starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Opuszczamy koszary tą samą drogą i ruszamy ulicą Chełmińską w kierunku skrzyżowania z ul. Bydgoską. Skręcamy w prawo, przechodzimy przez linię kolejową Grudziądz – Toruń i ulicą Pruszyńskiego oraz Bora-Komorowskiego docieramy do ronda im. W. Pileckiego. Tu skręcamy w prawo, w ulicę Hallera, by zobaczyć ostatnie trzy budynki koszarowe dawnego kompleksu przeznaczonego dla pruskiego 141. Regimentu Piechoty. Ich budowa przypadała na lata 1895-98. Zarówno warunki socjalne, jak i architektura tych obiektów pozostawiały wiele do życzenia, dlatego gdy po zakończeniu I wojny światowej nie zostały zajęte przez wojsko polskie, zasiedlili je bezrobotni. W ten sposób powstało osiedle mieszkaniowe o specyficznym charakterze. Żartobliwie obszar tych koszar nazwano Maderą.
Za:

Na planie:
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Uzup.
2022-01-30 18:50:16 (4 lata temu)
2022-01-30 19:08:18 (4 lata temu)
Mariusz Brzeziński
Na stronie od 2011 sierpień
14 lat 8 miesięcy 29 dni
Dodane: 9 października 2016, godz. 14:17:27
Rozmiar: 1240px x 840px
13 pobrań
2092 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Mariusz Brzeziński
Obiekty widoczne na zdjęciu
koszary
Koszary 141 Pułku Piechoty
więcej zdjęć (2)
Zbudowano: 1895-98

Historia osiedli bezdomnych „Madera” i „Abisynia”

„Madera”

Osiedle to powstało w byłych koszarach pułku piechoty im. hetm. Stefana Czarnieckiego

przy ul. Hallera (nr 45-51). Zostały one zbudowane w latach 1896-1898 dla 141 Infanterii

Regiment – pułku piechoty wojska pruskiego. Jednakże w 1929 r. oceniono, że nie spełniają

one wymagań militarnych dla wojska polskiego i oddano je Dyrekcji Kolei Państwowych,

które zasiedliły swoimi pracownikami tylko budynki leżące bezpośrednio przy ul. Hallera.

Przeprowadzono remonty i rozbudowę tylko tych obiektów. Na południe od tych koszar

Niemcy pobudowali w latach 1905-1911 dla kawalerii „Jäger Regiment” koszary, które

w 1920 r. przeszły w posiadanie Centralnej Szkoły Jazdy – pułku kawalerii, w dalszych latach

przemianowanej na Centrum Wyszkolenia Kawalerii. Na południe od tych koszar powstał

„Plac ćwiczeń” zwany „Saharą”.

Wobec narastającego kryzysu gospodarczego nie tylko w Grudziądzu, ale całej Polsce,

powstawały liczne rzesze bezrobotnych, a tym samym bezdomnych. Już w 1926 r. pierwsi

„dzicy osadnicy” zajmowali puste obiekty pokoszarowe w koszarach im. St. Czarnieckiego.

Liczba „dzikich” lokatorów stale się zwiększała.

Rada Miejska zmuszona była wykupić od Dyrekcji Kolei Państwowych dwa budynki

(21.11.1927 r.), z walącego się obiektu koszarowego. Pod administrację Urzędu Miejskiego

przeszły bloki mieszkalne nr 31a, 41a, usytuowane od ul. Biskupiej (obecnie Chopina). Na

pozostałe zabrakło w kasie miejskiej pieniędzy.

Kasyno podoficerskie mieszczące się przy ul. Biskupiej (nr 31-41) zostało przekazane w dniu

21.3.1928 r. Towarzystwu Charytatywnemu „Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Kresów

Wschodnich” i nosiło nazwę „Internat kresowy”. Madera z pozostałymi budynkami stała się

dzielnicą nędzy i rozpaczy, pijaństwa i bandytyzmu, prostytucji i innych patologii. Nie pomogły demonstracje robotnicze, głodówki, strajki okupacyjne ani pacyfikacja protestujących

z Madery w celu polepszenia sytuacji. Powołano w dniu 12. 2. 1931 r. podkomisję, aby zbadać stan istniejących budynków, będących nadal własnością Dyrekcji Kolei Państwowych.

Lustracja wypadła fatalnie: w budynkach brak było okien,. łazienek, wody bieżącej, energii

elektrycznej, kuchni. Panował brud, nieład, szerzyły się choroby, w mieszkaniach było zbyt

duże zagęszczenie lokatorów na powierzchnię mieszkalną. Mieszkania były zawilgocone

a mieszkania były nawet w piwnicach, na strychach a nawet przy ubikacjach publicznych.

Były tylko dwie latryny zbiorowe. Korzystali z nich razem mężczyźni, kobiety i dzieci. Protokół z oględzin byłych koszar zwraca uwagę na stan budynków, w których np. stropy były

z cienkich żerdzi, a ściany z płótna, co groziło powstaniem pożaru. Mieszkańcy „Madery”

składali się w 80 % z uczciwych ludzi, którym należałoby pomóc. Byli to przeważnie bezrobotni wyeksmitowani. Pozostałe 20 % to ludzie o niewyraźnym obliczu, utrzymujący się

z nieokreślonych źródeł dochodów. Wprawdzie Urząd Miejski wspierał zapomogami na dożywianie, leczenie bezrobotnych, oraz inne koszty, ale była to tzw. kropla w morzu. Starano

się również wesprzeć grupę pracujących, aby opuścili osiedle i budowali domki na własny

koszt, co niektórym się udało.

