starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Arkadiusz K. (Arro)
+2 głosów:2
Ależ wózek... :) :)
2016-02-21 11:14:26 (10 lat temu)
do Arkadiusz K. (Arro): Pełen "wypas" ! :-)
2016-02-21 11:25:37 (10 lat temu)
Podmiana na mniej prześwietlone (czytelne napisy).
2022-10-30 22:31:40 (3 lata temu)
Rafał C.
Na stronie od 2013 listopad
12 lat 6 miesięcy 0 dni
Dodane: 21 lutego 2016, godz. 11:12:35
Rozmiar: 1649px x 1096px
Licencja: Public Domain
Aparat: Canon EOS 600D
1 / 4sƒ / 8ISO 10060mm
10 pobrań
2444 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Rafał C.
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Kościół św. Wawrzyńca
więcej zdjęć (45)
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: XIII w.
Dawniej: Katholische Pfarrkirche St. Laurentius
Zabytek: 28/50 z 20.02.1950
Jest to najstarszy zabytek miasta. Pierwsza wzmianka o proboszczu, Rudolfie, pochodzi z 1285. Uczestniczył on w pertraktacjach między biskupem Tomaszem a księciem Henrykiem Probusem (por. „Dzieje"). Świątynię postawili pierwsi osadnicy nowo lokowanego miasta już przypuszczalnie ok. 1250 r., za bpa Tomasza I. Wiadomo o tym z przywileju parafialnego, który tutejszy kościół otrzymał w 1315. Dokument ten zatwierdzał wszelkie daniny, jakie poddani rolnicy (część mieszkańców Konradowa, Bodzanowa i Starego Lasu) zobowiązani byli dostarczać proboszczowi - zboże, czynsz w srebrze, kury itp. Skończyło się to w czasach pruskich. Później przybyły do tego majątku dwa lasy w okolicach Mikulovic, które kościół posiadał jeszcze przed wojną. Ciekawe okazuje się pochodzenie wezwania kościoła, które wiąże się może z poprzednikiem Tomasza - bp Wawrzyńcem (pochodzącym z polskiego rodu Doliwów), co mogło by świadczyć o jeszcze wcześniejszym rodowodzie kościoła. Ponadto, jak chce legenda, męczennik św. Wawrzyniec miał pieczę nad skarbcem gminy chrześcijańskiej w Rzymie, przez co uznawany był w średniowieczu za patrona „złotych górników" i Frankonii, skąd prawdopodobnie przybyli do Głuchołaz pierwsi osadnicy. Już z pocz. XIV w. znana jest pieczęć parafii, przedstawiająca patrona na ruszcie i sześcioramienną gwiazdę. Kościół od początku był murowany, początkowo w stylu romańsko-gotyckim. Była to przypuszczalnie jednonawowa, orientowana budowla o dwuwieżowej fasadzie. W lutym 1428 husyci doszczętnie splądrowali i spalili kościół; zostały nagie mury'. Biskup Piotr udzielił odpustu każdemu, kto w jakikolwiek sposób przyczyni się do odbudowy. Trwała ona do 1460, ale i wtedy kościół nie prezentował się okazale - miał tylko 3 okna z każdej strony. Na fasadzie widniał obraz patrona, a między wieżami była mała wieżyczka. Ołtarze boczne były w niszach. Jak można sądzić z rysunku F. B. Wern-hera, w trakcie piętnastowiecznej odbudowy powstało prezbiterium - wyższe od nawy, świadczące o zamierzonej budowie okazalszej świątyni, do czego jednak nie doszło. Także i w Głuchołazach, choć było to miasto biskupie, znalazły podatny grunt „nowinki". Bp Baltazar Promnitz upominał mieszkańców, którzy w czasie mszy prowadzili niepotrzebne dyskusje pod kościołem i handlowali, a w karczmach przy wódce i piwie czynili orgie nie do opisania. Groził im karami cielesnymi (1542). Takie napomnienia powtarzają się, a w końcu wieku słyszymy o karach pieniężnych dla mieszczan, którzy odłączyli się od Kościoła. Wreszcie biskup nakazał wydalenie z miasta tych, co w czasie wielkanocnym nie przystąpili do sakramentów (1603). Gdy cesarz austriacki swym listem przysiągł wolność religijną (nie dotrzymał tego), protestanci głuchołascy prosili