starsze
Chrobrego 21 (F. J. Mampe)
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
Skomentuj zdjęcie
Wojciech Szuba
Na stronie od 2020 styczeń
6 lat 4 miesiące 5 dni
Dodane: 23 lutego 2022, godz. 23:30:36
Źródło: inne
Rozmiar: 906px x 1338px
0 pobrań
134 odsłony
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Szuba
Obiekty widoczne na zdjęciu
Chrobrego 21 (F. J. Mampe)
więcej zdjęć (18)
Zlikwidowano: 2020
Dawniej: Grosser Wall 4

Badania archeologiczne wykazały, że pod kamienicą są pozostałości wału drewnianego, datowanego na lata 1053 - 1058. Badania fundamentów wykazały, że kamienica pochodzi z początków XIV wieku. Pożar w 1635 roku mocno zniszczył budynek, który podczas odbudowy został dostosowany do potrzeb browarników. Na mapie z 1724 r. kamienica ma dokładnie taki kształt jak obecnie...



W roku 1835 Ferdinand Johann Mampe założył tu wytwórnię likierów, która działała do końca II wojny światowej. W logo miała, sąsiadującą z kamienicą przy ówczesnej Großer Wall 4, charakterystyczną dla architektury miasta, Bramę Wodną.



Historii firmy rodziny Mampe należy szukać w 1831 roku, kiedy to w Niemczech szerzy się cholera. Mieszkający w Starogardzie Gdańskim doktor Carl Mampe wynajduje specyfik Bitter Drops, który miał być skuteczny na epidemię. Krople szybko zagościły w aptekach pruskich. Autor receptury przekazał ją swoim przyrodnim braciom – Ferdynandowi Johannowi Mampe i Carlowi Mampe. Jeden założył fabrykę alkoholu w Stargard in Pommern, drugi w Köslin (dzisiejszym Koszalinie, w 1852 roku).Obie firmy produkowały: Dr. Mampe’Bittere Tropfen, Mampe Curaçao, Mampe Edelfrucht, Mampe Halb und Halb, Mampe Koem, Mampedictiner, Mampe Solitär, Mampe Diktiner, Mampe Grüne Pomeranze, Mampe Doppelkorn.Na przełomie XIX i XX wieku, właściciel wyprowadził się z kamienicy, została ona przekształcona na mieszkania czynszowe, ale siedziba wytwórni Mampego mieściła się tu nadal. W czasie nalotu, 7 października 1944 roku na kamienicę spadł zestrzelony samolot, uszkadzając ścianę budynku od strony podwórza. Fabryka jednak działała nadal, aż do 1945 roku.Carl Mampe swoją fabrykę z Koszalina przeniósł w 1877 roku do Berlina. I to tu w 1894 roku jego syn, Carl junior, stworzył likier "Mampe Halb und Halb" składający się ze 130 ziół – najstarszy berliński likier produkowany do dziś.W Berlinie przy Tempelhofer Berg 6, nadal produkuje się destylaty marki Mampe. Mieści się tam także muzeum wytwórni Mampe i sklep firmowy.



Po 1945 roku… możliwe, że zadomowili się tu stargardzcy pionierzy. Ale już wkrótce w tym miejscu rozpoczęto produkcję lodów...



(Wojtek W.S za Stargardzkie Centrum Nauki FILARY)


ul. Bolesława Chrobrego
więcej zdjęć (559)
Dawniej: Grosser Wall (od ul. Portowej do mostu na ul Gdańskiej), Johannisstrasse (od pl. Wolności do ul. Portowej)
Zabudowę ulicy stanowiły 2 lub 3 kondygnacyjne kamienice z lokalami usługowymi na parterze, o czym informowały liczne szyldy lub napisy na elewacjach budynków. Reprezentacyjny charakter ulicy widoczny jest w detalach architektonicznych. Uwagę widza zwracają drzwi widoczne po lewej, a także balkon i secesyjne kandelabry gazowe. Po prawej stronie dostrzec można skrzynkę na listy. Przy tej ulicy pod numerami 28/29 mieszkał Carl Rasch, właściciel fabryki likieru (niewielki fragment tej kamienicy widoczny jest na skraju pocztówki po lewej), kupiec Gustaw Luhde, mistrz rzeźnicki August Garbrecht. Po drugiej zaś stronie ulicy pod nr 8 mieścił się „Zajazd pod gwiazdą” Hermanna Fritza. Przy ulicy Wielkiego Wału były także nieruchomości będące własnością firmy F. J. Mampe. Do najbardziej znanych mieszkańców Grosser Wall należał właściciel fabryki sody i mydła Hermann Bumcke oraz nadburmistrz Hermann Pehlemann.

---------
Ze wspomnień Ingrid Schwichtenberg z domu Ziemer Zam. Stargard, Grosser Wall 17 (ul.Chrobrego)
"W czasie bombardowanie trzęsła się piwnica. Nagle ogromny huk. Światło zgasło, a nas rzuciło na ziemię. W świetke latarek kieszonkowych niewiele można było zobaczyć, wszystko spowijał gęsty pył.
Dopiero następnego dnia zobaczyliśmy, że siedzieliśmy przy kominie, do którego wpadła bomba, która nie eksplodowała.
Pomiędzy poszczególnymi falami nalotów mężczyźni chodzili na górę aby ugasić ewentualne pożary. Przymocowywali zasłony osłaniając nimi zniszczone wybuchami okna. Niektóre zdejmowali, aby nie zajęły się płomieniami od iskier i nie podpaliły mieszkań.
Kiedy od czterdziestu pięciu minut nie słychać było samolotów, wyszliśmy z piwnicy na zewnątrz. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom, wszędzie pożary, dym zapierał nam oddech. Nasz dom wprawdzie jeszcze stał, ale wciąż słychać było eksplozje i dzwięki przypominające serie z karabinów maszynowych. Czy to były tylko odgłosy płomieni, czy jednak zapach nas nie mylił i wybuchały pancerfausty składowane w pobliżu szkoły oraz amunicja w spichlerzu Goldfarba?
Z powodu ogromnego żaru oraz coraz większego zadymienia musieliśmy się wydostać ze starego miasta. Mieliśmy nadzieję, że na zewnątrz, wśród ostałych budynków znajdziemy jakieś schronienie. Wzieliśmy nasz zapakowany wózek z szopy i ruszylismy w stronę osiedla, do mojego wujka mieszkającego przy Bismarckweg (ul.Wielkopolska). Wspinając się Johanisstrasse (ul.Chrobrego) musieliśmy się zatrzymać – nie tylko przez żar i dym, ale przez powstałą burzę ogniową. Przejście było niemal niemożliwe.
Całe śródmieście stało się morzem ognia. Nie dało się rozróżnić żadnych szczegółów."

żródło FB:Stargard in Pommern (W.S)