starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 12 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Klecina ul. Wałbrzyska Osiedle "Zielona Klecina"

26 września 2016 , Osiedle "Zielona Klecina", widok od ul. Międzygórskiej.

Skomentuj zdjęcie
Neo[EZN]
+1 głosów:1
Tutaj grasuje pani z ochrony z firmy "Silezjan" - przesłuchuje ludzi robiących zdjęcia budynku (co ciekawe - zdjęcia z Fotopolski były wykorzystywane przez dewelopera na targach mieszkaniowych - nikt nie miał nic przeciwko) i nawet chce żeby jej dowód osobisty pokazywać. Firma która ją zatrudnia olewa skargi.
2016-10-03 21:52:47 (9 lat temu)
do Neo[EZN]: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2016-10-03 23:42:22 (9 lat temu)
do Neo[EZN]: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2016-10-03 23:45:46 (9 lat temu)
esski
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Szkoda że nie skorzystałem z rozmowy z tą osobą, lubie takie coś :)
2016-10-03 23:45:58 (9 lat temu)
vetinari
+3 głosów:3
do esski : Wiesz co, zrobme tam u tego budynku nastepny zlót fotopolański....Lubie takie wyzwania :-)
2016-10-04 07:29:44 (9 lat temu)
do esski : Ja trenuję opanowanie przy takich osobach ale jak słyszę bzdury to krew się we mnie gotuje. Chciałem załatwić to kulturalnie i napisałem do dyrekcji tej agencji ochrony - bardzo grzecznie - żeby przeszkolili pracowników jeżeli chodzi o prawo i fotografowanie budynków - żeby nie nagabywali potencjalnych klientów i osób które współpracują z deweloperem + osób które robią reklamę inwestycji na forach inwestycyjnych i ogólnie w internecie.Odpowiedzi oczywiście nie było.

Kiedyś jak jeden robotnik przy Litomskiej (od Locum) zaczął na mnie bluzgać i zgłosiłem to deweloperowi wysyłając zdjęcie tego pana to zaczęli odwracać kota ogonem - dostałem odpowiedź że nielegalne jest robienie zdjęć robotników bez ich zgody i ich publikowanie (twarz robotnika wyciąłem ze zdjęcia ogólnego, a publikacja to było wysłanie zdjęcia do menadżera w Locum).
2016-10-04 09:49:00 (9 lat temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do vetinari: Tutaj można było zrobić taki zlot - - przez kilka tygodni było "państwo w państwie". Panowie zagarnęli sobie kawałek Wrocławia i wyganiali wszystkich fotografów mimo tego, że teren był publiczny a oni tylko mieli zgodę na ustawienie scenografii a nie na przeganianie ludzi z aparatami (byli wśród nich też m.in. studenci scenografii ze szkoły teatralnej albo ASP (?)). Policja olewała temat mimo zgłoszeń ode mnie i od paru innych osób (mi powiedzieli żebym sobie gdzie indziej robił zdjęcia). Ktoś w internecie poradził żeby udać się do rzecznika praw obywatelskich...
2016-10-04 09:53:17 (9 lat temu)
Wacław Grabkowski
+4 głosów:4
do Neo[EZN]: Chyba miałem szczęście. Współczuję Ci, bo wiem jak to jest, gdy atakują. Ja w takich wypadkach zawsze przed rozmową pytam bardzo spokojnie: "Dlaczego jest pani taka agresywna?". Po tym długo milczę pomimo, że jestem nadal atakowany . Często do agresora, kobiety albo mężczyzny, to pytanie dociera i otwiera pewne pokłady samooceny i niekiedy widzę na twarzach cień refleksji. Dodam, że to pytanie trzeba wypowiedzieć ze zdziwieniem.