o pozwolenie na wspólne z katolikami korzystanie z kościoła. Katolików było według nich tylko 30. Skarżyli się, że proboszcz znieważa ich sakramenty i ich samych nazywając szelmami kalwińskimi, a mieszane małżeństwa określa jako kopulacje psa z kotem. Doszło wreszcie do uwięzienia dwóch najgorliwszych protestantów. Powołano komisję, która usunęła z miasta ewangelickiego kaznodzieję. Biskup sprowadził do Głuchołaz jezuitów (1622) i przekazał im majątek w Bodzanowie. Proboszczem był wtedy Eliasz Bom, z pochodzenia Żyd, który aby odciągnąć trujące danie od moich owieczek wydał psałterz i modlitewnik po niemiecku. W czasie wojny trzydziestoletniej jacyś żołdacy obrabowali kościół. Część obecnego wyposażenia istniała już w poł. XVII w. (wizytacja biskupia), jednak większość, jak i współczesny wygląd budowli, pochodzi z 1. 1729-33. Wtedy to architekt Jan Innocenty Topper na zlecenie lubującego się w sztuce bpa Franciszka Ludwika von Neuenburg przebudował kościół w stylu barokowym. Rów¬nolegle z rozbiórką murów starego korpusu nawowego wznoszono nowy, o typowo barokowym układzie - z jedną, obszerną nawą, której po bokach towarzyszą dwa rzędy kaplic i umieszczone nad nimi empory. Wówczas też powstały przybudówki z klatkami schodowymi przy wieżach. Pozostało stare prezbiterium, zakończone półkolistą absydą oraz surowa, prosta ściana frontowa z wysokimi wieżami.

Źródło:
ul. Kościelna
więcej zdjęć (73)
Rynek
więcej zdjęć (204)
Dawniej: Ring, pl. Wolności
Najstarszym zabytkiem miasta jest szachownicowy układ urbanistyczny, zachowany czasów XIII-wiecznej lokacji. Tworzy go prostokątny rynek i dziesięć wybiegających z niego ulic oraz łukowe ulice, prowadzące dawniej wzdłuż murów miejskich, zbiegające się przy dawnych bramach - Górnej i Dolnej. Ulice, łączące obie bramy i biegnące wzdłuż rynku, wyznaczały przebieg starego traktu Wrocław – Morawy. Ponoć taki układ miast byt wzorowany na rzymskich obozach wojskowych. Podczas niedawnych prac remontowych odkryto na Rynku 3 warstwy bruku; najstarsza pochodzi prawdopodobnie z XVI w. Obszerny plac (125 m x 75 m), zwany do niedawna pl. Wolności, jest ozdobiony dywanami kwietnymi, nieczynną fontanną i alejkami, brukowanymi kolorowymi kostkami. Z takich samych kostek ułożono przed wojną dwie czarne kozie głowy (bazalt) na białym tle (marmur z pobliskich Sławniowic) — herb miasta. Dumą mieszkańców była stojąca w rynku rozłożysta lipa - pomnik przyrody, zasadzona w 1648 na pa¬miątkę zakończenia wojny trzydziestoletniej. Opowieści mówią, że młode drzewko przyniosły wody powodzi w 1460 lub że zasadzono je na pamiątkę pobytu wojsk polskich w 1684. Niestety, w październiku 1992 lipa została rozsadzona przez betonową plombę, która spowodowała zagrzybienie drzewa od wewnątrz. Ostało się tylko kilka konarów, które jednak nadal żyją; lipy są drzewami o dużych zdolnościach regeneracyjnych. Drzewo miało obwód 6,4 m i wysokość 23 m. Do lat 70. ubiegłego stulecia stał na rynku pręgierz; rozebrano go i w 6 częściach wmurowano w bruk rynku w miejscu starego ratusza. Dziś nie ma po nim śladu. Były tu też pierwsze „wodociągi miejskie\\\", czyli studnie z żurawiami. Po wojnach śląskich zasadzono na rynku cztery lipy, jednak szybko zmarniały. Wiosną 1994 rynek wzbogacił się o nowy element dekoracyjny - rzeźbę „siedzącego koziołka\\\", autorstwa ucznia X. Dunikowskiego. 18 Xl 1996 umieszczono w zach. części Rynku, naprzeciw księgarni, kamień upamiętniający partnerstwo gmin Głuchołazy i Nieder-Olm w Niemczech. Posadzono też wtedy dwie lipy w pd. części Rynku.

Źródło: