starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 19 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Cieszyn Brandys (Brandýs) ul. Frydecka (Frýdecká) Frydecka 2 Widoki z kamienicy

25 listopada 2017 , Ogólny widok na zabudowe ul. Wiaduktowa i Dworcowa. W centru widok na ul Glówna i zkrzyźowanie na ul. Jabłonkowska.

Skomentuj zdjęcie
grzegorzem
+2 głosów:2
Piękne!
2018-02-25 15:21:34 (8 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do grzegorzem: Dziekuje, jest to maja pierwsza panorama i dopiero sie ucze i widze tutaj pare drobiazgów do poprawy, ale niechce niepotrzebnie prześkadzać rodzinie ktura mi udostepnila balkon.
2018-02-25 16:09:03 (8 lat temu)
vetinari
Na stronie od 2014 czerwiec
11 lat 10 miesięcy 16 dni
Dodane: 25 lutego 2018, godz. 14:02:43
Autor zdjęcia: vetinari
Rozmiar: 2913px x 992px
Aparat: Canon EOS 1000D
1 / 30sƒ / 4.5ISO 10010mm
2 pobrania
969 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia vetinari
Obiekty widoczne na zdjęciu
Widoki z kamienicy
więcej zdjęć (6)
Frydecka 2
więcej zdjęć (23)
Zbudowano: 1898
Dawniej: Hotel zur Stadt Teschen - Hotel pod miastem Cieszynem

Narożna kamienica przypisana była do dzielnicy Saska Kępa z numerem konskrypcyjnym 2. Numery posesji były dwa. Dla ul. Ostrawskiej nr 1, natomiast dla ul. Frydeckiej nr 2. Obiekt powstał podług projektu Josefa Motiky w 1898 r. w miejscu spalonej w 1894 r. dawnej kuźni

. Jego właściciel - Johann Bobek - urządził tu kolejny, piąty już w Cieszynie duży hotel, który nazwał Hotel zur Stadt Teschen - Pod miastem Cieszynem. Także tu, obok sal restauracyjnych pomyślano o rozrywce dla gości, urządzono m. in. salę bilardową. W 1903 r. dobudowano stajnię. Kamienica posiadała zegar umieszczony w rogowej wieżyczce. W 1906 r. doszło do tragicznego wypadku - o godzinie 6 rano zastrzelił się w restauracji kapral 100. pułku piechoty. Samobójca strzelił najpierw 2 razy do swojej kochanki kelnerki po czym broń skierował przeciwko siebie. Hotel prowadzony był przez Johanna i Antonię Bobków do 1909 r. Po tym okresie nowym hotelarzem stał się Josef Zipser. W 1916 r. wybuchł pożar na strychu, który zniszczył cały dach i wszystkie przedmioty znajdujące się na strychu. Pożar gasiły straże pożarne z fabryki Kohna, cieszyńska oraz oddział wojska. Możliwe, iż wskutek pożaru zniknął również zegar w wieży narożnej. Przed podziałem miasta w 1920 r. ulokowano tu Miejski Urząd Podatkowy. Po podziale miasta w 1920 r. część pomieszczeń wynajmował Urząd Miejski Czeskiego Cieszyna, zanim ten przeprowadził adaptację starej kamienicy Altmannów , do której się później przeprowadził. W tym czasie sala bilardowa służyła za salę do obrad. A tak relacjonuje Gwiazdka Cieszyńska skutki podziału miasta i zarazem narodziny Czeskiego Cieszyna: na jednym wozie przewieziono przez most na Olzie akta i umeblowanie czeskiej prefektury. Taki początek miał miasto Czeski Cieszyn. W pierwszych dniach widok był dość okropny po mieście jeździły wozy z ludzkim dobytkiem raz do tego miasta potem do tamtego. Ludzie się przeprowadzali z państwa do państwa. Właścicielem restauracji był od 1 lipca 1927 r. Józef Czakan z Kocobędza (o koncesję ubiegał się już w 1920 r.). W 1924 r. działa tu warsztat zegarmistrza Ernesta Lukasa, który później prowadził Józef Pollak (również po II wś.). Od 1925 r. (rok założenia w Cz. Cieszynie, patrz również Bank Ewangelicki w Cieszynie) znajdował się na pierwszym piętrze Bank Ewangelicki (w grudniu 1930 r. otworzył swoją filię w