Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Lata 1900-1910 , Dom towarowy Wilhelma Scharberta w pierwszej dekadzie XX wieku. W późniejszym okresie, w latach 60 XX wieku, po przejęciu przez PSS "Społem" znany jako sklep spożywczy " U Łukosza", ze względu na bardzo szanowanego ustrońskiego pracownika handlu, Pana Karola Łukosza, który przez wiele lat był kierownikiem tego obiektu, niejednokrotnie osobiście zasiadającym "na kasie" sklepu. Nazwa Scharbert popularnie wymawiana była jako "Szalbert". Mówiło się "idymy do Szalberta po bómbóny (cukierki)".
Sam Pan Karol Łukosz stał się dla nas z przyzwyczajenia "Szalbertem" tego sklepu w latach 60 i 70 XX wieku.
W tle, po lewej, widoczny budynek przy dzisiejszej ul. Daszyńskiego 43, od wielu lat, do dziś mieszczący zakład fotograficzny.
Świetny opis. Ja natomiast pamiętam, że pan Łukosz pracował w tym sklepie jeszcze w latach 80. XX w. Ubrany był w biały fartuch i sprzedawał m.in. oranżadę o nazwach "Alpina" czy "Cytroneta" w szklanych butelkach z wytwórni "Czantoria". A w tymże budynku był już później pawilon tekstylny "Alicja". I właśnie ta nazwa "Alicja" najbardziej mi w pamięci utkwiła.
do vstrone: Zgadza się. Ja SP 2 w Ustroniu ukończyłem w 1974 roku i wtedy kontakt z Panem Łukoszem mi się urwał. Stąd też w opisie lata 60 i 70 XX w. Zapamiętałem Go dokładnie tak samo, jak Ty. :) Dziękuję!!!
PS. Alicja? oczywiście, też pamiętam. Dziś "Rolnik", ale szyld już zdjęto.
Przy okazji postaram się zrobić zdjęcie budynku z podobnej perspektywy i dodać porównanie na "osi czasu". W ogóle szkoda, że w zasadzie do tej pory nie było zdjęć tego obiektu, chociaż mam wrażenie, że Bronek Miech coś dodał, ale nie ma przypisania. Może się mylę. Kwestia do weryfikacji.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzupełnienie
do paulus60: Tak B. Miech dodał reklamę sklepu W. Scharberta, która znalazła się w przedmiotach i mało kto o tym wie. A czy pamiętasz może nazwy innych napojów produkowanych przez "Czantorię" (działała jeszcze w latach 90. XX w.). Mnie się coś kojarzy "Mandarin" ("Mandarynka"?) i "Polo Cocta" (?), ale nie jestem pewna.
do vstrone: Jak najbardziej. "Czantoria", zwana wcześniej "Wytwórnią Wód Gazowanych" produkowała: "Oranżadę" (w latach 70 cena 1,60 zł), "Mandarynkę" - cena 2.20 zł. Wodę mineralną gazowaną "Czantoria" - cena 1,50 zł. Oranżadę i Mandarynkę rozlewano do butelek z zamknięciem typu "porcelanka" (vide dzisiejsze piwo "Grolsch"), woda mineralna była kapslowana. Później produkowane napoje były już wyłącznie w butelkach kapslowanych. No i oczywiście słynna "Cytrynówka" później przemianowana na "Cytronetę". Na marginesie dodam, że w Ustroniu produkowano również "Lemoniadę". Była rozlewana w wytwórni w Lipowcu do butelek z "porcelanką" w cenie 1,30 - 1,40 zł. Później również do butelek kapslowanych. Etykieta była niebieska, z parasolem w biało - czerwone paski. Gdzieś mam nawet reprodukcję takiej etykiety.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: nawias
Wilhelm Scharbert - kupiec, wydawca widokówek, budowniczy schroniska na Równicy, członek Zarządu spółek: „Śląskie kąpiele borowinowe Ustroń Sp. z ograniczoną poręką” oraz „Śląskie Kąpiele Borowinowe w Ustroniu”, członek Zarządu, prezes, skarbnik i członek Komisji Rewizyjnej Towarzystwa Upiększania Ustronia, członek Zarządu i wiceprezes oraz członek Komisji Rewizyjnej Towarzystwa Miłośników Ustronia.
