Przepisałem zdjęcie z ulicy Brygadzistów do Dobrego Urobku oraz poprawiłem opis. Openstreetmap oraz nasza baza miały źle wprowadzony przebieg ulicy Brygadzistów
Ten budynek nadal istnieje. Jego obecny adres to Ligocka 80 - tak więc mamy zdublowany obiekt. Widoczna z tyłu kamienica również stoi na swoim miejscu.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzupełnienie
Przepisałem zdjęcie z ulicy Brygadzistów do Dobrego Urobku oraz poprawiłem opis. Openstreetmap oraz nasza baza miały źle wprowadzony przebieg ulicy Brygadzistów
Przepisałem zdjęcie z ulicy Brygadzistów do Dobrego Urobku oraz poprawiłem opis. Openstreetmap oraz nasza baza miały źle wprowadzony przebieg ulicy Brygadzistów. Pozwoliłem sobie też usunąć z opisu że jest to wiadukt kolejowy, bo nie jest :P
Rondo Mikołowskie powstało w 1938 roku, dlatego to nie może być rok 1951, ale najprawdopodobniej nie jest to też Mikołowska, od ronda na południe bo po prawej stronie ,stał by budynek cechowni po hucie Henrietta
Przed wojną ten fragment to była Mikołowska, w czasie wojny Brynowska, potem znów Mikołowska - tylko numeracja po wojnie już była inna z uwagi na nowe budynki w północnej części Mikołowskiej.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Uzup.
do 4elza: Opcja dodawania zdjęć w przyszłości istnieje od dawna. Każdy ma prawo z niej korzystać :) Choć pewnie lepiej byłoby , gdyby nie były one wcześniej widoczne , nawet jako miniaturki, wtedy nie byłoby kontrowersji, ale przypuszczam, że technicznie nie jest to łatwe :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
do da signa: Tak, wiem i czytałam większość dyskusji na ten temat. Nie kwestionuję słuszności takiego działania, a jedynie zastanawiam się dlaczego niektórzy użytkownicy tak robią?...
Może to sprawa jakiegoś wyjazdu w przyszłości, czy braku dostępu do komputera, albo (jak wspomniałam wcześniej) za niski limit.
do mamik: Są trzy korzyści: 1. Użytkownik, który publikuje regularnie, może chcieć w ten sposób ukryć, że wyjechał. 2. Użytkownik, który publikuje nieregularnie, może chcieć w ten sposób ukryć, gdzie jest lub gdzie mieszka bądź w jakich porach pracuje. 3. Można w ten sposób podejrzeć, jak będzie wyglądało zdjęcie na fp, bez jego publikowania; stare aparaty cyfrowe umieszczały jakieś pokręcone dane w exif, co powodowało albo zmianę proporcji, albo obrócenie zdjęcia.
do JotDee: Nie są to argumenty logiczne. Zdjęcia z przyszłą datą publikacji wzbudzają większe zainteresowanie właśnie z racji tego, że wywołują spektakularne efekty zdjęcia widma. I wtedy niewtajemniczony myśli sobie "co za czort?". A wtajemniczony wie, że albo wyjechał i chce to ukryć, albo uczepił się jakiejś funkcji kompulsywnie. Natomiast całą zwykłą resztę denerwuje link w próźnię. Aby ukryć, że wrzucamy zdjęcia z pracy, pociągu, łazienki czy auta w korku wystarczy o tych faktach nie wspominać, ani ich nie pokazywać. Bo nie sądzę, aby ktokolwiek po choćby moich wrzutach wyczuł, kiedy śpię, a kiedy pracuję i co robię. Oczywiście tajemnicą poliszynela jest, że śpię w nocy:))) Natomiast na problemy z EXIFem jest tylko jedna metoda - zdjęcie pionowe na 100% będzie leżało i należy je obrócić w sprawdzonym programie. Z zamianą wymiarów jest ta sama sprawa - otworzyć i zapisać w aplikacji do obróbki zdjęć lub bardziej zaawansowanej przeglądarce. Sam mam problem z datą RAWów zrobionych telefonem. Sprawa jest zagadkowa, ale taki RAW "wywołany" i zapisany jako JPG ma w EXIFie datę ze 2 tygodnie do przodu. Bezwiednie takie zdjęcia wrzucałem wywołując zrozumiała radość Szanownego Koleżeństwa :)