwedzki oświadczył, że taka dobra wiara luterska jak i katolicka, siedzący obok młody pan Grabkowski nie mogąc znieść bluźnierstwa uderzył go w skroń obuszkiem, sam zaś korzystając z tumultu wymknął się z szynkowni i zginął w tłumie”:).
Henryk Sienkiewicz „Potop”.
2015-10-01 15:52:52 (10 lat temu)
Nie rozumiem po co te szykany... a jeżeli chodzi o ambasady i konsulaty to kilka razy czytałem o takich "przygodach" - - może zgłoszę do RPO sprawę wyganiania ludzi robiących zdjęcia dekoracjom filmu Spielberga w listopadzie zeszłego roku? (i totalną ignorację policji...)
2015-10-01 19:15:50 (10 lat temu)
max
do Neo[EZN]: Przyczyna wydaje się dość prozaiczna:
2015-10-01 19:34:55 (10 lat temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do max: No to takie szykany powinny stać w wielu innych miejscach Wrocławia a nie stoją - np. na sąsiedniej ulicy Krasińskiego czy Dąbrowskiego - byłoby jeszcze trudniej chodzić chodnikami osobom niepełnosprawnym i osobom z wózkami...
2015-10-01 19:38:12 (10 lat temu)
do max: Przeczytałem, kierują rowerzystów na ulicę, ale ani słowa, że ulica jest jednokierunkowa, więc rowerzysta nie może wcinać się pod prąd.
2015-10-01 20:41:28 (10 lat temu)
max
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: O ile mnie pamięć nie myli, to przyczyną ustawienia tych barierek była jakaś kolizja rowerzysty z osobą wychodzącą z konsulatu na chodnik. Zdaje się, że dość mocno ją poturbował. Były na ten temat jakieś artykuły w prasie. A tak na marginesie (o ile to kogokolwiek może zainteresować): moim skromnym zdaniem, chociaż sam jeżdżę na rowerze, rowerzyści na ulicach to zagrożenie dla wszystkich. Być może trafiam (prowadząc samochód) na samych idiotów na rowerach. Albo nie znają albo nie przestrzegają przepisów o ruchu drogowym. Tam, gdzie to możliwe i bezpieczne, rowerzyści powinni poruszać się wyłącznie po chodnikach. Skutki ewentualnych kolizji będą niewątpliwie mniej dotkliwe.
2015-10-01 21:22:36 (10 lat temu)
do max: Ja i jeżdżę rowerem i samochodem i trochę pieszo chodzę i też wolę jechać chodnikiem (rowerem) niż jezdnią jeżeli jezdnia jest szeroka a ruch na niej spory (np. ulica Traugutta). Wolę dostać mandat (mam szczęście, nie dostałem żadnego póki co) niż ryzykować utratę zdrowia lub nawet życia - zawsze jadąc chodnikiem puszczam pieszych i nie jeżdżę 30 km/h przy bramach i może dzięki temu nie miałem żadnej kolizji i żaden pieszy złego słowa mi nie powiedział. Kiedy prowadzę samochód to denerwują mnie z kolei rowerzyści którzy jadą jezdnią kiedy obok jest droga dla rowerów (choć ponoć to jest dozwolone) albo stają na czerwonym świetle przed moim autem kiedy wiedzą, że jak zapali się zielone to będę musiał ich kolejny raz wyprzedzić (w zeszłym roku jadąc od Pułaskiego przez Małachowskiego i Piłsudskiego do Świdnickiej jednego rowerzystę wyprzedzałem kilka razy...).

Często jadąc rowerem wolę jechać dłuższą ale wygodniejszą trasą niż krótszą ale "upierdliwą".
2015-10-01 21:59:38 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do max: Wiesz Max, teraz przyszło mi do głowy, że nigdy przez kilkadziesiąt lat nie potrącił mnie rowerzysta w czasie wychodzenia z bramy na chodnik, a nie tylko z bramy swojej kamienicy wychodziłem. Także nie słyszałem o takim przypadku, a tym bardziej nie czytałem o tym w prasie. Jadąc rowerem po chodniku zawsze zwalniam przed bramą, a jadąc samochodem zawsze powoli wyjeżdżam z bramy, mając w głowie znak ostrzegawczy - uwaga rowerzysta!
2015-10-01 22:47:21 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
Na stronie od 2009 czerwiec
16 lat 11 miesięcy 3 dni
Dodane: 1 października 2015, godz. 9:04:30
Autor zdjęcia: Wacław Grabkowski
Rozmiar: 1140px x 1600px
Licencja: CC-BY-NC-ND 3.0
Aparat: NIKON D3100
1 / 400sƒ / 4.5ISO 20022mm
0 pobrań
1340 odsłon
5.74 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wacław Grabkowski
Obiekty widoczne na zdjęciu
Architekt: Otto March
Zbudowano: 1897-1899
Dawniej: Willa der Familie Haase
ul. Podwale
więcej zdjęć (2544)
Dawniej: Nikolai -, Schweidnitzer -, Ohlauer - Stadtgraben
Bieg obecnej ul. Podwale wyznaczył przebieg murów miejskich i znajdującej się przy nich zewnetrznej fosy miejskiej. Niezabudowana droga nabrała miejskiego charakteru dopiero po wyburzeniu fortyfikacji w 1807 r. Po rozparcelowaniu w 1813 r. na 26 działek nowa ulica otrzymała nazwę Am Stadtgraben (Przy Fosie Miejskiej). Istnienie dużych parcel, które w następnych latach dzielono na mniejsze, pociągało za sobą ciągłe zmiany numeracji. Aby usprawnić te działania w 1847 r. zdecydowano się na podzielenie ulicy na trzy odcinki i nadanie im osobnych nazw (wywodzących się od przedmieść, przez które przechodziły):

- odcinek od ul. Sikorskiego do pl. Orląt Lwowskich nazwano Nikolai Stadtgraben (Podwale Mikołajskie);
- od pl. Orląt Lwowskich do ul. Dworcowej - Schweidnitzer Stadtgraben (Podwale Świdnickie);
- od ul. Dworcowej do al. Słowackiego - Ohlauer Stadtgraben (Podwale Oławskie);

W dwa lata po podziale ulicy zamontowano na niej oświetlenie gazowe. Do połowy lat 40. XIX w. wzdłuź ulicy ciągnęły się głównie ogrody, które z czasem zaczęły zastępować okazałe gmachy użyteczności publicznej i budynki mieszkalne. W latach 1828-1834 między ul. Sądową i pl. Orląt Lwowskich wznisiono Koszary Kirasjerów (później Grenadierów), a w latach 1845-1852 na sąsiedniej działce powstał okazały gmach sądu. W następnych latach powstały: Synagona Na Wygonie (1866-70), dom handlowy Martina Schneidera (ob. Podwale), gmach Prezydium Policji (1925-27), monumentalny dom towarowy Wertheim (AWAG, po wojnie PDT) czy willa rodziny Haase pod nr 76 (później siedziba śląskiego oddziału HJ).

W czasie wojny najbardziej ucierpiał południowy odcinej ulicy między ul Czystą i ul. Kołłątaja, a także rejon ul. Traugutta i pl. 1-go Maja. Po wojnie ulica także była podzielona na trzy odcinki, lecz 11 grudnia 1951 r. zdecydowano się na ich połączenie pod jedną nazwą - ul. Podwale.