starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 3 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Cmentarz ma zostać otwarty do zwiedzania kod koniec kwietnia - tak nam powiedział pół roku temu sympatyczny pan Piotr którego często można tu spotkać (i który nas już tutaj ze 4 razy nie wpuścił :)
2017-04-22 21:30:32 (9 lat temu)
s_mile
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Też zostałem pogoniony. Sympatyczny, ale inaczej. Moim zdaniem bezczelny osobnik. Pouczał mnie, że dla każdego powinna być oczywista różnica między "odwiedzać" a "zwiedzać". Tabliczka przy bramie głosi" "Cmentarz otwarty dla odwiedzających...". Odwiedzających - groby. Oczywista oczywistość, prawda?
Następnym razem wybiorę się chyba w mycce na głowie i będę twierdził, że przyszedłem na grób babci.
2017-04-22 21:40:42 (9 lat temu)
do s_mile: No tak, ten pan jest dosyć specyficzny ale chyba obecność Agatki trochę go łagodzi. Na początku rozmowy wydaje się nieprzyjemny ale jak się trochę z nim porozmawia to zaczyna rozmawiać zupełnie inaczej.

Kilka lat temu co podjechałem pod cmentarz to był zamknięty mimo tego, że na tabliczce było napisane że powinien być otwarty. Kiedy w końcu trafiłem na czas kiedy był otwarty i wszedłem (z Agatką) na teren cmentarza to podszedł do nas znany wielu odwiedzającym ten cmentarz pan mówiąc że to miejsce nie jest do zwiedzania. Kiedy ze smutkiem w oczach powiedziałem że tyle razy tu podjeżdżaliśmy i było zamknięte a kiedy udało się trafić na otwartą bramę to okazało się, że nie możemy go zwiedzać więc przepraszamy i już idziemy żeby nie przeszkadzać - wtedy pan zaprosił nas do zwiedzania prosząc tylko żebyśmy nie wychodzili poza taśmy bo dalej teren nie jest zabezpieczony i można wpaść do zapadniętego grobu.

Kiedy zapytałem o możliwość zrobienia zdjęć na wygrodzonym terenie + zdjęć domu pogrzebowego to zostawił wizytówkę i poprosił żeby w razie czego zadzwonić do niego albo wysłać e-mail.

To było kilka lat temu. W październiku ubiegłego roku - zachęceni informacją na stronie gminy żydowskiej o tym, że cmentarz można zwiedzać za opłatą (bodajże 5 zł) w każdą niedzielę - przyjechaliśmy w niedzielę ale kiedy tylko przeszliśmy przez bramę to podszedł do nas znany nam długowłosy wysoki pan no i jak zawsze - przywitał nas niezbyt miło. Powiedzieliśmy że chcieliśmy kupić bilety żeby zwiedzić cmentarz - pan powiedział że od października do końca kwietnia nie można zwiedzać (a nie ma o tym informacji w internecie ani na tablicy przed wejściem) więc przeprosiliśmy pana i powiedzieliśmy że wprowadzono nas w błąd nieprawdziwą informacją w internecie i że już piąty raz tu przyjechaliśmy a za każdym razem albo było zamknięte albo coś było w remoncie... Pan powiedział że zaprasza nas pod koniec kwietnia przyszłego roku i jeszcze pogawędziliśmy kilka minut.
2017-04-22 22:13:54 (9 lat temu)
do s_mile: A Twoja historia przypomniała mi jeszcze historię z portu na Kleczkowie kiedy cieć zobaczył że idę z futerałem na szyi to od razu mnie pogonił krzycząc że nie można robić zdjęć (nawet nie wyciągnąłem aparatu :) a wystarczyło żebym wjechał samochodem albo futerał schował do plecaka przechodząc obok cieciówki (tam są hurtownie i kręci się mnóstwo ludzi).
2017-04-22 22:15:49 (9 lat temu)
s_mile
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Też usłyszałem ten kit o końcu kwietnia. Też wielokrotnie się odbiłem od zamkniętej bramy. A gdy w końcu wchodzę, a koleś mnie wygania, wydawałoby się w niby uprzejmy sposób bajdurząc coś o końcach kwietnia i robiąc wykład o rozróżnianiu "odwiedzania" od "zwiedzania" - to mnie lekko szlag trafia i nie uważam osobnika za miłego. Ja wiem, każdy chce się poczuć ważny i dowartościowany, ale ten człowiek pod pozorem - tak, pozorem! - ogłady robi to w wyjątkowo żenujący sposób.
Być może przemawia przeze mnie rozgoryczenie, ale takie właśnie mam wspomnienie z tego miejsca.
2017-04-22 22:29:27 (9 lat temu)
do s_mile: Lubię zdobywać fortece. Może by mnie wpuścił, bo myślę ewangelicznie, a moja wiara z judaizmu przecież jest. Twoja mowa tak, tak, nie, nie :)
2017-04-22 22:46:49 (9 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Byłem bardzo otwarty i pozytywnie nastawiony. Miałem ze sobą, mimo ciepła, nakrycie głowy jak zwyczaj żydowski nakazuje. Nie pomogło. Może Tobie lepiej pójdzie. Wszakże nie używaj inwektyw i nie cytuj, co znany Ci piszący te słowa, o owym panu Piotrze myśli ;-)
2017-04-22 23:02:05 (9 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do s_mile: Ale jeżeli nie czytałeś Starego Testamentu nie masz szans na wejście. Wszystko wychodzi w rozmowie.
2017-04-22 23:07:12 (9 lat temu)
s_mile
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: I nie ma sprawy - o ile będzie to wyraźnie na tabliczce sprecyzowane. Wystarczy dopisek "Wstęp - obojętne, zwiedzanie czy odwiedzanie - tylko dla starozakonnych".
A tak jak idiota specjalnie się wybieram tylko po to, żeby od jakiegoś pana Piotra wysłuchać wykładu na temat niuansów znaczeniowych słów "zwiedzać" i "odwiedzać".
2017-04-22 23:14:38 (9 lat temu)
do s_mile: Wierzę w to że potrafi zdenerwować, zwłaszcza takim wykładem... Trochę to koliduje z informacjami zawartymi w tym artykule , mam na myśli fragment "Piotr Gotowicki jest członkiem wrocławskiej gminy żydowskiej: - Wziąłem na siebie odpowiedzialność za ten cmentarz. Chciałbym doprowadzić go do takiego stanu, żeby w końcu nie było wstyd wpuścić tu krewnych pochowanych osób i turystów, którzy zechcą go odwiedzić." - a okazuje się, że turyści nie są tu mile widziani.

