starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 18 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. wielkopolskie powiat szamotulski Szamotuły ul. Młyńska Młyn żytni

13 września 2017 , Młyn Żytni w Szamotułach – dawny młyn zbudowany w roku 1905 dla Gorzelańczyka. Kolejnymi właścicielami byli Janiszewski, Sosnowski, Litwiński (w latach 1923 - 1931). W latach od 1931 do 1933 nieczynny, a następnie do 1939 użytkowany przez firmę Cerealia z Poznania, która ówcześnie była właścicielem między innymi jednego z najnowocześniejszych wtedy młynów - tak zwanej "Hetmanki" w Poznaniu. Po II wojnie światowej własność skarbu państwa, produkował mąki żytnie, wchodził w skład Zespołu Spichrzy i Młynów w Szamotułach (młyn nr 10). Następnie obiekt funkcjonował do ok. 2006 roku jako młyn prywatny. W 2013 roku rozpoczęła się rewitalizacja obiektu wraz ze zmianą przeznaczenia na funkcje mieszkaniowe. Gotowy obiekt został oddany do użytku w 2014 roku.

Skomentuj zdjęcie
Po "rewitalizacji " ;-)
2017-11-15 21:47:08 (8 lat temu)
Wiesław Smyk
+2 głosów:2
do ZPKSoft: 6 miejsce w plebiscycie Bryła roku 2015 r. 1 miejsce w plebiscycie Polska Architektura 2015 r. w kategorii obiekty mieszkaniowe.
2017-11-15 21:51:09 (8 lat temu)
Rado-NDM
+1 głosów:1
do Wiesław Smyk: Dla mnie to makabryła niczym nie odbiegająca od koszmarnej nadbudowy we Wrocławiu .
2017-11-16 09:37:28 (8 lat temu)
cm
+3 głosów:3
do Rado-NDM: Ciekawe. Mnie się nawet podoba ten pomysł, szczególnie dobrze wygląda w tym ujęciu: Natomiast ten we Wrocławiu - rzeczywiście okropny.
2017-11-16 09:48:30 (8 lat temu)
mamik
+2 głosów:2
do Wiesław Smyk: Bardzo udana adaptacja, zdjęcie sprzed budowy
2017-11-16 09:57:33 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
+4 głosów:4
Okropny maszkaron. Nawet w klockach lego nie mieszają stylów.
2017-11-16 10:06:49 (8 lat temu)
fantom
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: Zaraz specjaliści od architektury wyjaśnią wszystkim że nagrody się budynkowi nie należały. :)
2017-11-16 10:28:45 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do fantom: Tu już się wypowiedzieli


Od takiej architektury: "zęby bolą", "oczy" i "serce" :)
2017-11-16 10:51:12 (8 lat temu)
cm
do fantom: Od razu przyznaję się bez bicia, że na architekturze znam się bardzo mało. Oceniam raczej na zasadzie: podoba mi się - nie podoba mi się. W tym przypadku kontrastowe połączenie, żeby nie powiedzieć: zderzenie, dwóch odmiennych koncepcji architektonicznych działa na mój zmysł estetyczny pozytywnie. Jest zaskakujące i "odświeżające". Co nie znaczy, że w każdym przypadku się to uda (vide: przytoczony wcześniej budynek we Wrocławiu).
2017-11-16 10:51:34 (8 lat temu)
No,...ciekawe, ma "to" coś do siebie. Nawed mi sie to podoba, ale..dajme temu czas...
2017-11-16 10:59:36 (8 lat temu)
ZPKSoft
+3 głosów:3
do vetinari: Taaa, za 100 lat wszyscy będą patrzeć inaczej na ten "zabytek".
2017-11-16 11:08:12 (8 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do ZPKSoft: Jak na poczatku lat 20tych XXwieku architek J. Plečnik robil wielka przebudowe Hradčan w pradze, to sie napotkal z wielka kritika jego przebudowy. Dziśaj sie pokazalo jak ponadczasowa byla jego wizia.
2017-11-16 11:13:48 (8 lat temu)
do vetinari: Link na Jožego Plečnika