"Nadchodzi teraz sklep towarów mieszanych Wilhelma Scharberta, popularnie zwanego „Szalbertem” – wspomnina Otto Winecki-Windholz w artykule "Spacerem przez Ustroń" ("Pamiętnik Ustroński" nr 12, Ustroń 2005, s. 310-322). "Było w nim dosłownie wszystko. Trudno sobie było wyobrazić wówczas coś, czego w tym sklepie nie było. Od przyborów szkolnych, poprzez narzędzia i drobne materiały budowlane, do nici, guzików, naczyń kuchennych, szklanek i talerzy. Za ladą uwijał się zawsze szybko sam właściciel i jego żona, oboje niskiego wzrostu, tudzież ich syn (również Wilhelm) – ojciec Anieli, z którą też chodziłem do tej samej klasy Szkoły Powszechnej nr 2. „Szalbert” to nie był tylko sklep – to była instytucja. (...)".
Wilhelm Scharbert – człowiek wszechstronny, kupiec nadzwyczajny, miłośnik turystyki górskiej, aktywny działacz Towarzystwa Upiększania Ustronia oraz Towarzystwa Miłośników Ustronia, postać bezdyskusyjnie uczciwa. Jego słynny dom towarowy, w Ustroniu „na dole” kojarzony był i rozpoznawany przez kolejne pokolenia ustroniaków. Chociaż w tym miejscu funkcjonował już inny sklep, a pierwszy właściciel dawno nie żył, nazwa „u Szarberta” pozostała.
Z pochodzenia Czech, przyszedł na świat 1 czerwca 1865 r. w miejscowości Hilersdorf niedaleko Opawy. Tam też wyuczył się zawodu handlowca, zanim los rzucił go do Ustronia, gdzie rozpoczęła się jego, trwająca 65 lat, kariera kupiecka. W 1890 r. otworzył tutaj Scharbert swój pierwszy sklep towarów mieszanych, w lokalu wynajmowanym od restauratora Ignatzego Kramnego, w budynku przy obecnej ul. Ignacego Daszyńskiego 39 (tak zwana „Kramnówka”).
Na przełomie XIX i XX wieku Wilhelm Scharbert usamodzielnił się i na szerszą skalę rozwinął działalność handlową, zakładając sklep w swoim nowo wzniesionym domu przy "ceście", czyli w rejonie obecnej ul. Ignacego Daszyńskiego 51, na parceli zakupionej od Anny z Cholewów Blasbalgowej. Jego wielobranżowy dom towarowy, skutecznie reklamowany w "Kalendarzach Ewangelickich", oferował bardzo szeroki asortyment towarów – począwszy od żywności oraz artykułów kolonialnych i delikatesowych, a skończywszy na materiałach budowlanych, tekstyliach i pamiątkach.
Scharbert był bardzo uczynnym kupcem. Stosował zasadę Nasz klient nasz pan. Dbał też o estetyczny wygląd sklepu, w czym pomagała mu niezawodna małżonka Emilia z domu Hanke (ur. 3 kwietnia 1868 r., zm. 31 marca 1953 r.), która jeszcze w okresie panieńskim praktykowała w handlu u swoich krewnych w Warszawie.
Nie na darmo ustroniacy określali dom towarowy Scharberta mianem instytucji. W latach międzywojennych mieścił się tam bowiem punkt pocztowy, a także funkcjonowało wydawnictwo widokówek. To ostatnie było domeną młodszego syna kupca – Ernesta (ur. 27 września 1898 r., zm. 18 lipca 1931 r.), wielkiego miłośnika fotografii. Zdjęcia jego autorstwa, popularyzujące walory ustrońskiego uzdrowiska, były drukowane w Drukarni Narodowej w Krakowie.