W dodatku mimo e-maila do wrocławskiej gminy żydowskiej w sprawie usunięcia nieprawdziwej informacji dotyczącej godzin i dni otwarcia cmentarza nic się nie zmieniło - dalej ludzie są wprowadzani w błąd. Dla mnie dojazd na Lotniczą to pół godziny jazdy - niby niewiele ale jechać tylko po to żeby nie wejść na cmentarz to nic innego jak marnowanie czasu a pewnie nie ja jeden "odbiłem się" od bramy (albo od pana Piotra).
2017-04-22 23:19:39 (9 lat temu)
s_mile
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: No i o to chodzi. O poważne traktowanie. O szanowanie cudzego czasu. Docenianie intencji, nastawienia. Tak łatwo zrobić sobie wrogów. Choć może to zbyt ostro. Ale na pewno - jak pokazuje nasza wymiana zdań- wyrobić kiepską opinię. A tymczasem trzeba tak niewiele - rzetelnej informacji.
2017-04-22 23:27:43 (9 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
Na cmentarzu mojej pamięci płynie przez Wilczy Kąt Żydówka Zosia, która dosiadała ulubionego konia mojego ojca. Koń po pracy wypoczywał dwie godziny i tego należało się trzymać. Potem nie wiedzieliśmy co się z naszym koniem działo. Pamięć o Żydach jest i będzie, po co te zęby i miny? :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: styl
2017-04-22 23:39:01 (9 lat temu)
s_mile
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź. Imputujesz mi antysemityzm? Od tego akurat mi jak najdalej (zaznaczam: być może źle odebrałem Twój post).
Natomiast jestem wrogiem - niezależnie od rasy, narodowości, wyznania, płci, orientacji seksualnej itd. - niepoważnego traktowania, wprowadzania w błąd, braku szacunku dla cudzego czasu, bezpodstawnego wywyższania się, dowartościowania cudzym kosztem. Ot, tyle.
2017-04-23 00:07:57 (9 lat temu)
To znaczy że mi się udało. Kilka lat temu jak było otwarte wszedłem, obszedłem tyle na ile czas pozwolił, zrobiłem trochę zdjęć i wyszedłem przez nikogo nie zaczepiany. Szkoda że tylko godzinę czasu miałem.
2017-04-23 09:21:05 (9 lat temu)
do s_mile: Na krakowskim przy ul Szerokiej swego czasu razem z biletem dostawalo sie papierowa "czapeczke" /jarmulke?/ i mozna bylo bez problemu zwiedzac cmentarz. Obecnie to nawet ta czapeczka nie byla potrzebna jak chodzilem po cmentaarzu io robilem zdjecia.
2017-04-23 13:52:34 (9 lat temu)
sebasr
Na stronie od 2016 luty
10 lat 3 miesiące 21 dni
Dodane: 22 kwietnia 2017, godz. 17:45:40
Autor zdjęcia: sebasr
Autor: SebasR ... więcej (2426)
Rozmiar: 1900px x 1425px
Aparat: SP-100EE        
1 / 100sƒ / 3.5ISO 1255mm
1 pobranie
1232 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia sebasr
Obiekty widoczne na zdjęciu
cmentarze
Nowy cmentarz żydowski
więcej zdjęć (67)
Architekt: Paul Ehrlich
Zbudowano: 1902
Cmentarz Żydowski przy ul. Lotniczej 51 we Wrocławiu (tzw. Nowy Cmentarz Żydowski) – piąta największa nekropolia żydowska w Polsce (zaraz po Łodzi, Warszawie, Krakowie i Białymstoku). Zajmuje on powierzchnię ok. 11 hektarów, która pokryta jest niezwykłymi nagrobkami, znajdującymi się wśród powalonych drzew i obecnego wszędzie bluszczu. Jego powstanie było związane z brakiem miejsca na Starym Cmentarzu Żydowskim przy ul. Ślężnej.

