starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
mar
Na stronie od 2008 grudzień
17 lat 4 miesiące 4 dni
Dodane: 28 lutego 2016, godz. 23:35:05
Rozmiar: 891px x 1200px
21 pobrań
615 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia mar
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Kościół św. Trójcy
więcej zdjęć (95)
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 1514
Zabytek: 72/18.12.1959
Kościół wzniesiony został przez franciszkanów w latach 1430 - 1514 na Starym Przedmieściu w Gdańsku.

W 1480 do klasztoru dobudowana została kaplica św. Anny. W wyniku pojawienia się protestantyzmu w 1556 zgromadzenie franciszkanów podupadło i klasztor został przekazany miastu z przeznaczeniem na szkołę teologiczną. W klasztorze swoją siedzibę miało Gdańskie Gimnazjum Akademickie oraz pierwsza gdańska biblioteka. Po wieloletnich staraniach o odzyskanie świątyni, która w międzyczasie przeszła w ręce luteran, franciszkanie odzyskali kościół po 1945.

Źródło: Licencja:
Kaplica św. Anny
więcej zdjęć (27)
Zbudowano: 1460/1505
Zabytek: 72/18.12.1959
Właściwszym byłoby nazywanie jej kościołem, choć oczywiście przy tak ogromnym obiekcie, jakim jest kościół Św. Trójcy, ta piękna świątynia zdaje się być jedynie kaplicą. Zresztą dla pewnej jasności i rozróżnienia wprowadzenie tej terminologii wydaje się uzasadnione.
Kaplica Św. Anny należy do najwspanialszych zabytków polskiej architektury późnego gotyku. Urodę swą zawdzięcza przede wszystkim dwóm elementom - wyjątkowym na gruncie gdańskim sklepieniom gwiaździsto-sieciowym o niezwykle przerysowanym rysunku żeber oraz wspaniałemu szczytowi zachodniemu, w którym bogato profilowane sterczyny połączone są ażurowymi łukami kształtowanymi w ośli grzbiet.
Na terenie Gdańska znajduje się niewiele zabytków tak bardzo polskich jak kaplica Św. Anny. Jak wspomniano, wybudowano ją specjalnie na życzenie króla dla mieszkających tu Polaków. To w niej przez kilka wieków gromadzili się gdańscy Polacy na nabożeństwa. Nawet w okresie reformacji głoszono tu kazania w polskim języku. Był czas, kiedy świątynię tę tak licznie odwiedzano, że nie tylko ona sama była mocno przepełniona, ale często i cały dziedziniec ledwie wystarczał, aby pomieścić zgromadzonych.
Kaznodziejami w kaplicy Św. Anny byli każdorazowo kapelani z wielkiego kościoła. Nie była więc jakimś specjalnym, wyłączonym kościołem, nie istniała przecież gmina Św. Anny. Dobrami kaplicy zarządzali rektorzy kościoła Św. Trójcy do roku 1709, kiedy to polski kościół został odłączony od kościoła Św. Trójcy. Dokonało się to poprzez ustanowienie odrębnego, polskiego kaznodziei, wyłącznie dla posługi w kościele Św. Anny. Pierwszym takim zarządcą został Andrzej Waszetta. Jednakże postępujący szybko proces germanizacji miasta sprawił, że w latach trzydziestych XIX wieku gminę polską przy kościele tworzyło tylko 5-6 osób. I nawet tak znakomita postać jak słynny nauczyciel i kaznodzieja, autor gramatyki języka polskiego Krzysztof Celestyn Mrągowiusz, nie był w stanie zaradzić powolnemu rozpadowi gminy. W 1871 r. zmarł ostatni polski kaznodzieja Teodor Mill, a gminę polską ostatecznie rozwiązano 24 czerwca 1876 r. decyzją Wyższej Kościelnej Rady Ewangelickiej. Odtąd świątynia ponownie przeszła pod zarząd kościoła Św. Trójcy.
Architektura kaplicy, podobna do dużego kościoła, nasuwa przypuszczenie, że budowniczym był ten sam architekt. Patrząc z zewnątrz, muszą zachwycać wspaniałe szczyty zachodnie, które razem ze szczytami kościoła Św. Trójcy, tworzą niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju nastrój. Tak dekoracyjnie bogate i finezyjne zwieńczenia z ceglanych kształtek spotkamy w niewielu gotyckich budowlach. Dodatkowo, każdy ze szczytów zwieńczony jest kutym, żelaznym krzyżem. Do dziś, te zachowane krzyże są wspaniałymi zabytkami średniowiecznego kowalstwa.
W dachu kaplicy możemy zauważyć liczne tzw. dymniki, a także zachowaną od strony dziedzińca uroczą facjatkę transportową, służącą do wciągania na poddasze różnego rodzaju towarów i materiałów budowlanych. W jej zwieńczeniu znajduje się dzwon, wykonany w gdańskim warsztacie Jana Anthony w roku 1745 zachowany „in situ” jako jeden z nielicznych w Gdańsku. Jego korona umocowana jest ozdobnie zawiniętymi okuciami do oryginalnego jarzma.
Do wnętrza kaplicy prowadzą nas z klasztornego dziedzińca dwa wejścia zamknięte kruchtami. Wcześniej istniało też główne wejście od strony zachodniej. Kiedy jednak w końcu XVI wieku usypano nowe fortyfikacje miejskie, niemal dotykające zachodniej fasady kościoła Św. Anny, trzeba było z niego zrezygnować. Powstały w tym miejscu bastion o nazwie „Kot” rozsypano dopiero w 1885 r. Wejścia jednak nie odtworzono. Pozostał także ślad po małym, południowym wejściu wybitym kiedyś w średniowiecznym murze. Dziś to zamurowane miejsce wewnątrz kościoła tworzy wnękę, w której umieszczono często nawiedzaną figurę Św. Antoniego. Istnieją jeszcze dwa wewnętrzne przejścia w ścianie wschodniej. Jedno z nich prowadzi do kościoła Św. Trójcy, drugie do zakrystii. (…)

Więcej tu:

ul. Świętej Trójcy
więcej zdjęć (276)