Jak już wspomniałam wcześniej Wilhelm Scharbert działał zarówno w Towarzystwie Upiększania Ustronia jak i w Towarzystwie Miłośników Ustronia. Był więc członkiem z najdłuższym stażem, należał bowiem do obu tych organizacji łącznie przez 53 lata – od 1902 r. do 1955 r. We władzach Verschönerungs-Verein in Ustron pracował przez sześć kadencji – od 17 maja 1902 r. do 5 maja 1917 r. (z roczną przerwą w 1916 r. spowodowaną służbą w armii austriackiej podczas I wojny światowej) oraz od 26 maja 1923 r. do 30 maja 1924 r., pełniąc kolejo funkcje: rewidenta finansowego, członka Zarządu, skarbnika i prezesa.
Natomiast w Zarządzie Towarzystwa Miłośników Ustronia działał aż przez 14 kadencji – od 30 maja 1924 r. do 21 kwietnia 1938 r., będąc najczęściej wybieranym na członka Zarządu, aczkolwiek przez jeden rok zasiadał na stanowisku wiceprezesa (1930-1931) oraz radcy rewizyjnego (1937-1938).
Kupiec był także zapalonym turystą. W 1921 r. wraz z kilkoma ustrońskimi znajomymi, wśród których znalazł się również zasłużony działacz Verschönerungs-Verein in Ustron – Leo Schöttner, założył lokalne Towarzystwo Turystyczne, za którego pośrednictwem zainicjował, a następnie współfinansował budowę pierwszego schroniska na Równicy. Obiekt, oddany do użytku w 1923 r., służył letnikom i kuracjuszom przez trzy lata, do czasu, kiedy zakupił go Górnośląski Oddział Polskiego Towarzystwa Turystycznego w Katowicach i nowocześnie rozbudował, nadając mu wygląd w obecnym kształcie.
Wilhelm Scharbert angażował się także w funkcjonowanie innych stowarzyszeń i organizacji działających na terenie Ustronia. W 1909 r. wybrany został do Zarządu spółki „Śląskie kąpiele borowinowe Ustroń Sp. z ograniczoną poręką” (Schlesisches Moorbad registierte Genosenschaft mit beschränkter Haftung, Ustron), zaś od 1920 r. zasiadał we władzach podobnej firmy o nazwie „Śląskie Kąpiele Borowinowe w Ustroniu”.
Ponadto, w latach 30. ubiegłego wieku udzielał się również w Powszechnym Zjednoczeniu Gospodarczym Stanu Średniego w Cieszynie oddział w Ustroniu oraz w Stowarzyszeniu Właścicieli Nowych Domów. Ulegając powszechnej wówczas modzie wzniósł w 1932 r. przy obecnej ul. Kościelnej 13 piękną, stylową willę według projektu firmy Mendroch z Bielska, która swą nazwę „Aniela” zawdzięcza jego ukochanej wnuczce, zmarłej przedwcześnie w wieku 30 lat...
Wilhem Scharbert zmarł 7 marca 1955 r., przeżywszy całą swoją rodzinę. Został pochowany na miejscowym cmentarzu ewangelickim, w alei zasłużonych, w rodzinnym grobowcu. Swoje ostatnie miejsce spoczynku znalezła tam także jego żona Emilia, synowie – Wilhelm junior (ur. 25 sierpnia 1892 r., zm. 8 lutego 1946 r.) i Ernest oraz wnuczka Aniela po mężu Guznar (ur. 21 września 1923 r., zm. 19 stycznia 1953 r.). [Bibliografia: Andrzej Wisełka, Wspomnienie o rodzinie Scharbertów z Ustronia, "Pamiętnik Ustroński", t. 5, Ustroń 1992, s. 82-84; Bożena Kubień, Wykaz ustrońskich przedsiębiorców z okresu od XVII wieku do 1945 roku w układzie chronologicznym, "Pamiętnik Ustroński", t. 12, Ustroń 2005, s. 123-127; Bożena Kubień, Osoby należące do Towarzystwa Upiększania Ustronia (Verschönerungs-Verein in Ustron) na przestrzeni lat 1888-1924. Kim były, skąd pochodziły, ile znaczyły w ówczesnym Ustroniu i w samej organizacji, jak postrzegały problemy epoki i czasów, w których przyszło im żyć i pracować, „Pamiętnik Ustroński”, t. 14, Ustroń 2009, s. 111-114].