starsze
Kościół św. Maurycego
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 4 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Jakiś błąd z porównaniem.
2017-05-07 20:04:29 (9 lat temu)
Napisał coś niebywale cennego dla Wrocławia. "Kronika dni oblężenia" od lat jest do kupienia na stoisku w gmachu UWr. (Wieża Matematyczna). Pewnego dnia bardzo długo stałem przy owym stoisku i obserwowałem wycieczki. Ani jeden z Niemców się tam nie zatrzymał, a przecież rzecz jest wydana także w języku niemieckim.
2017-05-07 20:18:18 (9 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Nastąpiła już wymiana pokoleń, te obecne nie są zainteresowane, podobnie jak my coś, co byłoby o Lwowie, mało nas już interesuje.
2017-05-07 20:19:53 (9 lat temu)
do Dariusz Łukasik: Czy ja wiem? Ja jestem trzecie pokolenie mieszkające we Wrocławiu a ten temat mnie interesuje od szkoły podstawowej.
2017-05-07 20:26:00 (9 lat temu)
Czy jeżeli zamieszczę zdjęcie jakiejś osoby związanej np. z Opolem będzie to zgodne z regulaminem strony ?
2017-05-07 20:28:37 (9 lat temu)
do Neo[EZN]: Jesteś z 1% swojego pokolenia, pozostałym 99% temat obojętny a nawet obcy.
2017-05-07 20:28:43 (9 lat temu)
do Dariusz Łukasik: Młodzi Niemcy nie przyjeżdżają do Wrocławia. Wycieczki składają się ze starszych osób. Zawsze jak przechodziłem przez Ostrów Tumski lub Rynek widziałem i słyszałem starszych Niemców.
2017-05-07 20:31:36 (9 lat temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do ZPKSoft: Myślę że nawet mniej niż 1% - na chwilę tematem zainteresuje się prawie każdy ale szybko mija to zainteresowanie. Starsze osoby też są średnio zainteresowane np. dawnym Wrocławiem - moja babcia lubi opowiadać co gdzie było ale starych zdjęć Wrocławia w albumach nigdy nie oglądała z wielkim zaciekawieniem.
2017-05-07 20:32:41 (9 lat temu)
do Neo[EZN]: W tym przypadku mam na myśli temat- Niemcy odwiedzający nasze obecne tereny, z własnych obserwacji widzę: przyjeżdżają coraz młodsi ( biologia już przetrzebiła dawnych, rzeczywistych mieszkańców), wnuki, nawet prawnuki, wielu deklaruję że że "przyjechali raz, zrobią fotę", i więcej nie przyjadą, za daleko, nie ma po już celu, a latem czeka np. urlop nad M. Śródziemnym, takie nieraz wiadomości uzyskałem z krótkich rozmów z odwiedzającymi, b. często to są już ludzie w moim wieku i dużo młodsi.
2017-05-07 20:33:41 (9 lat temu)
piotr brzezina
+1 głosów:1
do Gandalf: Jak dodasz do "przedmiotu" to może...
2017-05-07 20:34:03 (9 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Zgadza się, młodych Niemców w ogóle nie widać (za to grupy młodych Hiszpanów i Włochów widuje się u nas dosyć często).
2017-05-07 20:34:35 (9 lat temu)
zygmunt_ra
+3 głosów:3
do Dariusz Łukasik: W przypadku niemieckiego Breslau, myślę, że za tą "obojętnością" kryło się coś więcej - ks. Peikert pisał dla Niemców rzeczy bardzo niewygodne z wnioskiem końcowym, że tak naprawdę winne zagładzie miasta (które można było spokojnie ocalić) były władze niemieckie. Przepełniona emocjami krytyka kolejnych zarządzeń Hankego i spółki, m,in, opisująca zimową ewakuację zakończoną masową zagładą mieszkańców, czy drakońskie sankcje za najmniejsze "przewinienia" oraz bezsensowne niszczenie miasta pod kątem "zwiększenia obronności" - to nie są rzeczy, które łatwo się czyta osobom przekonanym o swojej krzywdzie wynikającej z utraty tych terytoriów na rzecz Polski.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzup.
2017-05-07 20:39:03 (9 lat temu)
Wacław Grabkowski
+4 głosów:4
do Neo[EZN]: Zgadza się. To się zaczęło po Euro 2012. Hiszpanie tłumnie odwiedzają Wrocław.
