|
|  | powiat bytowski |
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2210%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22pomorskie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22178%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22bytowski%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2232689%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22No%C5%BCynko%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Siedziba rodziny von der Marwitz
Drugim dziedzicem wsi z rodziny Marwitz był od 1849 r. Adalbert von Marwitz, który w 1856 r. powiększył majątek o Unichowo, z którego uczynił swoją rezydencją. Po jego śmierci w 1904 r. majątek Marwitzów uległ podziałowi między dwóch braci; Georga i Friedricha. Dziedzicem Nożynka został radca stanu Friedrich von der Marwitz, który znacznie poprawił kondycję majątku. Po nim nastał Karl von der Marwitz. W czasie wojny w Nożynku pracowali robotnicy przymusowi, wiadomo, że byli wśród nich Polacy i Rosjanie, raczej o nich się nie wspomina. Natomiast wspomina się Francuzów, których było kilku, a jeden z nich utopił się w lecie 1944 r. Według relacji został ok. 1948 r. ekshumowany i spoczął w ojczyźnie.
Koniec Marwitzów z Nożynka był smutny. Małżeństwo Karla von der Marwitz nie układało się dobrze. Jedności także zabrakło w obliczu zbliżania się frontu. Oboje opuścili wieś razem z falą uciekinierów, udając się każdy oddzielnie swoim samochodem w kierunku Gdańska, z dalszym zamiarem ewakuacji przez Bałtyk na zachód. W tej ucieczce los Karla von der Marwitz jest nadal nieznany. Natomiast jego żona Aleksandra 13 lub 14 marca wróciła do Nożynka. Przenocowała razem z innymi mieszkańcami i nad ranem następnego dnia wyszła niepostrzeżenie Po pewnym czasie spostrzeżono, że siedziba Marwitzów stoi w płomieniach. Nie było wtedy w pobliżu rosyjskich wojsk, stąd sądzi się, że Aleksandra von der Marwitz podpaliła swój dwór. Nie jest prawdą jak głosi pewna legenda, że spłonęła w jego płomieniach. Nadzwyczajnie w świecie powróciła do pozostałych mieszkańców w towarzystwie Jana Głuchowskiego polskiego gastarbaitera ogrodnika z majątku (Johann Gluchowsky ). W lipcu 1947 r. wszystkich dawnych mieszkańców Nożynka wysiedlono do Niemiec.
Staliśmy z Mietkiem na wzgórzu, które dawniej nazwano „Wanseblinberg”. Na grobie byłych właścicieli Nożynka były dopalone lampki. Ktoś o nich pamiętał. Po Marwitzach pozostała nie tylko ta mogiła. Jest także dzwon. Kiedyś stał w Nożynku w specjalnie wybudowanej dla niego drewnianej wieży. Znajdowała się ona naprzeciw cmentarza i szkoły. Fundatorem jego była Margarethe von der Marwitz. Mówi o tym znajdująca się na nim inskrypcja, która stwierdza, że został on odlany na pamiątkę Friedricha von der Marwitz, radcy stanu i rycerza zakonu Joanitów ur. 16 maja 1858 r., zmarłego 23 stycznia 1912 r. Dzwon po 1945 r. przeniesiono do kościoła w Nożynku, gdzie rozbrzmiewa do dziś.
Za:
więcej 
|
proszę czekać...
|