starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 10 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Jelenia Góra Centrum ul. 1 Maja Kiosk gastronomiczny

13 lipca 2016 , Kiosk usługowo-handlowy.

Skomentuj zdjęcie
Dariusz Łukasik
+1 głosów:1
Kto pamięta ten kiosk jako bar gastronomiczny?Dobre. niedrogie dania serwowali.
2016-07-14 17:40:09 (9 lat temu)
antypuszka©
+2 głosów:2
do Dariusz Łukasik: A najlepiej, to smakowały tam, placki ziemniaczane. Pamiętam.
2016-07-14 20:46:54 (9 lat temu)
Marek Kuliński
+4 głosów:4
do antypuszka©: Bardzo mi tych starych plackarni brakuje.
2016-07-14 20:58:42 (9 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Marek Kuliński: Bo napewno je robily z źiemiaków, dziśaj placky pachna po plackach,wygladaja jak placek, smaźa je jak placek...ale smak??.. Smaku nie ma....
2016-07-15 19:10:05 (9 lat temu)
Marek W
+2 głosów:2
do antypuszka©: I ja pamiętam :)
2016-07-15 20:13:01 (9 lat temu)
do vetinari: Bo ziemniaki z proszku ;)
2016-07-15 20:42:48 (9 lat temu)
do Marek Kuliński: No wlaśnie....:-)..choćaź..pare lat temu, byly placky zemiaczane bardzo wielkym hitem na Weltawie. poprostu sobie plynieś po wodzie, sloneczko świeci, woda jest fajna..i nagle zapach placków cie zmusia sie zatrzymać u brzegu i sobie kupicz. Teź sobie paru takych placków kupilem..Do pewnego razu. Kiedyś nam troche niesprzyjala situacija, i zamaiast sie zatrzymacz w oficialnym obozie przy rzece (cala okolica Weltawy jest ścziśle chronionym parkiem narodowym) to nas zlapal zmrok na rzece. Wiec, zarizikowali sme, i zatrzymali sme se na pustej pólwysepce u brzegu. ocziwiścze źe nik nas tam nieznalaz i niezglosil :-), i my tam sme sie zachowiwaly delikatnie, bez ogniska i nie porzadku... No i rano sme wsiadly na lódke i szypko sme zjechali pare kilometrów dalej, i tam byl kiosk..i dzieky temu źe nik tam jeścze nieoczekywal kogokolwiek to sme mialy moźliwoścz na swoje oczi zobaczić w ajkych warunkach robia tam te placky.. Od tej pory placky tylko w domu, niejestem źaden francuzki piesek, ake poprostu mnie wkurzylo, źe taka kase od nas wyciagaja za marne badziewie, wode odbierali wprost z rzeky, nalewali do brudnych plastikowych barelów s spleśniala i stara massa ziemiakowa z drugiego i moźe trzeciego dnia. I pracownici kturzy to robili...nie bylo tam nawed ubikaciji..nic nic..tylko stojisko s piecem.... Dziśaj juź duma zawodowa raczej nie istnieje..pienadz rzadzi...:-(
2016-07-16 07:51:53 (9 lat temu)
Marek Kuliński
+1 głosów:1
do vetinari: Historia podobna jak ze znajomymi którzy mieli praktyki w wytwórni win owocowych. Po tym co zobaczyli więcej tych tanich win nie tknęli. Oszczędzę szczegółów...
2016-07-16 08:21:48 (9 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Marek Kuliński: Czlowiek czasami robi wielkie bledy.. ja naprzaklad kiedyś czytalem artykul o masowej chodowli kurćakówt na ubój...chyba 2-3 mieszace nie bylem zdolny zjeścz cokolwiej co mialo kiedyś piura :-). Najepiej ten problem rozwiazal Winston Churchill, Powiedzial źe jest zaśokowany tym, źe przeczytal sobie w gaziecie jak bardzo śkodliwe jest palenie i piczie twardego alkoholu dla zdrowia. Wzial sobie z tego nauczke....przestal czytacz podobne artikuly w gazetach :-)
2016-07-16 10:23:42 (9 lat temu)
Dariusz Łukasik
+1 głosów:1
do vetinari: Ja czytałem kiedyś opinię jednego z byłych kelnerów, aby klienci wszelkich restauracji, barów, zjadali w 100 % zamówione i podane im danie, tak do końca, do czystego talerza! bo...dziś jest tak wielka nieuczciwość ( nie wszystkich) restauratorów że to co nie do końca zje jeden klient ląduje z powrotem do garów dla następnych klientów, przede wszystkim ziemniaki, surówki!
2016-07-16 22:09:57 (9 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Dariusz Łukasik: Wiesz jak sie kiedyś zarabialo na kawie?? Moźe to urban legend, ale mój kumpel zawsie jak dopil kawe w restauracji, to wsypiwal do tego co pozostaje na dnie kubka, po czesku to jest "lógr" sól.....Takky "logr" byl czasami 2-3 razy wykorzystiwany..... Ja to jak ide do restauraciji, to mam tylko jedno-ser smaźony i frytky s sosiem tatarskym.. do piwa wiecej nie potrzebuje, i co chodzi o dobre jedzenie- Izka jest wspaniala kucharka, bo u nas w domu jest Polska kuchnia...choćzaź....troche mi trzwalo zanim ja przekonalem źe do gulaszu sie marchewka nie daje..... :-)
2016-07-16 22:30:13 (9 lat temu)
antypuszka©
Na stronie od 2014 styczeń
12 lat 3 miesiące 26 dni
Dodane: 13 lipca 2016, godz. 22:41:40
Autor zdjęcia: antypuszka©
Rozmiar: 1600px x 1051px
Aparat: DSC-HX300
1 / 500sƒ / 3.5ISO 809mm
0 pobrań
716 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia antypuszka©
Obiekty widoczne na zdjęciu
Kiosk gastronomiczny
więcej zdjęć (7)
Dawniej: Plackarnia
ul. 1 Maja
więcej zdjęć (4105)
Dawniej: Hindenburgstrasse, Bahnhofstrasse, Kolejowa
Ul. 1 Maja (Bahnhof Strasse)

Za bramą miejską, wzdłuż głównej drogi wlotowej do miasta, ukształtowało się przedmieście wojanowskie. Przechodziło ono w wiejską drogę prowadzącą do oddalonej o milę wsi Schildau (Wojanów). Już w późnym średniowieczu stanęły tu dwie świątynie — powiązany z linią murów obronnych kościółek-basteja p.w. Św. Anny (założony przypuszczalnie w początku XVI w.) oraz kaplica N.P. Marii z XV wieku. Jeszcze w poł. XVI w. tuż za bramą miejską znajdował się cmentarz, powstały w miejscu dawnego ogrodu. Został on zamknięty podczas wojny trzydziestoletniej. W XIX w. teren ten kupiło miasto i plac został zabudowany.
Studium historyczno - urbanistyczne 2002