starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 15 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Ciekawe, czy ta furtka w płocie ma numer Boleść 2/4, bo po prawej widać budynki fabryki "Qebrancho"? :-)
2013-01-01 18:17:19 (13 lat temu)
Jeszcze ciekawsze są rynny po prawej. W lecie - doskonały prysznic. Pierwszy raz widzę taki sposób pozbywania się wody z dachu. :-)
2013-01-01 18:20:40 (13 lat temu)
do † ML: Pewno tak, bo to faktycznie ta fabryka :) Po lewej dom nr 5.
2013-01-01 18:25:55 (13 lat temu)
Cristoforo
Na stronie od 2006 kwiecień
20 lat 0 miesięcy 28 dni
Dodane: 12 marca 2010, godz. 18:54:45
Rozmiar: 1048px x 1057px
48 pobrań
4362 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Cristoforo
Obiekty widoczne na zdjęciu
zakłady przemysłowe
Boleść 5
więcej zdjęć (2)
Fabryka "Quebracho"
więcej zdjęć (6)
Zbudowano: ok. 1907
Zlikwidowano: II w. św.
ul. Boleść
więcej zdjęć (89)
Występuje już w średniowieczu jako przedłużenie ul. Mostowej do Wisły, wraz z którą stanowiła dojazd do mostu na rzece ufundowanego około roku 1580 przez Annę Jagiellonkę. W roku 1581 przy ulicy wzniesiono zespół Bramy Mostowej, w późniejszym okresie mieszczącej prochownię.

Pozostałą zabudowę ulicy stanowiły wówczas drewniane spichlerze; dopiero w roku 1780 pojawiły się przy Boleść pierwsze murowane kamienice. Około roku 1910 w związku z rozbudową produkującej ekstrakty garbarskie fabryki "Quebracho" mieszczącej się przy ul.Rybaki, fabryczne zabudowania otrzymały dodatkową numerację przyporządkowaną ul. Boleść – numer 2/4.

Wszystkie zabudowania przy ulicy spłonęły w roku 1944, wypalony zespół Bramy Mostowej i więzienia został odbudowany po wojnie, zaś zabudowania fabryki "Quebracho" ostatecznie wyburzono w latach 60.

Wikipedia
ul. Rybaki
więcej zdjęć (141)
"Tylna ściana ogrodu (klasztornego) biegła wzdłuż ulicy Rybitwiej, czyli Rybaków, a że Wisła płynęła wtedy znacznie bliżej wzgórza warszawskiego, więc ulica ta leżała tuż nad rzeką. Po prawej stronie Rybaków stały jeno gdzieniegdzie domki drewniane, składy i szopy, podmywane i zalewane czasu powodzi. Teraz ciągnie się tam sznur kamienic, wzniesionych w XVIII i XIX wieku,
ale mur klasztorny pozostał, jakim był ongi."
(Tygodnik Ilustrowany 36/1907)