2

W protokole drugiej komisji ds. tzw. „Madery” z 10 IX 1934 r. stwierdzono, że w tej dzielnicy, składającej się z 4 dużych budynków, 4 ustępów, dawnej kuźni i budynku gospodarczego

mieszkało 495 rodzin, składających się z 2053 osób, w tym 962 dzieci. Z pracy stałej utrzymywało się 129 osób, 166 mieszkań znajdowało się na strychach., 26 w korytarzach, 42

w piwnicach i 13 w ustępach.

W 1931 r. oszacowano budynki na 95 805 zł a w 1943 r. ich wartość spadła do około 60 000

zł., a to ze względu na zniszczenie budynków, nadawały się one do rozbiórki. Postulowano,

aby otoczyć osiedle parkanem, co zapobiegałoby napływowi bezdomnych. Miała być tylko

jedna brama od ul. Hallera a wpuszczanoby mieszkańców tylko za okazaniem legitymacji.

Postulat ten zrealizowano częściowo. Ustalono też etat przewodniczącego osiedla, 4 porządkowych z każdego bloku i 5 dozorców bram. Niestety do II wojny światowej zdarzały się

liczne rozróby, bunty, a nawet morderstwa. Często musiała interweniować policja a nawet

groziło interwencją wojska (64 pułku piechoty), ale w porę incydent ten załagodzono.

W czasie okupacji, od 1939 r. wiele rodzin opuściło Maderę, przenosząc się do innych dzielnic, a także do pobudowanych przy obecnej ulicy Konarskiego baraków, czy do koszar dawniejszego CWK. Budynki Madery powoli rozebrano jako nie nadające się do zamieszkania.

Niektóre z nich uległy zniszczeniu na skutek działań wojennych a reszta została zlikwidowana do 1956 r. Obecnie na tym terenie mieści się osiedle „Kawalerii Polskiej”, pozostały tylko

budynki przy ul. Hallera nr 45, 47 i 50. Ocenia się, że w 1939 r. zamieszkiwało na całym

osiedlu około 5000 osób zarówno meldowanych i mieszkających „na dziko”. Nazwa osiedla

pochodzi od nazwy wyspy na Oceanie Atlantyckim, na której spędzał wakacje marszałek Józef Piłsudski. Ludzie mieszkający w lochach i norach, gdy dostali się do koszar, mówili, że

czują się jak marszałek w apartamentach na Maderze.

Należy tez zwrócić uwagę, że w pośrodku obecnego osiedla „Kawalerii Polskiej”

znajduje się na postumencie popiersie Władysławy Staruszkiewicz.

Urodziła się 5 VI 1908 r. w Łące pow. Sambor. Po I wojnie światowej rodzina Staruszkiewicz zamieszkiwała w Grudziądzu przy ul. Chopina nr 4. Ojciec jej, Ignacy trudnił się

kowalstwem (ul. Chopina 2). Córka Władysława ukończył Gimnazjum Ogólnokształcące w

Grudziądzu, a w dwa lata później uzyskała w Warszawie dyplom nauczycieli szkół powszechnych.

Dała się poznać jako opiekunka bezdomnych, zaniedbanych dzieci, najpierw na Żoliborzu

w Warszawie, a później na osiedlu „Madera” w Grudziądzu.

W trudnych warunkach organizowała przedszkola, świetlice, zabawy i gry, pomagała w odrabianiu lekcji. w czasie okupacji brała czynny udział w pracy konspiracyjnej w Małopolsce. Po

wyzwoleniu powróciła do Grudziądza i w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci kontynuowała

działalność dobroczynną wśród dzieci i młodzieży. Została odznaczona Srebrnym Krzyżem

Zasługi.

Abisynia

Losy tego osiedla są całkiem odmienne od osiedla „Madera”. W latach 30-tych XX wieku

zrodziła się idea budowania mieszkań o niższym standardzie dla biednych rodzin. Dlatego

zaprojektowano budowę 5 bloków mieszkalnych, parterowych z 77. mieszkaniami, w narożu

ulicy Lotniczej i Drogi Łąkowej. Do 1935 r. zbudowano 3 bloki, a do II wojny światowej dalsze dwa bloki. Można by było uważać osiedle za nowoczesne, gdyby nie brak kanalizacji.

Sanitariaty zbudowano w przyległym ogrodzie. Mieszkanie składało się z korytarza, kuchni,

dużego pokoju ok. 20 m2

, z pokoju w pawlaczu jako sypialni z wejściem po schodach. Z pokoju wejściem przez małą przybudówkę wchodziło się do ogródka – ok. 200 m2

. Mieszkania

wyposażono w wodociąg, piece, światło, kuchenkę węglową. Niektórzy mieszkańcy zmodernizowali mieszkania we własnym zakresie np. przez zbudowanie łazienki. Mieszkańcami byli

pracownicy pobliskich zakładów jak PKP czy Lotnisko. Koszt jednego mieszkania wynosił 

3

2800 zł./ i spłacany był po 8,50 zł. miesięcznie. Po II wojnie światowej pozostały tylko

2 budynki – reszta uległa zniszczeniu. Nadanie nazwy „Abisynia” zbiegło się z wojną włosko-abisyńską w 1935 r.

W przyszłości ulicą Lotniczą ma przebiegać obwodnica wokół miasta, stąd niepewność co do

przetrwania budynków tego osiedla.


ul. Hallera Józefa, gen.
więcej zdjęć (86)
Dawniej: Rehdenerstrasse, Radzyńska