Czeska wersia na wiki jest lepsza-sa tam zdjiecia jego pracy.
2017-11-16 11:16:19 (8 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
To wszystko zależy od przyjętych kryteriów oceny.
Jeśli mówimy o odbiorze architektury współczesnej, to podział przebiega na linii architektura dobra - architektura zła. I raczej nie występują tu trudnodefiniowalne pojęcia brzydoty i piękna.
Ta dobra - niekoniecznie musi być tą "ładną" w potocznym mniemaniu. A ta "zła" - niekoniecznie tą "brzydką", bowiem kryteria oceny są dużo, dużo szersze.
To tak w dużym skrócie.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: liter
2017-11-16 11:45:15 (8 lat temu)
ZPKSoft
+1 głosów:1
do vetinari: Secesja też była odbierana przez ówczesnych jako kicz a teraz jest ceniona.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2017-11-16 12:11:08 (8 lat temu)
Rado-NDM
+2 głosów:2
Niestety, ale takie mamy czasy, że najwięcej laurów zbierają zawsze inwestycje, które odbierają urok zabytkowi, jednocześnie grzejąc w jego blasku zimne pudło do niego doczepione. Jest też problem współczesnej architektury, która szpeci nie tylko ulicę czy kwartał, ale i całą panoramę miasta jak np. nowa filharmonia w Szczecinie. Mamy takich architektów, ich opinie i gusta, jakie jest ich współczesne nauczanie.
2017-11-16 13:55:12 (8 lat temu)
Rado-NDM
+1 głosów:1
do ZPKSoft: Ale secesja nie odbiegała tak drastycznie od ówczesnych stylów. Nadal dbano o detal i ogólne piękno architektury. Już bardziej rewolucyjny od secesji był zimny i monotonny modernizm.
2017-11-16 13:59:04 (8 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
do Rado-NDM: Akurat filharmonię w Szczecinie projektowała hiszpańska pracownia Estudio Barozzi Veiga. Podważasz polskie kształcenie architektów, czy ogólnoświatowe?
Może zostań nauczycielem i to zmień.
2017-11-16 14:16:57 (8 lat temu)
mirekjot
+2 głosów:2
do fantom: Ty jak zwykle dobrze radzisz innym. Architekci chca po prostu zaistniec, najczesciej majac gdzies kontekst. Sami zadbali o swoj interes, uchwalajac sobie Karte Wenecka, ktora wciaz umozliwia in takie "wyczyny" blokujac jednoczesnie odtwarzanie wartosciowej, lecz nieistniejacej juz architektury. Filharmonia w Szczecinie, w porownaniu z dawnym Konzerthausem to moim zdaniem zwyczajny blaszak, pasujacy w tym miejscu, jak swini kamizela...
2017-11-16 15:17:35 (8 lat temu)
Rado-NDM
+1 głosów:1
do fantom: To, że projektowała ją hiszpańska pracownia nie znaczy, że należy to szkaradztwo wychwalać pod niebiosa. Niestety dzisiejsi architekci bardziej skupiają się na funkcjonalności i wnętrzach obiektu zapominając o tym, że większość ludzi i tak będzie go oglądać z zewnątrz. Architekta poznaje się po jego "dziełach", a najlepszym krytykiem tych dzieł jest zwykły człowiek, który nie ma wykreowanego gustu przez nauczyciela, lub często gustu wypaczonego. Wielu współczesnych architektów wmawia sobie, że tworzą coś rewolucyjnego, a niestety tak nie jest i to widać na przykładach niemal w każdej miejscowości. I na pewno nie chodzi mi o to, żebym to ja był nauczycielem, tylko o to, że dobre kształcenie architektów umarło w czasie II wojny światowej. Jeszcze wiele lat po wojnie tę dobrą szkołę architektury było widać, ale powoli odeszła razem z ostatnimi przedwojennymi uczniami co się przełożyło na paskudną architekturę zapoczątkowaną w latach 90. XX wieku nie tylko w Polsce.
2017-11-16 15:18:47 (8 lat temu)
fantom
+2 głosów:2
do Rado-NDM: "Dzisiaj architekci skupiają się na funkcjonalności i wnętrzach obiektu zapominając o tym że większość ludzi i tak będzie go oglądać z zewnątrz - wybacz, ale to są jakieś herezje pokazujące że nie masz pojęcia o czym piszesz.
Skąd takie teorie? Podaj źródło.