Mam dwie anegdoty związane z turystami niemieckimi. Nie wiem, czy anegdota to dobre określenie, bo przecież przeżyłem to w realu.
Znam trochę niemiecki, ale niekiedy zdarza mi się wprowadzać Niemców w błąd. Kiedyś jakaś starsza para pytała się o wskazanie drogi na ulicę Komuny Paryskiej (gdzie mieszkam!) i wytłumaczyłem im dokładnie jak tam dojść, ale na końcu dodałem, jak wyjdą z Dąbrowskiego aby skręcili nach rechts und... gerade raus, zamiast gerade aus ;)
Przed laty Niemcy dotarli nawet do Wilczego Kąta, gdzie miałem ogródek i zaczęliśmy konwersować przez płot. Powiedziałem im, że tu się urodziłem, a oni zrozumieli, że na tym ogródku :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: links -rechts pomyłka
2017-05-07 20:50:44 (9 lat temu)
Wacław Grabkowski
+3 głosów:3
do zygmunt_ra: Masz rację. Ta zimowa ewakuacja chyba była najgorsza. Największa tragedia wydarzyła się na Dworcu Głównym - dzieci...
2017-05-07 20:57:31 (9 lat temu)
zygmunt_ra
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Tak dokładnie - zafundowali sobie "armagedon", a ks. Peikert opisywał to "na żywo", w związku z czym mały był obszar do mitologizacji walk "Naszych Ojców i Matek".
2017-05-07 21:41:53 (9 lat temu)
do zygmunt_ra: To, co się stało wtedy z dziećmi na dworcu, nie do pomyślenia w naszej kulturze.
2017-05-07 21:45:43 (9 lat temu)
zygmunt_ra
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Jakby ktoś nie wiedział o czym jest mowa, np. taki link,
2017-05-07 22:23:58 (9 lat temu)
do zygmunt_ra: Straszne.
2017-05-07 22:34:41 (9 lat temu)
Neo[EZN]
Na stronie od 2001 wrzesień
24 lat 8 miesięcy 5 dni
3 pobrania
1214 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Neo[EZN]
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Kościół św. Maurycego
więcej zdjęć (241)
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: XIII w.
Dawniej: St. Mauritius Kirche
Zabytek: 19 z 29.11.1947 oraz A/426/86 z 6.02.1962
Gotycko-barokowy kościół w oprawie neobarokowej, jeden z najstarszych kościołów Wrocławia.
Historia
Kościół wzniesiony poza murami miasta, na terenie dawnego Przedmieścia Oławskiego, prawdopodobnie już w XII wieku, natomiast pierwszy raz wzmiankowany w 1234 roku. Obecny wybudowano przed rokiem 1268, od początku jako parafialny, związany z osadą tkaczy walońskich. Była to budowla o trzyprzęsłowej nawie, z węższym prezbiterium. W XV wieku dodano do wschodniego przęsła korpusu kaplicę po stronie północnej. W XVII w. od południa i zachodu do korpusu przylegała kruchta. W 1695 roku nad korpusem wzniesiono nowe sklepienie kolebkowe a budowlę w całości otynkowano - poza ówczesną wieżą, częściowo murowaną, częściowo w konstrukcji szachulcowej. W 1723 r. wybudowano obecną wieżę, wg projektu Johanna Blasiusa Peintnera. Kolejna znacząca przebudowa kościoła nastąpiła w latach 1897-1899, kiedy to na miejscu starego wybudowano nowe prezbiterium z zakrystią, znacznie większe od poprzedniego, poprzedzone transeptem. Zastąpiono też stropy sklepieniem, zaś teren wokół kościoła otoczono murem z bramą, z neobarokową kratą z 1900 roku. W czasie wojny w 1945 r. kościół został zniszczony w 60%. Odbudowa następowała sukcesywnie w latach 1946-67.