Cmentarz wpisany jest do rejestru zabytków – obecnie jest on nekropolią Gminy Żydowskiej we Wrocławiu.

Cmentarz można zwiedzać w każdą niedzielę w godzinach 9.00-13.00. Wstęp jest bezpłatny.
Pod koniec XIX wieku zaczęło brakować miejsca na cmentarzu przy ul. Ślężnej, wówczas to starszy gminy żydowskiej Eduard Sachs podjął się starania o przydzielenie nowego miejsca. Zakupiono wówczas we wsi Cosel (Kozanów) przy Szosie Berlińskiej (późniejsza Flughafenstrasse, obecnie ul. Lotnicza) 50 mórg ziemi. W 1900 r. teren ten został ogrodzony, po czym wykonane zostały niezbędne prace ziemne, w maju kolejnego roku rozpoczęto prace budowlane, a już 14 lutego 1902 r. nekropolia została poświęcona i otwarta.

Plan zagospodarowania cmentarza przewidywał uczynienie z niego obiektu robiącego wrażenie na każdym przechodniu. Na terenie cmentarza powstała monumentalna kaplica cmentarna, połączona była dwudziestometrowym arkadowym krużgankiem z budynkiem kostnicy. Zespół tych budynków znajdował się po lewej stronie od głównego wejścia na cmentarz. Na tej samej wysokości, lecz z prawej strony głównej alei, został wybudowany dwupiętrowy dom zarządu. Mieściła się w nim kancelaria, kwiaciarnia, mieszkanie ogrodnika, inspektora oraz grabarza. Głównymi projektantami budynków zaplecza byli bracia Paul i Richard Ehrlich, znani we Wrocławiu m.in. z takich projektów jak wrocławski Szpital Żydowski – obecnie szpital kolejowy przy ul. Wiśniowej. Przestrzenne zagospodarowanie cmentarza, powiększonego po 1918 r. do ponad 11 hektarów (aż po ulicę Pilczycką), przypominało romantyczny park krajobrazowy. Ciekawostkę może stanowić fakt, iż układ ścieżek nie posiada, jak to było zazwyczaj, charakteru równoległego ani prostopadłego. Na terenie cmentarza zasadzono aleje drzew i różane klomby. Były one doglądane przez zatrudnionego na cmentarzu ogrodnika. W południowo-wschodniej części cmentarza, ogrodnik ten sadził i pielęgnował młode sadzonki. Do dziś zachowały się pozostałości po domkach ogrodnictwa, są one jednak w znacznej części spalone.

W południowej części cmentarza utworzono, po I wojnie światowej, pole honorowe (58 m x 28 m), które zostało poświęcone pamięci żydowskich żołnierzy poległych na froncie. Na jego szczycie stanął owalny tolos, na którym zostały wyryte 432 nazwiska żołnierzy.

W czasie II wojny światowej z polecenia NSDAP w budynkach cmentarza urządzono stację szpitalną. Resztę budynków przeznaczono dla mieszanych rodzin aryjsko-żydowskich na lokale mieszkalne. Po zamknięciu lecznicy, mieszane małżeństwa zostały wywiezione do obozów w Gross-Rosen i Bergen-Belsen, obiekt zaś oddano pod nadzór i użytkowanie wojsku. Jedynie kostnica służyła zgodnie z przeznaczeniem. Także podczas wojny na cmentarzu utworzono zbiorową mogiłę, w której pochowano grupę więźniów z obozu koncentracyjnego.

W latach powojennych (po 1960 r.) budynek zarządu i kaplica zostały wysadzone w powietrze. Obecnie na cmentarzu znajduje się wiele podniszczonych już bądź zdewastowanych zabytków. Na niektórych grobach dostrzec można ślady po kulach – co może świadczyć o tragicznych wydarzeniach, jakich świadkiem było owe miejsce. Po wojnie cmentarz zwrócono prawowitym właścicielom i służy jako nekropolia Gminy Żydowskiej we Wrocławiu do dziś.
Źródło: Strona dokładnie dokumentująca cmentarz:
ul. Lotnicza
więcej zdjęć (2020)
Dawniej: Berliner Chaussee, Flughafen Strasse