Trzyńcu). W 1930 r. na walnym zebraniu ogłoszono, że bank posiada przeszło pół miliona koron wkładek, około 100.000 Kcz własnego kapitału, w tym przeszło 30.000 Kcz funduszu rezerwowego. W ciągu 3 lat mogła zatem spółka dzięki oglądnej i ostrożnej pracy zapłacić nie tylko kompletne urządzenie kancelaryjne i kasowe, ale nadto ugospodarzyć jeszcze przeszło 30.000 koron. Dyrektorem był Józef Kożdoń, zaś dyrektorem rewizyjnym Hoffmann. Kredo banku brzmiało: Jest obowiązkiem każdego uświadomionego Ślązaka, by grosz swój, względnie część majątku swego oddał pod zarząd swoich krajan, swoich, a nie obcych ludzi lub inny kredo: Majątek naszego ludu należy pod zarząd naszych ludzi! Czemuż groszem twoim zawiadować mieliby obcy? Bank miał za zadanie uniezależniać krajan od obcych kapitałów, czyli odnosił się do innego kredo: "Swój do swego". Bank Ewangelicki zrzeszał ludność o orientacji Ślązakowskiej. Początkiem kwietnia 1929 r. bank przeniósł swą siedzibę do ratusza. Bank płacił czynsz 1200 a w ostatnim roku 1500 kcz. W budynku miało swoją siedzibę Kobiece Stowarzyszenie Ewangelickie (Evangelische Frauenverein), które w grudniu 1929 r. zorganizowało wystawę rękodzieł na pierwszym piętrze. Dochód z wystawy i sprzedaży był przeznaczony na zaszczytne cele.Od 1926 r. miał tu swój zakład krawiecki na drugim piętrze Józef Sikora. W tym samym roku następcy prawni Bobek żądali odszkodowanie za zajęcie - konfiskatę pokoi dla urzędu mieszkaniowego 99 tys. koron. Ostatecznie podjęto decyzję o wypłacie wysokości 20 tys. oraz umorzenia wszystkich podatków dotyczące realności do 1926 r. W 1930 r. odbywały się na pierwszym piętrze próby męskiego chóru Frohsinn. Po II wś. jedno z pomieszczeń wykorzystywano za warsztat naprawy obuwia. Obecnie na parterze mieści się gospoda Slavoj, natomiast na pozostałych piętrach znajdują się mieszkania czynszowe. W narożnej wieży, gdzie wcześniej znajdował się zegar umieszczono okrągłą tarczę, na której widnieje czerwona żaba na białym tle. Jest to symbol polskiego stowarzyszenia: Beerclub, Brać Kuflowa na Zaolziu.

Wspomnienie o Janie Bobku: W minioną sobotę zmarł po krótkiej chorobie w 72 roku życia tutejszy obywatel Jan Bobek. Zmarły był w Cieszynie z dawniejszych lat znaną postacią; pochodząc ze stanu robotniczego dorobił się wielką ruchliwością i oględnością znacznego majątku. On zbudował przed 30 laty naprzeciwko „Demellochu", tam, gdzie się stykają ulice Jabłonkowska, Frydecka i Ostrawska piękny naówczas dwupiętrowy budynek, który następnie nazwał „hotelem miasta Cieszyna". Obok tego hotelu postawił jeszcze dwa dalsze budynki mieszkalne. Po wojnie, kiedy władze nie udzieliły już więcej koncesji na prowadzenie hotelu, kiedy władze zajęły przymusowo znaczną część ubikacyj i zawiadowanie tymto majątkiem stało się coraz trudniejszym, odsprzedał dwa domy krajowi, który tam umieścił zimową szkołę rolniczą, zaś dawniejszy hotel oddał w zawiadowanie ks. Zahradnikowi, Kożdoniowi i Ostrużce z tym zobowiązaniem, że ci czysty dochód z tego budynku obrócą na cele dobroczynne. Jak długo testator żył, nie można było myśleć o jakimś czystym zysku, gdyż p. Bobek zastrzegł sobie miesięczną rentę w kwocie 2.500 Kcz. Oprócz tego są do pokrycia bardzo znaczne zaległości podatkowe z dawniejszych lat i koszta najniezbędniejszych reparatur. Śmierć męża tego nastąpiła niespodzianie po krótkiej chorobie; pogrzeb odbył się przy licznym udziale pokrewieństwa i obywatelstwa cieszyńskiego w poniedziałek dnia 21. bm. 1929 r.