2017-11-16 15:31:50 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
+3 głosów:3
do Rado-NDM: Dobrze mówisz.
W tym przypadku nie można mówić o architekturze polskiej, bo takowa jeszcze się nie wykształciła za sprawą skomplikowanej najnowszej historii Polski do 2015 r.

Architekci są artystami choć byli ongiś budowniczymi - z łac. architectus (budowniczy), z gr. archi-tekton (nadzorca budowniczych).
Jedynym kryterium oceniania dzieła jest według mnie posiadanie przez twórcę rytmu, więc oceniam to "dzieło": Tu nie ma rytmu. Jest za to arytmia, która wiadomo do czego doprowadza.
Każdy prawdziwy artysta wie, że bez rytmu nie ma szans wspiąć się na wyżyny piękna.
Spróbuję jakoś Wam to przybliżyć licząc na łaskawe wysłuchanie.
Rytm jest wszędzie. Tylko trzeba go poczuć i pokochać. Jest w wierszu, w prozie w filmie, w sposobie mówienia i śpiewania, a nawet na boisku piłki nożnej, gdzie drużyna przeciwna chce zakłócić rytm stylu gry przeciwnika. Jest także w nas, w zdjęciach z rzeczywistości, gdzie ktoś cyknął, bo ujrzał coś interesującego, pięknego.
Jest dobrze, że Neo i Siloy rozbujali to monstrum rytmu w przyszłość.
2017-11-16 15:32:44 (8 lat temu)
do fantom: Ja już się wypowiedziałem, a Ty rozkminiaj jak chcesz i szukaj sobie jakiegoś tam źródła.
2017-11-16 15:39:28 (8 lat temu)
Wiesław Smyk
Na stronie od 2010 luty
16 lat 3 miesiące 14 dni
Dodane: 15 listopada 2017, godz. 21:44:53
Autor zdjęcia: Wiesław Smyk
Rozmiar: 1650px x 1548px
Licencja: CC-BY-SA 3.0
1 pobranie
1106 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wiesław Smyk
Obiekty widoczne na zdjęciu
Młyn żytni
więcej zdjęć (4)
Zbudowano: 1905
Młyn Żytni w Szamotułach – dawny młyn zbudowany w roku 1905 dla Gorzelańczyka. Kolejnymi właścicielami byli Janiszewski, Sosnowski, Litwiński (w latach 1923 - 1931). W latach od 1931 do 1933 nieczynny, a następnie do 1939 użytkowany przez firmę Cerealia z Poznania, która ówcześnie była właścicielem między innymi jednego z najnowocześniejszych wtedy młynów - tak zwanej "Hetmanki" w Poznaniu. Po II wojnie światowej własność skarbu państwa, produkował mąki żytnie, wchodził w skład Zespołu Spichrzy i Młynów w Szamotułach (młyn nr 10). Następnie obiekt funkcjonował do ok. 2006 roku jako młyn prywatny. W 2013 roku rozpoczęła się rewitalizacja obiektu wraz ze zmianą przeznaczenia na funkcje mieszkaniowe. Gotowy obiekt został oddany do użytku w 2014 roku.
Budynek zbudowany jako pięciokondygnacyjny (wysokość 18 metrów). Od strony południowej w środku czterokondygnacyjna przybudówka (wys. 12 metrów), a następnie kolejna trzykondygnacyjna (wys. 9 metrów). Ściany wykonane z cegły pełnej, natomiast dach i stropy w konstrukcji drewnianej. W 2014 roku dokonano przebudowy budynku i adaptacji na mieszkania. Nad częścią środkową i niską została wykonana nadbudowa o powierzchni ok. 300 m². W wyniku przebudowy powstały 24 mieszkania oraz lokale handlowe.
Po ukończeniu pierwszego etapu (rewitalizacji młyna) rozpoczęto budowę dwóch willi miejskich (w każdej z nich znajdują się po 4 mieszkania i 2 lokale usługowe) oraz budynku tak zwanego tasiemca z 18 mieszkaniami i 6 lokalami usługowymi. Etap został zakończony w 2016 roku. W drugim etapie inwestycji dokonano również rewitalizacji dawnego domu młynarza, w którym obecnie znajdują się biura.
ul. Młyńska
więcej zdjęć (5)