Dąbrówka - Polana śmierci "Śląski Katyń",
na cokole:
We wrześniu 1946 r. do resztek oddziałów leśnych (NSZ, AK, WiN) działających w górach w rejonie źródeł Wisły, Soły i Skawy, a walczących dalej, (mimo zakończenia wojny w maju 1945 r.) o prawdziwie wolną i niepodległą Polskę, przeniknęli konfidenci z Milicji i Urzędu Bezpieczeństwa PRL-u, którzy obiecywali przeprowadzenie żołnierzy do Armii Polskiej gen. Andersa we Włoszech.
W czasie tej akcji, oddziały zostały podzielone na mniejsze grupki, a następnie rozbrojone. Partyzantów przewieziono samochodami do stodoły stojącej na tej polanie. Po drodze dołączano do nich przetrzymywanych żołnierzy powracających z zachodu do Polski oraz AK-owców.
By nie było żadnych świadków, przygotowanego dokładnie mordu, las otoczono szczelnym kordonem milicji, w czasie przejazdu samochodów przez pobliską wieś Barut, z drogi i obejść usunięto wszystkich ludzi. Okna musiały być dobrze pozasłaniane, przy każdym domu stał milicjant.
Spowodowany został potężny wybuch amunicji i benzyny, celowo ukrytych pod dylami i słomą! Ogień strawił doszczętnie stodołę, łącznie z ciałami rozszarpanych żołnierzy. Ranni porozrzucani wybuchem po całej polanie, byli dobijani i wrzucani do ognia. Żołnierzy, którzy nie mieścili się w stodole, rozstrzelano w pobliskich zagajnikach.
Postawienie tegoż pomnika stało się możliwym dopiero po 54 latach od zaistnienia tego potwornego mordu, gdy zwyciężyła SOLIDARNOŚĆ i całe zniewolone obłudą kłamstw społeczeństwo wybiło się z komunizmu do Polski wolnej, suwerennej i niepodległej, o którą walczyli Ci młodzi 18–25 letni partyzanci.
2025
- Maciej Czarnota - 2025-08-26 20:54