2016-10-04 10:08:53 (9 lat temu)
Neo[EZN]
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: Dobre podejście - zauważyłem że najlepiej jest zachować spokój ale też nie olewać bo to ich też rozdrażnia. Jeżeli ktoś Cię atakuje a Ty nie odpowiadasz agresją to faktycznie często przychodzi chwila konsternacji i agresor łagodnieje. Tylko co zrobić kiedy taka osoba żąda od Ciebie dowodu osobistego a nie ma takiego prawa? Odmówisz - poziom agresji wzrośnie. Dasz dowód - utwierdzisz go w przekonaniu że tak może robić.
2016-10-04 11:00:29 (9 lat temu)
do Neo[EZN]: Mamy w czechach takie powiedzenie...nejhorší je srážka s blbcem-najgorsze zderzenie czolowe..jest z ludska glupota...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dodatek :-)
2016-10-04 17:15:59 (9 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do vetinari: Tak Veti, z głupcami nie warto dyskutować, bo oni żyją w "spokojnym świecie", gdzie wszystko jest "poukłądane" i tylko osoby z poza tego świata stanowią dla nich zagrożenie, ze ten nie niewarty spokój morze pod wpływem argumentów runąć jak domek z kart.
Z głupcem się nie dyskutuje także dlatego, jak słyszałem gdzieś w kabarecie, że:
" głupi najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem zabije doświadczeniem" ;-) nic dodać, nic ująć ;))
2016-10-04 21:11:58 (9 lat temu)
do Neo[EZN]: Gdy natomiast u ochroniarza poziom niczym nie uzasadnionej agresji rośnie, choć tak naprawdę to nie agresja, tylko dość nieporadna, pierwsza lepsza,ale co ważne, prymitywna reakcja na stres związany z nietypową sytuacją, która burzy "poukładany" świat ochroniarza, w którym to tylko on zawsze ma rację,
a więc gdy się gość nakręca, ja ostentacyjnie wyjmuję telefon i mówię: - Policja? Halo Policja, jestem atakowany przez uzbrojonego jegomościa, który zdaje się nadużywa swoich uprawnień ochroniarza, wysuwa groźby karalne, chce czynnie bezprawnie naruszyć moją nietykalność cielesną, przejedźcie szybko, ulica taka i taka, czekam!
Raz mi to pomogło, gość się stropił, bo jeszcze chwilę temu mi groził, że mnie pobije, a wizyta policji zmroziła nieco jego gorącą krew ;-)
2016-10-04 21:18:09 (9 lat temu)
do Stenek: Faktycznie to może zadziałać ale we Wrocławiu i tak nie przyjadą. Albo powiedzą żeby z takimi pierdołami nie dzwonić albo że przyjadą za pół godziny (a i tak nie przyjadą).
2016-10-04 21:21:10 (9 lat temu)
vetinari
+4 głosów:4
do Neo[EZN]: Potrzebujeś szypky pryjaz policijanta?? proste...Zadzoń źe ktoś zle zaparkowal samochód...Kiedyś mialem taka rozmowe na moje rece s facetem ktury sie dobywal w nocy do naszego domu. Najperw dzwonil...otworzylem drzwi od klatky i widze pijany, to go ostregam, bo nie ma sesu duźo diskutowacz z pijanym. I on nic, nadal sie staral robić awanture.W momencie kiedy zaczal śikacz na MOJE!!! schody no ciemno sie zrobilo przed oczami..no to "posprzatalem" te schody uźiwajac jego ciuchy, niestety jakoś ich nie zdaźil zdejmoć.. Izka byla wtedy na mnie wkurzona, źe nie wolno tak sie zachowiwacz..źe mnialem dzwonić na policije i ja wtedy, jeścze pelen adrenaliny jej na to powiedzialem- On niezaparkowal samochodu na chodniku, on tylko śikal na moje schody....
2016-10-05 07:12:59 (9 lat temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do vetinari: ... wtedy powiedzą żebym po straż miejską zadzwonił.

