starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 3 głosy | średnia głosów: 5.89

Polska woj. łódzkie Łódź Górniak ul. Dąbrowskiego Jarosława, gen. Zajezdnia tramwajowa nr 2 "Dąbrowskiego"

15 lutego 2011 , Tor równoległy do torów biegnących wzdłuż ul. Dąbrowskiego, od którego odchodziły cztery środkowe tory wjazdowe na teren zajezdni.
Pierwotnie były to dwa tory, z których w ostatnim okresie istnienia zajezdni pozostawiono tylko ten południowy.

Skomentuj zdjęcie
Tory wyjazdowe z pola postojowego na miasto w prawą i lewą stronę
2017-09-10 15:21:39 (8 lat temu)
blaggio.
Na stronie od 2013 listopad
12 lat 4 miesiące 22 dni
Dodane: 2 stycznia 2016, godz. 22:36:53
Autor zdjęcia: blaggio.
Rozmiar: 1600px x 1071px
Licencja: CC-BY-NC 3.0
Aparat: Canon PowerShot SX100 IS
1 / 1250sƒ / 2.8ISO 1256mm
13 pobrań
2267 odsłon
5.89 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia blaggio.
Obiekty widoczne na zdjęciu
zajezdnie tramwajowe
Architekt: Rudolf Sunderland
Zbudowano: 1928
Zlikwidowano: 2011/2012
Zabytek: A/88
Zajezdnia tramwajowa Dąbrowskiego znajduje się przy ulicy Kilińskiego 245 w Łodzi (Górniak).

Zajezdnia została otwarta 16 grudnia 1928 roku (rozpoczęła działalność już w czerwcu). Mimo wciąż niezmiennego adresu, od połowy lat 60. XIX wieku, kiedy to dokonano modernizacji i możliwości wjazdu i wyjazdu tramwajów od ulicy Dąbrowskiego nazywana jest zajezdnią Dąbrowskiego. Znajduje to odzwierciedlenie nie tylko w mowie potocznej, ale również na informacyjnych tablicach zjazdowych w tramwajach.

Początkowo zajezdnia przystosowana została do obsługi 100 wagonów, dla których miejsca postojowe przewidziano niemal wyłącznie w hali. Pod koniec lat 50. XX wieku zajezdnia była już mocno przepełniona. W połowie lat 60. przystąpiono do modernizacji i przebudowy zajezdni. Powiększono ją niemal dwukrotnie. Przebudowano wtedy całkowicie zaplecze socjalne, które wzbogaciło się o nowe szatnie (dotychczasowe mieściły się w podziemiu), umywalnie i suszarnie odzieży. Okres okupacji zajezdnia przetrwała bez większych zniszczeń. Na zajezdni oprócz codziennej pracy rozwijało się także życie kulturalne. W latach powojennych swoje próby odbywała tu orkiestra dęta, chór męski, a w świetlicy wystawiano sztuki teatralne. Szczytowy okres działalności, jeśli chodzi o ilość zatrudnienia i taboru, przypadł na koniec lat 70.. Na miasto wyjeżdżały 133 składy, które stanowiły blisko 40% całego taboru kursującego po mieście. Przez wiele lat "dwójka" była największą zajezdnią w Łodzi. Od 1986 roku palmę pierwszeństwa pod tym względem dzierży "jedynka" z ul. Telefonicznej.
Wikipedia
Dawniej: Dąbrowska
Ulica gen. Jarosława Dąbrowskiego w Łodzi
Ulica generała Jarosława Dąbrowskiego w Łodzi - istotna dla ruchu miejskiego ulica, która rozpoczyna się skrzyżowaniem z ulicą Rzgowską, a kończy tuż za skrzyżowaniem z ulicą Puszkina, która prowadzi do dzielnicy Widzew.
Dawniej w miejscu dzisiejszego parkingu, pasażu handlowego i supermarketu Lidl (nr 17/21) mieściły się zabudowania zakładów Pafino. Były to wieża wodna, komin i zabudowa fabryczna. Zostały zniszczone bezpowrotnie. Fabryka była wpisana do ewidencji zabytków. Forma wieży wodnej była dość specyficzna, tworzyła charakterystyczny element krajobrazu skrzyżowania ulicy Kilińskiego i Dąbrowskiego, wraz z budynkami zajezdni tramwajowej \\\"Dąbrowskiego\\\" oraz ceglaną zabudową zajezdni autobusowej. Do niedawna stała tam także pełna pierzeja domów mieszkalnych z lat 1910 - 1925, która częściowo została także zniszczona. Domki wysuwały się niemal na torowiska.
Fragment opisu dawnego wyglądu i życia ulicy Dąbrowskiego z Kroniki miasta Łodzi:
Wacław Pawlak
„W latach międzywojennych znaczenie leżącej na peryferiach Łodzi ulicy Dąbrowskiego znacznie wzrosło. Minęły czasy, kiedy z drzemki budził ją tylko na krótko turkot przejeżdżających wozów z cegłą lub węglem. W 1928 roku na obszernym terenie położonym u zbiegu ulic Dąbrowskiego i Kilińskiego stanęły zabudowania drugiej w Łodzi zajezdni tramwajowej. Odtąd od świtu do późnego wieczoru, rozlegało się tu dudnienie i zgrzyty kół tramwajów manewrujących na rozjazdach szyn. Hałasy dobiegające z zajezdni były utrapieniem okolicznych mieszkańców. Odtąd też sąsiadujące z zajezdnią bezużyteczne wyrobiska po wydobytej glinie nabrały pewnej wartości. Właściciele cegielni rozparcelowali je na działki budowlane. Ich nabywcami byli głównie tramwajarze, a także lepiej zarabiający robotnicy z łódzkich fabryk. Oszczędności swe lokowali w budowę niewielkich domków, otoczonych starannie pielęgnowanymi ogródkami. Na wolnych terenach, pomiędzy z rzadka stojącymi domkami, pojawiły się czynszowe kamieniczki ze sklepami na parterze, oferującymi klientom \\\"mydło i powidło\\\". Jednakże w tutejszym krajobrazie nadal przeważały poletka żyta i ziemniaków oraz wypalone słońcem łąki, na których kozy i krowy wyskubywały lichą trawę; czasem przemknął w podskokach zabłąkany zając..”

Źródło:
Autorzy: