|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 5 głosów | średnia głosów: 6
21 lutego 2016 , Widok z ulicy od strony Czerska.Skomentuj zdjęcie |
0 pobrań 835 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia fralat Obiekty widoczne na zdjęciu Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa więcej zdjęć (3) Zbudowano: 1871 Parafia pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kosobudach jest zarówno małą, jak i młodą wspólnotą. Choć kościół wybudowany został w 1871 roku, to samodzielna parafia ustanowiona został dopiero w 1975 roku. Do tego czasu, od zakończenia działań II wojny światowej, świątynia w Kosobudach stanowiła filię parafii w Brusach. Wówczas msze odbywały się niezwykle rzadko, a kościół służył raczej jako salka parafialna niż świątynia. Niezwykle trudno jest odtworzyć historię parafii do 1939 roku, wówczas protestanckiej, ponieważ podczas ewakuacji Niemcy zabrali wszystkie dokumenty. Nie ma nawet ówczesnej kroniki prafii. Znajduje się wraz z dokumentami w centralnym archiwum w Berlinie. Przeczytanie ich wymaga jednak przyjazdu, czego nie wyklucza obecny proboszcz Mirosław Romanowski. I zapewne z tego powodu zarówno kościół w Kosobudach, jak i cała parafia bywa czasem wielką zagadką. Nikt nawet nie przypuszczał, że podczas remontu organów, który się odbył trzy lata temu, odkryta zostanie tabliczka znamionowa instrumentu. Wykonane one zostały w Morągu sto lat wcześniej niż w Kosobudach ktokolwiek pomyślał o budowie kościoła, czyli w 1771 roku. Początkowo należały do parafii w Elblągu. Kiedy tam zostały wymienione na lepsze trafiły właśnie pod Brusy, do Kosobud. I w ten, jakże prosty, sposób ucięte zostały wszelkie spekulacje co do pochodzenia instrumentu. Niektórzy bowiem upatrywali w nim organy z kościoła Najświętszej Maryi Panny we... Wiedniu. Kolejna tajemnica tkwi w chrzcielnicy. Niestety nikomu jeszcze się nie udało stwierdzić jednoznacznie daty jej wykonania, czy ustalić pochodzenia tym bardziej, że jak mówią mieszkańcy, w kościele jest ona od zawsze. Podwaliny kosobudzkiej parafii budował od 1961 roku ksiądz Bolesław Śledź. Stworzył m.in. cmentarz parafialny. Obecnie trwa remont murów świątyni, na których są jeszcze ślady działań wojennych. Prace polegają na wypełnieniu ubytków w cegłach, wymianie fug i zabezpieczeniu ścian zewnętrznych przed wilgocią, tak zwanym podsiąkaniem ścian. Problemem okazały sie cementowe fugi stosowane po 1945 roku w dobrej wierze. Teraz jednak ich usunięcie kosztuje wiele wysiłku. Trzeba bowiem zachować ostrożność by nie naruszyć cegieł tkwiących w murze. Na zakończenie tego remontu uzupełniony zostanie gzyms na wieży. Znajdują się w niej dwa dzwony z 1980 roku i sygnaturka dzwonu pochodząca prawdopodobnie z początku XIX wieku. Całkowity koszt prac remontowych wyniesie 570 tys. zł, z czego 120 tys. zł ma pochodzić z parafii. Pozostałą kwotę wspólnota pozyskała z funduszy unijnych. Dlatego od marca tego roku po każdej mszy odbywa się kwesta. Do tej pory udało się już uzbierać 54 tys. zł. Jest to po organach i odmalowaniu wnętrza kościoła trzeci tak duży remont. Źródło: ul. Kościelna więcej zdjęć (4) |