Podług Książki Adresowej z 1926 r. oraz 1932 r. właścicielem budynku byli Josef Kożdon, Paul Zahradnik oraz Karl Ostruszka. W 1929 r. prasa informowała, że dom jest majątkiem fundacji przeznaczonej w przyszłości dla wdów i sierot.

W 1899 r. było w Cieszynie 84 gospód i restauracji a miasto liczyło 18591 mieszkańców. Oprócz tego były jeszcze kawiarnie i winiarnie oraz tzw. pokoje śniadaniowe.

Centralnym punktem takich hoteli i restauracji lub domów zajezdnych był tzw. szynkwas - miejsce gdzie znajdował się m.in. stół biliardowy, grające szafy itp.

W sierpniu 1899 r. zainstalowano elektryczny automat do odtwarzania muzyki - najnowsze utwory, opery, uwertury, marsze, tańce itd. Koszt odtwarzania wynosił 20 halerzy. Urządzenie było podłączone do akumulatora.


ul. Frydecka (Frýdecká)
więcej zdjęć (528)
Pierwotnie nazywana była ul. Ołomuniecką lub Morawską, gdyż zmierzała w kierunku Moraw (kraj koronny Monarchii Austro-Węgierskiej). W późniejszym okresie przyjęła się nazwa ul. Frydecka (miasto graniczne położone w zachodniej części Śląska Cieszyńskiego). W 1900 r. rów po prawej stronie ulicy został skanalizowany. Plan taki istniał już w 1899 r. wykonany przez miejskiego inżyniera Leonarda Hulka, jednak osoby zainteresowane tym przedsięwzięciem nie doszły do zgody. Koszty budowy 2000 koron poniosła w części fabryka Kohna, Komora Cieszyńska oraz miasto. W 1925 r. zakupiono skrapiacz ulic, by zabronić nadmiernemu prószeniu. W 1929 r. została utwardzona i pokryta terem. Wykonano również chodnik po stronie budynków fabrycznych. W 1930 r. wykonano resztę chodników. Tu należy nadmienić, iż w 1900 r. po raz pierwszy zastosowano asfalt na cieszyńskim rynku. Chodziło o próbę polegającą na pokryciu niedużego fragmentu rynku. W przyszłości planowano w ten sposób pokryć cały rynek oraz Saską Kępę. W styczniu 1932 r. miasto odkupiło od Thonet Mundus niedużą działkę na skrzyżowaniu trzech ulic, by przeprowadzić regulację skrzyżowania - poprzez zaokrąglenie narożników - patrz również . Za jeden metr kwadratowy zapłacono 120 kcz. Pod koniec stycznia wyburzono również 4 niskie domy na styku owych ulic, które w tym czasie należały do fabryki mebli. To umożliwiło regulację skrzyżowania, które odtąd było na wysokości restauracji Czakana. Na części wyburzonych czterech budynków miał powstać nowoczesny dom handlowy Czervenki. Również planowano zastąpić owe niewygodne i niebezpieczne skrzyżowanie przedłużeniem ul. Wiaduktowej, która miała prowadzić w kierunku nowo-wybudowanej ubezpieczalni przy skwerze Komeńskiego i dalej połączyć się z ul. Frydecką. W 1935 r. na styku trzech ulic zbudowano wysepkę bezpieczeństwa dla pieszych. Miała umożliwiać bezpieczne przemieszczanie się zwłaszcza uczniów zmierzających do szkół zlokalizowanych przy tej ulicy. W 1938 r. rów po lewej stronie ulicy miał być zasypany. W latach 1938 - 1939 przemianowana na ul. Osuchowskiego. Po II wś. przywrócono pierwotną nazwę, która funkcjonuje po dziś dzień. Ulica miała powstać w 1776 r. - tak odnotował miejscowy kronikarz z Lesznej Dolnej - Paweł Szurman. Inne źródła podają rok budowy 1782-1785 - Dzieje ŚC od zarania po współczesność. Drogi lub tzw. szosy cesarskie, czyli państwowe budowano z powodu utraty znacznej części Śląska na rzecz Prus. Poza tym wcielono do Austrii tzw. Galicję, co jeszcze bardziej podniosło rangę Cieszyna i ŚC jako ważnego węzła komunikacyjnego. Wcześniej była to w zasadzie prowincja. W 1847 r. droga została przemianowana na ul. Cieszyńską. Drogi tego typu były od początku XVIII wieku obsadzane drzewami owocowymi.
