Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2219%22%3Bi%3A1%3Bs%3A14%3A%22dolno%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22277%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Wroc%C5%82aw%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2244538%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Wroc%C5%82aw%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Obiekt o charakterze gastronomiczno-rozrywkowym powstał około 1880 roku na obszernej parceli mieszczącej się przy ówczesnej ul. Bartoszowickiej. Jego budowa ściśle wiązała się z ostatnią po wschodniej stronie miasta przystanią statków wycieczkowych. Zespół ten składał się z piętrowego, dwuipółtraktowego budynku w stylistyce neoklasycystycznej, z trójkondygnacyjną wieżą od wschodu, parterową salą restauracyjno - taneczną od zachodu i częścią gospodarczą od północy. Parter budynku zamknięty wydatnym gzymsem pokryty został boniowaniem, zaś okna drugiej kondygnacji zwieńczyły naczółki. Elewację górnej kondygnacji wieży opięto pilastrami, a salę restauracyjną o dużych zamkniętych pełnym łukiem oknach ozdobiły boniowane pilastry. Nie zachowała się stojąca niegdyś wzdłuż grobli drewniana weranda - długa, zadaszona, oświetlona lampionami na której mieściła się letnia kawiarnia. Restauracja na wolnym powietrzu urządzona była również przed głównym budynkiem. Nad brzegiem rzeki, na którą otwierał się piękny widok, znajdowała się przystań parowca i przeprawa promowa na Wyspę Opatowicką. Zwraca zapewne uwagę willowy charakter zespołu, a także jego styl. Było to typowe dla wpisanych w przyrodę obiektów rekreacyjnych i miało na celu nawiązanie do architektury modnych kurortów.
Z ciekawostek warto wspomnieć o kuchni Wilhelmshafen słynącej z najlepszych i największych we Wrocławiu golonek. Interesująca jest też sama nazwa lokalu, gdyż Wilhelmshafen to nazwa największego niemieckiego portu wojennego i zapewne nazwa obiektu we Wrocławiu do tego nawiązywała. Po II wojnie światowej, najpierw zaniedbany, a następnie opuszczony etablissement spłonął w 1996 roku. Jego ruina jest smutnym wspomnieniem tętniącego tu niegdyś wesołego i barwnego życia... W 2003 roku rozpoczęto prace remontowe budynku, ale postęp ich jest bardzo skromny.
Źródło: [ www.swojczyce.pl], autor: Mariusz Tokarz
więcej 
|
proszę czekać...
|