starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 7 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie powiat karkonoski Podgórzyn ul. Żołnierska Most (Podgórzyn Średni, pot. Podgórna / ul. Żołnierska)

25 kwietnia 2016 , Na pamiątkę budowy nowego mostu po tragicznym zdarzeniu z roku 1874 (patrz opis obiektu): "Erbaut vor den Gemeinde Giersdorf 1874" ("Wybudowane przez Gminę Giersdorf/Podgórzyn 1874").

Skomentuj zdjęcie
Ciekawy obiekt, cenne informacje...
2017-04-21 22:14:44 (9 lat temu)
arkuba
+1 głosów:1
Przewodnik Das Riesengebirge J. Eberta z 1877 r. podaje 1872 jako rok tragicznego wydarzenia. Dodatkowo wymienia wszystkie ofiary: ochrzczone dziecko, akuszerka, 3 chrzestnych, woźnica i konie.
2020-09-19 14:41:59 (5 lat temu)
Mam potwierdzenie z innego źródła (Heimatbuch Hain, 1992), że do wypadku doszło 18 sierpnia 1872 r. Most odbudowano pomiędzy majem a październikiem 1874 r.
2020-11-18 01:43:15 (5 lat temu)
arkuba
Na stronie od 2013 październik
12 lat 6 miesięcy 3 dni
Dodane: 25 kwietnia 2016, godz. 16:19:55
Autor zdjęcia: arkuba
Rozmiar: 1700px x 1136px
4 pobrania
1229 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia arkuba
Obiekty widoczne na zdjęciu
mosty
Zbudowano: 1874
18 sierpnia 1874 roku z koscioła w Podgórzynie wyruszył wóz konny, w którym wracał do domu m.in. nowo ochrzczony osesek z dawnego przesieckiego domu nr 51, zamieszkanego do 1946 r. przez rodzinę Patzke. Powoził natomiast niejaki Mischer z Podgórzyna. Wedle relacji, miejscem zdarzenia był stary most „pomiędzy Schneekoppe a Hoher Stein”. Jeśli przyjąć, że trochę przekręcono jedną nazwę, to musiał być to most na Podgórnej między dawnymi gospodami „Zur Schneekoppe” (późniejsza „ŒŚnieżką) a „Zur hohlen Stein” (dziś dom przy Rozpadlisku). Wody rzeki były bardzo wzburzone, więc miejscowi ostrzegali Mischera, by lepiej przez stary most się nie wybierał. „Dwa razy już przejechałem, to i trzeci przejadę”, odrzekł woźnica.
Konie były już po drugiej stronie rzeki, gdy nagle potężne głazy niesione przez rzekę okazały się silniejsze od drewnianych podpór mostu. Most runął, a wóz pociągnął do tyłu konie wprost do szalejącej rzeki. Dopiero po kilku dniach, gdy poziom wody opadł, znaleziono ciała, częściowo pogrzebane w rumowisku i krzakach. Martwe konie znaleziono na łące poniżej Podgórzyna. Po 25 latach, podczas prac przy regulacji rzeki, znaleziono natomiast zegarek nieszczęsnego woźnicy.
Całą historię Paul Patzke z Przesieki słyszał nie jeden raz z ust swojej matki, która w czasie wypadku pracowała u swojego ojca w gospodzie „Lindenschänke” (potem „Pod Lipami”). Pierwsza zaś żona jego ojca była matką chrzestną dziecka i razem z nim utonęła w tym wypadku.

Źródło: www.wimawabu.de (oryginalny tekst z Schlesiche Bergwacht SB57/N28/S499).
ul. Żołnierska
więcej zdjęć (369)