Opis
Kościół otoczony murem i kutym ogrodzeniem, orientowany, murowany z cegły, tynkowany. Prezbiterium zamknięte wielobocznie, transept trójprzęsłowy, nawa trójprzęsłowa poprzedzona od zachodu sześciokondygnacyjną wieżą. Od północy do prezbiterium przylega zakrystia. Przy zamknięciach obu ramion transeptu mniejsze kruchty i większa po płd. stronie nawy. W narożniku nawy i północnego ramienia transeptu niewielka przybudówka. Bryła oskarpowana, wieża opięta pilastrami, zwieńczona jednoprześwitowym hełmem. Dachy nawy i transeptu dwuspadowe, pozostałe pulpitowe. W nawie sklepienie kolebkowe z lunetami, w przęśle krzyżowym jakby kopuła, też z lunetami. W zach. części nawy empora. Okna owalne i prostokątne, zamknięte odcinkowo. Fasada dekorowana rzeźbą św. Maurycego, umieszczoną we wnęce, na szczytach wieńczących transept figury św. Jana Chrzciciela i św. Mikołaja. Wyposażenie kościoła barokowe, z ok. 1730 r. : ołtarz gł., trzy ołtarze boczne i drewniana ambona; chrzcielnica z brązu ok. 1850, epitafium F. J. Psarskiego 1806 rok. Obiekt dostępny.
Oprac. Teresa Przydróżna, OT NID we Wrocławiu, 09-11-2015 r.
Źródło: (CC BY-NC-ND 3.0)
ul. Traugutta Romualda
więcej zdjęć (5582)
Dawniej: Kloster Strasse
Główna i jedna z najstarszych ulic Przedmieścia Oławskiego prowadząca w kierunku Oławy i Małopolski. Odcinek zachodni, od murów miejskich do ul. Pułaskiego, funkcjonował jako główna droga osady tkaczy walońskich. Przy nim znajdowały się wzmiankowane od połowy XIII w. kościoły św. Maurycego oraz św. Łazarza wraz z szpitalem dla trędowatych. Odcinek wschodni od ul. Pułaskiego do ul. Krakowskiej został zabudowany do końca XVIII w. m.in. klasztorem Bonifratrów (1714-1734), Biały Folwark z pałacem biskupim (1735 r.) w rejonie pl. Zgody czy młyn przy Żabiej Ścieżce. Początkowo ulica nie miała jednej nazwy na całej swej długości i tak odcinek zachodni nazywano Wallgasse, zaś odcinek wschodni Weingasse. Dopiero po włączeniu Przedmieścia Oławskiego od Wrocławia (1808 r.) połączono obie drogi nadając im jedną nazwę Klosterstr. (ul. Klasztorna) wywodzącą się od klasztoru Bonifratrów. Wtedy też rozpoczęło się przeobrażanie zabudowy. Zaczęły powstawać kamienice czynszowe (najstarsza nr 73 wg proj. z 1866 r.) oraz liczne zakłady przemysłowe głównie wzdłuż brzegów Oławy. Były to przede wszystkim drukarnie perkalu nr pod nr 66, od 1834 r. odlewnia żelaza i fabryka maszyn; pod nr 72-74 założona w 1809 r. przędzalnia bawełny Augusta Carla Mildego (jego grób znajduje się w kościele św. Maurycego), późniejszy zakład oczyszczania miasta czy wytwórnia wódek Carla Schirdewana pod nr 102-104. Na większości podwórek, w oficynach znajdowały się małe zakłady m.in. fabryka majonezu pod nr 45, fabryka konserw Manna pod nr 43 czy zakład transportowy pod nr 97. W 1852 r. w miejscu gospody Pod Austriackim Cesarzem wzniesiono ewangelicki szpital \"Bethanien\". Kompleks składający się z 10 budynków wraz z gmachem głównym wzniesionym w latach 1913-16 wg proj. Theodora Grunerta i firmy budowlanej Simon&Halfpaap.

W czasie wojny zniszczona została większość zabudowy od Podwala do ul. Pułaskiego. Część budynków w rejonie pl. Wróblewskiego rozebrano kilka lat po wojnie. W latach 90. uzupełniono plombami luki w zabudowie między ul. Prądzyńskiego i ul. Krakowską. Po powodzi 1997 r. wyburzono kilka kamienic w końcowym biegu ulicy lecz także przeprowadzono gruntowny remont drogi (lata 1998-1999). Do 5 listopada 1945 r. ulica nosiła nazwę Klasztornej, wtedy zmieniono ją na ul. gen. Romualda Traugutta (1826-1864), dyktatora w powstaniu styczniowym.