Tragiczny wypadek. wrzesień 1929 Obecnie walcuje się drogę cesarską z Cz. Cieszyna w stronę Frydku. Zaraz w pierwszych dniach walcowania zdarzył się koło nowego kościoła czeskiego tragiczny wypadek, którego ofiarą padł Kozieł z Koniakowa. Jechał on razem z rolnikiem Michalikiem z Koniakowa, który wiózł parą koni długie kloce. Kozieł był przy tylnych kołach i zataczał mu byka, jak się w narzeczu wyraża, to znaczy, że mu kierował tylną częścią wozu, co przy długich ładunkach jest zawsze potrzebnem. Kolo pracujących walców było bardzo mało miejsca do przejazdu, a oprócz tego płoszyły się konie, ciężko pracującymi walcami. Michalik został przed walcami stać i jechał dalej dopiero na wołanie kierującego walcem, ale konie, nie przyzwyczajone do pracującej maszyny parowej, się płoszyły, wóz zepchnął Kozła do samych kupek szutru, wywrócił i ten dostał się pod tylne kola wozu, które po przejechały przez piersi, momentalnie go uśmiercając. Z miejsca wypadku zabrał nieszczęśliwego miejski zakład pogrzebowy. Nieboszczyk liczył około 60 lat i nigdy nie chorował, Pogrzeb jego odbył się na cmentarzu ewangelickim w Koniakowie.
W marcu 1920 r. Na wniosek komisyi budowlanej uchwalono zwrócić się imieniem miasta do zarządu przymusowego dawnych dóbr arcyksiążęcych z prośbą o odstąpienie taniego kompleksu placów budowlanych przy drodze Frydeckiej za domem Sióstr Boromeuszek pod budowę mieszkań jednofamilijnych.
W czerwcu 1935 rekonstrukcjami ma być na miejscu między restauracją Czakana i Demellochem utworzona t.z.w. wysepka ratunkowa, na którą by przechodnie mogli ustąpić w chwili zbliżających się Z obu stron samochodów. W sprawie tej wysepki rat. przedłożono kilka projektów, nad któremi kilkakrotnie obradowano w radzie miejskiej. Okazało się, że ruch między rest. Czakana i „Demellochem" będzie od jesieni, jak skoro czeskie gimnazjum przeniesie swoją siedzibę do nowego gmachu na ul. Frydeckiej, znacznie większy, aniżeli jest już i teraz. Jest zatem potrzebnem, by przechodnie mogli bezpiecznie przechodzić na miejscu, na którem krzyżują się trzy wzgl. cztery drogi i chodniki.
W maju 1930 nowe domy od skrzyżowania nad ul. Na Górkach podłączono do miejskiego wodociągu.
W 1858 r. w Gwiazdce Cieszyńskiej : Janek. Ja prawię, że już trzeba uciekać za trzy myta. Jura. Ale jak tam przyjdziesz, uwidzisz słup z trzema rękami, co ci pokazuje trzy strony świata.