Kiedyś miałem taką sytuację, że ojciec powiedział żebym na maturę pojechał jego samochodem. Dał mi klucze od garażu i samochodu a tu niespodzianka - przed garażem ktoś zaparkował samochód. Dzwonię do niego - przychodzi, próbujemy to auto przepchnąć - nie da rady, zostawione na biegu i na ręcznym. No to ojciec dzwoni do sąsiada który ma auto dostawcze, sąsiad podjeżdża samochodem pod to auto, przywiązujemy je linką holowniczą i wyciągamy spod garażu na środek ulicy. Ja pojechałem wtedy na egzamin do szkoły a ojciec zaczaił się w pobliżu i patrzył co się będzie działo - na ulicy (Stopnicka we Wrocławiu, mała uliczka) zrobił się korek, ktoś zadzwonił po straż miejską - ci przyjechali po kilku minutach z lawetą :)
2016-10-05 08:47:34 (9 lat temu)
Wacław Grabkowski
+3 głosów:3
do Neo[EZN]: Pamiętam jak w dziewięćdziesiątym którymś policja zadziałała nad wyraz błyskawicznie. Miałem ogródek w Wilczym Kącie. Od paru dni po okolicy snuł się niezwykle natrętny odór. Przypominał mi woń psa w stanie rozkładu, którego wyłowiono kilka miesięcy temu z pobliskiej Oławy. Postanowiłem zlokalizować źródło przykrego zapachu. Spenetrowałem najbliższą okolicę i w pobliżu gazrury znalazłem beczkę z napisem kwas solny. W środku trupio połyskiwała jakaś maź. Kiedy pochyliłem się aby tam zajrzeć oberwałem tym potwornym smrodem w twarz, na chwilę tracąc wzrok. Kiedy ochłonąłem, chwyciłem za komórkę i zadzwoniłem na policję. Funkcjonariuszowi wystarczyły moje trzy słowa: smród, beczka, kwas! - natychmiast wysłał patrol.
To, co się wydarzyło później do dzisiaj rozpala mi policzki ze wstydu. Policjanci z powagą obejrzeli beczkę, ale ostrzeżeni nie zaglądali do niej. Z troską spytali czy się dobrze czuję, czy nie wezwać karetki. Wykonali dwa telefony. Na miejscu "zbrodni” zjawiła się ekipa chemików i straż pożarna. W czasie pobierania próbek mazi obsmarował się jeden z dowódców, który siarczyście zaklął. Wmieszałem się w tłum gapowiczów.
Okazało się, że beczka zawierała coś, co oddaje światu codziennie każdy z nas. Pamiętam całe to rozbawione spec towarzystwo, które zmierzało po "akcji” do swoich samochodów. Jeden z nich był wściekły. Po odjechaniu ekip postanowiłem przeprowadzić śledztwo wśród zgromadzonych działkowiczów. Tego, który to zrobił nie było wśród nas.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: gazrura
2016-10-05 09:53:56 (9 lat temu)
Licho
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Po kilku minutach? Dziwne.
Wywiezienie kilku samochodów z Petrusewicza zajęło im dwie godziny.
2016-10-05 11:22:15 (9 lat temu)
Wacław Grabkowski
Na stronie od 2009 czerwiec
16 lat 10 miesięcy 29 dni
Dodane: 3 października 2016, godz. 21:25:05
Autor zdjęcia: Wacław Grabkowski
Rozmiar: 1700px x 1121px
Licencja: CC-BY-NC-ND 3.0
Aparat: NIKON D3100
1 / 2000sƒ / 5.6ISO 40018mm
1 pobranie
770 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wacław Grabkowski
Obiekty widoczne na zdjęciu
Osiedle "Zielona Klecina"
więcej zdjęć (37)
Inwestor: TIM DEVELOPMENT sp. z.o.o
Zbudowano: 2014-2015
Strona inwestycji
ul. Wałbrzyska
więcej zdjęć (522)
Dawniej: Schweidnitzer Strasse