starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. świętokrzyskie Kielce ul. Jagiellońska Jagiellońska 54

1967 , Czyn społeczny pracowników ówczesnego przedsiębiorstwa gospodarki mieszkaniowej na kieleckim Czarnowie. W tle budynek przy Jagiellońskiej 54. Rok 1967

Skomentuj zdjęcie
Mikrob
+1 głosów:1
Ten pan coś słabo czynuje społecznie.
2018-04-19 21:41:55 (8 lat temu)
Mariusz Ucig
+1 głosów:1
do Mikrob: Bo ten pan chyba liczy taczki
2018-04-19 21:47:05 (8 lat temu)
Mikrob
+1 głosów:1
do Mariusz Ucig: Do statystyk?
2018-04-19 21:48:32 (8 lat temu)
do Mikrob: Dajcie spokój, w odświętnej koszuli brać się za robotę?
2018-04-20 10:01:42 (8 lat temu)
Mikrob
+1 głosów:1
do ArcB: Nie za robotę. Za Czyn.
2018-04-20 17:43:58 (8 lat temu)
do Mikrob: To jest różnica. Ale gość odświętnie ubrany "do czynu społecznego" raczej nie zakładał, że jakąś łopatę lub grabie w ogóle do rąk weźmie. Ten raczej miał "parcie na szkło" i tylko PR go interesował.
2018-04-20 18:25:13 (8 lat temu)
Mikrob
+1 głosów:1
do ArcB: Ja do końca nie wiem, czy to jest odświętna koszula, trochę grabiami pomachać w niej można. A grabi i się świetnie prezentuje: . Na innych zdjęciach, inne osoby też raczej strojów roboczych nie mają, bo i koszulki, i kańciki. Jest może ze trzech w gumowcach i na roboczo. Ale grabią, kopią itp, byleby tę pracę ktoś uszanowała i może się to udało. A może to była niedziela, bo i w niedzielę się czyniło. A może wiedzieli, że będą fotografować.
2018-04-20 18:40:38 (8 lat temu)
do Mikrob: Tak na poważnie, to wiele ciekawych obiektów w PRL wybudowano w ramach "czynu społecznego", które - o dziwo - pięknie służyły właśnie społeczeństwu. Z tego co kojarzę, to tak powstał m.in. Stadion Śląski w Chorzowie - chyba największy w kraju.
Praca akordowa, znana np. z Kronik Filmowych przed każdym seansem filmowym, charakteryzowała się niesamowitym zapałem, że ... robota szła, aż się kurzyło. Robota w ramach czynu społecznego była przy tym zestawieniu "bardzo rekreacyjna", rzekłbym - leniwa. Częste przerwy, śpiewanie "Międzynarodówki" czy innych przebojów na top'ie, ogólnie: pół zabawa, pół robota.
Niektórzy "społecznicy" przychodzili się tylko "obfotografować" do jakiejś lokalnej gazety - być może będąc tego świadomymi - ubierali właśnie "odświętne koszule".
2018-04-20 18:59:28 (8 lat temu)
Mikrob
+2 głosów:2
do ArcB: Ja myślę, że i przy takim grabieniu może być całkiem przyjemnie, i towarzysko, i elegancko. Czyn społeczny sam w sobie nie jest czymś złym i kto wie, czy by się teraz czasem nie przydał.
2018-04-20 21:45:35 (8 lat temu)
ArcB
+1 głosów:1
do Mikrob: Przed stanem wojennym byłem uczniem podstawówki. Nie pamiętam, czy to w ramach czynu społecznego, czy na podstawie jakiejś umowy leśniczego z dyrektorką szkoły, wszystkie "starsze klasy" (te od V do VIII) rokrocznie, w kwietniu, sadziły lasy. Było tego w sumie kilkadziesiąt hektarów. Czasem wybieram się na grzyby, albo tak sobie pochodzić po tych lasach, które pamiętam, że sadziłem.

Wiem, że na nowych osiedlach, w ramach czynu na podwórkach sadzono drzewa, krzaczki i inną roślinność, zakładano skwerki, budowano place zabaw dla dzieci i coś w rodzaju dzisiejszego "centrum rekreacyjnego", wtedy chyba pod nazwą "małpi gaj". Dzisiaj to wszystko "jest w cenie stanu deweloperskiego", o ile da się cokolwiek upchać pomiędzy wykupionymi miejscami postojowymi dla samochodów.

Dzisiaj czyn społeczny przydałby się i to w niejednym miejscu, ale ... czy to wypada? co ludzie powiedzą, że jakiemuś neokomuniście odwala? Nie no, porażka już na samym starcie :-(
2018-04-20 22:50:00 (8 lat temu)
do ArcB: Ksiądz ciągle woła do jakiejś roboty, czy sprzątanie kościoła, czy budowla kapliczki lub samej świątyni i nikt nie mówi, że mu odwala - przynajmniej większość ludzi.
2018-04-21 09:51:53 (8 lat temu)
do Mikrob: Cóż, nie można walczyć z ciągle żywymi prawami feudalizmu. To jest zbyt mocno zakorzenione w społeczeństwie - przez tysiąclecia, na tyle długo, że to już chyba w genach przechodzi z pokolenia na pokolenie. Socjaliści nie przetrwali nawet jednego wieku - to robi różnicę.
2018-04-21 10:41:00 (8 lat temu)
Mikrob
+1 głosów:1
do ArcB: Jak już mówiłem, najważniejsze jest, żeby ktoś tę pracę uszanowała - my lub ktoś inny. To wtedy już całkiem inna robota.
2018-04-21 11:23:30 (8 lat temu)
Mariusz Ucig
Na stronie od 2017 listopad
8 lat 5 miesięcy 25 dni
Dodane: 12 listopada 2017, godz. 14:01:50
Autor: Longin Ucig ... więcej (147)
Rozmiar: 1094px x 1303px
6 pobrań
874 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Mariusz Ucig
Obiekty widoczne na zdjęciu
Jagiellońska 54
więcej zdjęć (18)
ul. Jagiellońska
więcej zdjęć (70)
Ulica zaczyna swój bieg przy skrzyżowaniu z ulicą 1 Maja. Później krzyżuje się m.in. z ulicami: Miłą, Hożą, Młodą, Chałubińskiego, Bolesława Chrobrego, Grochową, Piekoszowską, Grunwaldzką, Artwińskiego, Kamińskiego, Karczówkowską, Kołłątaja i Stokową. Kończy się na skrzyżowaniu z ulicami Krakowską i Jagodową. Najstarszą częścią ulicy Jagiellońskiej jest fragment łączący ulice 1 Maja z Piekoszowską, w połowie lat sześćdziesiątych przemianowany z ulicy Szkolnej na Jagiellońską. W początku latach siedemdziesiątych ulica Jagiellońska pomknęła na południe przez łąki i pola, na których rosło zboże i mijając po drodze aleję na Karczówkę, spotkała się w końcu z ulicą Krakowską w okolicy dzisiejszej bazy MPK. Tak z niewielkimi, można powiedzieć, kosmetycznymi zmianami pozostało do dnia dzisiejszego.