Wrocław - Most Pokoju, Cytuję in extenso fragment artykułu (pt. \"Zator\" autorstwa rf) o Wrocławiu, do którego to zdjęcie jest ilustracją, zamieszczony w \"Dzienniku Dolnośląskim\" 1 października 1990:[W roku 1990] jazda przez Wrocław, jedno z geograficznie najbliższych do zjednoczonej Europy miast polskich, stała się koszmarem. W godzinach szczytu, zwłaszcza przed weekendem, przedarcie się nawet małym fiatem przez centrum jednoznaczne jest ze stratą czasu i pieniędzy na przepalone w korkach paliwo. Błąkający się zamiejscowi kierowcy klną i złorzeczą. Miejscowi, przywykli do sytuacji, mogą się najwyżej szczycić jednym z rzadkich osiągnięć inżynierii drogowej, jakim jest dwupoziomowe skrzyżowanie kolizyjne na placu Dominikańskim.Stan nawierzchni wrocławskich ulic byłby żyłą złota dla adwokatów skarżących miasto o odszkodowania za naprawy amortyzatorów w pojazdach swoich klientów. Oczywiście gdyby Polska była krajem w pełni cywilizowanym. Zagraniczni kierowcy śmieją się, że podatek drogowy przeznacza się w naszym kraju na tablice \"Objazd\" i \"Uwaga! Wyboje\".Jak wiele z tamtych problemów dziś, po 20 latach nie tylko nie zostało wyeliminowanych, ale uległo nasileniu?...
1990
- Julo - 2010-11-28 13:18