ul. Dworcowa (Nádražní)
więcej zdjęć (788)
Ulica powstała w 1888 r. i przypisana była do dzielnic Saska Kępa oraz Kamieniec. Pierwszy raz o konieczności budowy drogi informowała prasa lokalna w styczniu 1887 r. Potrzeba ta wynikała z podjętej w 1885 r. decyzji o budowie nowego dworca kolejowego w miejscu, do którego nie prowadziła żadna droga lub chociażby ścieżka. Po raz pierwszy przebieg przyszłej drogi został zaznaczony na mapie miasta z 1885 r., aczkolwiek na mapie z 1883 r. (latarnie uliczne) zarys ten również się pojawia, jednak nitka ta została nałożona później - rewizja. Zatwierdzenie trajektorii drogi przez władze miasta potwierdza wydana w 1885 r. zgoda na budowę rogowej kamienicy , która jako pierwsza określiła przebieg komunikacji względem narożnika z ul. Saska Kępa. Na budowę drogi został rozpisany w grudniu 1887 r. przetarg. Prace były nadzorowane i najprawdopodobniej również finansowane przez "Biuro budownicze sekcji Kolei Północnej" (Baubüro der Nordbahn-Section Teschen). Droga prowadziła przez działki należące do Johanna Tetli. We wrześniu 1888 r. musiano z powodu budowy gmachu dworca kolejowego przenieść główny gazociąg. Nazwa robocza ulicy brzmiała Zufahrtsstraße (droga dojazdowa). Od 1888 r. pojawia się nazwa Bahnstrasse. Właściwą nazwę ulicy nadano w marcu 1892 r. i brzmiała Bahnhofstrasse (w polskiej prasie stosowano nazwę ul. Kolejowa). Jej nazwa odnosiła się do nowego dworca kolejowego . W 1889 r. mieszkańcy skarżyli się na brak chodnika, dlatego w październiku tego samego roku został wykonany od strony torowiska. Chodnik ten o nawierzchni piaszczystej połączył się z istniejącym już odcinkiem przed samym budynkiem dworca kolejowego, który był wykonany z trwałego materiału jakim były kamienne płyty. W kwietniu 1891 r. i 1892 r. mieszkańcy miasta ponownie skarżyli się na brak chodników z prawdziwego zdarzenia. Uważano to za skandal, by dwa lata po wzniesieniu nowego dworca nadal ich nie było. Zwracano uwagę, że w ulewne dni powstawało błoto, przez które musiano się przedzierać lub skakać ponad kałużami. Przekonywano, że nie wszystkich stać na korzystanie z dorożki. Sugerowano, by tak bogate instytucje prywatne, jak Kolej Koszycko-Bogumińska oraz Kolej Miast Śląskich, same wybudowały, choć skromne chodniki. W 1894 r. poprowadzono wzdłuż drogi wodociąg. W 1895 r. wybrukowano odcinek drogi pomiędzy ul. Saska Kępa i obecną ul. Štefánika. Przy tej okazji prasa lokalna ironicznie odnotowała, iż dla koni ulica ta została usłana kostką brukową, natomiast dla ludzi wciąż nie ma chodników. Ponadto napisano: w skomplikowanych relacjach prawnych, które odnoszą się do tej drogi, nie wiadomo, kto powinien być pociągnięty do odpowiedzialności. W październiku 1897 r. wykonano chodnik z prawdziwego zdarzenia, który zastąpił w ten sposób istniejący od 1889 r. chodnik o piaszczystej nawierzchni. Przy okazji prasa lokalna przypominała władzom miasta, by dbali o czystość chodników. Koszty z tym związane zostały podzielone pomiędzy miasto, Powiatowy Wydział Drogowy, Kolej Koszycko-Bogumińską oraz Kolej Miast Śląskich. W tym samym roku wykonano kanalizację ściekową, która biegła wzdłuż hotelu "Central Bahnhof" a następnie skręcała w stronę obecnej ul. Štefánika. W 1900 r. odnowiono od strony stacji kolejowej stary drewniany płot (wzdłuż całej ulicy). W kwietniu 1905 r. władze miasta rozważała naprzeciw dworca zbudować gmach teatru. Chodziło o jeden z trzech wariantów lokalizacji. W 1906 r. droga została wydłużona o odcinek pomiędzy obecną ul. Graniczną i Strzelniczą. Wcześniej, ulica ta należała do tzw. Nowej Sibicy - dzielnicy sąsiedniej wsi Sibica . W Książce Adresowej Cieszyna z 1906 r. widnieje adnotacja: Die zu Teschen gehörenden käufer von Neu - Schibitz (należąca do Cieszyna nabyta od Nowej Sibicy). Na odcinek ten nawiązywała droga wewnętrzna dworca towarowego . W marcu 1920 r. zarząd Kolei Koszycko-Bogumińskiej