|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 4 głosy | średnia głosów: 6
Lata 1950-1960 , Przy kapliczce "Na Bagnach", lata powojenne.Skomentuj zdjęcie |
Dodane: 26 czerwca 2016, godz. 12:22:03 Źródło: Zbiory prywatne - winner1971 Rozmiar: 911px x 1400px Aparat: KODAK EASYSHARE C913 DIGITAL CAMERA 1 / 320sƒ / 2.7ISO 646mm
2 pobrania 1408 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia winner1971 Obiekty widoczne na zdjęciu Kapliczka Matki Bożej "Na Bagnach" więcej zdjęć (10) Zbudowano: 1801 Dawniej: Brunnen Kapelle am Bagne W pobliżu Gogolina jest urokliwe miejsce warte uwagi. Na podmokłych łąkach za Wygodą, tj. między Gogolinem a Otmętem wznosi się w szczerym polu, w sąsiedztwie pobliskiego lasu sosnowego, kaplica Matki Bożej z bijącym w jej wnętrzu cudownym źródełkiem. Można do niej dojechać z Gogolina ul. Bagienną. Ten dwustuletni zabytek jest doskonale widoczny z prawej strony drogi Kędzierzyn - Krapkowice, w pobliżu zjazdów do Krapkowic-Otmętu i na autostradę A-4. Tę cudami słynącą kapliczkę wzniosła rodzina von Gaschin w 1801 roku, kiedy w latach 1634-1852 Gogolin wraz ze Strzebniowem należał do hrabiowskiego rodu z Żyrowej. W tym czasie, na początku XIX wieku Gaschinowie założyli kolonię Wygoda i folwark Leopoldowiec, które istnieją do dziś. Jak głoszą przekazy ustne, córka Gaschinów w tym miejscu odzyskała wzrok, choć lekarze nie dawali jej żadnych szans na wyleczenie. Istnieją dwie wersje miejscowej legendy. Jedna głosi, że pewnego dnia do dworu przyszła pewna staruszka, która powiedziała matce dziecka, że musi udać się w nocy na bagna i szukać cudownego źródełka. Jak je znajdzie, to ma zaczerpnąć z niego cudownej wody i przemyć oczy dziecku. Po tygodniowych poszukiwaniach hrabina znalazła źródełko, postąpiła wg zaleceń staruszki i stał się cud - jej córka odzyskała wzrok. Druga wersja głosi, że pewnej nocy hrabinie przyśniła się podmokła łąka ze źródełkiem, z którego zaczerpnęła wodę i przemyła oczy chorej córeczki. Nazajutrz, kiedy się obudziła, powozem udała się z małą hrabianką do źródła. Kiedy przemyła jej oczy, mała odzyskała wzrok. Zbawczego działania źródlanej wody doznał także ks. dr Karol Nawa z Zakrzowa. Przyszedł na świat w I połowie ubiegłego wieku jako jedno z czternaściorga dzieci zubożałej rodziny Nawów. Karolek był mądry i urodziwy, ale niewidomy. Wtedy jego starka (babcia) poszła z małym chłopcem do kapliczki Matki Bożej prosić o dar widzenia. Na miejscu, modląc się głośno z wnukiem, nabierała w ręce wodę i przemywała jego oczy. W pewnym momencie Karolek powiedział do starki, by go puściła i nie trzymała za rękę, bo już wszystko widzi. W dowód wdzięczności za odzyskany wzrok chłopiec, gdy dorósł, wstąpił do seminarium i w 1940 roku został księdzem. Do dzisiejszego dnia wiernie służy Bogu i ludziom. Z myślą o turystach, odwiedzających kaplicę w dniach, kiedy jest zamknięta, wykopano studnię wzmocnioną cembrowiną z okrągłych belek, by każdy mógł zaczerpnąć cudownej, źródlanej wody. Wokół kaplicy na rozległych i wilgotnych łąkach można spotkać także osobliwe okazy florystyczne takie, jak: storczyk szerokolistny, turzyca Davalla, czy lipiennik Loesela. ul. Bagienna więcej zdjęć (10) Dawniej: Bagno |