zamierzał w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Hotel Piast oraz sąsiednie budynki aż po skrzyżowanie z obecną ul. Čapka. wybudować nowy dworzec kolejowy (patrz plany). Pierwsze tego typu zamiary można wyśledzić już w styczniu 1917 r., wtedy koszt nowego gmachu obliczono na 2 miliony koron. Powodem miał być wzmożony ruch kolejowy, któremu nie starczał już stary dworzec. Oprócz budynku dworca zamierzano również wznieść budynki dla dyrekcji, która jak dotąd wynajmowała prywatne lokale przy ul. Hoheneggera. Dla tak ambitnego celu zarezerwowała sobie u władz miasta parcelę sięgającą aż po drukarnię Kutzera. Ponieważ gmach nowego dworca stanąłby na samym środku ul. Dworcowej, wobec czego ulica ta stałaby się nie przejezdną. Dlatego budowniczy Carl Friedrich przedstawił projekt nowego połączenia ul. Strzelniczej z ul. Główną. Nowa linia miała biec ul. Havlíčka, przecinając rynek i nawiązując na ul. Ruchu Oporu. Oprócz nowego gmachu dworca kolejowego rozważano również inny wariant, a mianowicie budowę gmachu dla dyrekcji Towarzystwa Górniczo-Hutniczego (TGH powstało 1 stycznia 1906 r.). Ten wariant pojawił się już w 1906 r. - budowniczym miał zostać Albert Dostal. Oprócz tego zaistniał jeszcze trzeci wariant, który wniosła Macierz Szkolna dla Księstwa Cieszyńskiego, która w tym samym miejscu planowała zbudować tzw. konsum nauczycielski. Ostatecznie budynek ten stanął przy ul. Illicha . Należy dodać, iż obszar zarezerwowany dla nowego dworca kolejowego nie został nigdy zabudowany, w wyniku czego powstał istniejący po dziś dzień szeroki bulwar. Trzeba jednak zaznaczyć, iż obszar ten został około 1927 r. zwężony o 15 m, albowiem władze miasta uznały, iż na części niewykorzystanej działki można by zbudować kamienice. W marcu 1920 r. na posiedzeniu gminnym uchwalono rozszerzyć dotychczasową ścieżkę prowadzącą wzdłuż nasypu kolejowego pomiędzy ul. Wiaduktową i ul. Saska Kępa. Po regulacji miała posiadać 15 m szeroką jezdnię i miała służyć pieszym oraz motoryzacji. Oprócz tego podjęto uchwałę o sprzedaniu tzw. działek Altmanna (działki te znajdowały się w miejscu wspominanej ścieżki), które były mieniem miasta i które przeznaczono pod zabudowę. Regulacja (tylko fragmentaryczna) owej ścieżki przebiegła dopiero w 1921 r. Do użytku publicznego oddano ją 20 października 1921 r., co miało ścisły związek z otwarciem w tym miejscu przyziemnych pawilonów handlowych . Pawilony te były rozwiązaniem tymczasowym, zanim zostaną zaprojektowane i wybudowane nowe kamienice. W tym okresie odcinek ten nie był jeszcze częścią składową ul. Dworcowej, dlatego też posiadał własną nazwę, którą zaproponował pod koniec 1926 r. ing. Walter Fulda. W języku czeskim stosowano nazwę: Na valech, U hráze lub Na hrázi. W języku niemieckim stosowano nazwę: Am Damm, natomiast w języku polskim: Na grobli, Na nasypie lub U tamy. Nazwa ta odnosiła się do pobliskiego wysokiego nasypu kolejowego. W 1929 r. na odcinku tym wykonano kanalizację ściekową, którą przeprowadził Anton Wicherek oraz wodociąg, który zrealizował Max Wrana. Ponadto w październiku tego samego roku przebiegła regulacja polegająca na rozbudowie dotychczasowej ścieżki na ulicę z prawdziwego zdarzenia. Początkiem 1930 r. nawierzchnię wybrukowało przedsiębiorstwo Rudolfa Pierniczka. Prace te poprzedzał przetarg, do którego zgłosiły się aż cztery firmy, najtańsze były: Czeczotka z Opawy (81700 kcz) oraz Pierniczek (82600 kcz). Oficjalne otwarcie nowego odcinka drogi, która została wcielona do ul. Dworcowej, nastąpiło 26 maja 1930 r. o godzinie 10:00. W 1925 r. miasto zakupiło 10 małych i tyle samo dużych kubłów na śmieci, które zainstalowano m.in. wzdłuż ul. Dworcowej. W 1926 r. na odcinku, gdzie dotąd obszar był niezabudowany (m.in. przed dworcem kolejowym), powstały nowe kępki zieleni oraz posadzono drzewka. W ten sposób nawiązano na istniejące już fragmenty w zabudowanej części ulicy. Ponadto pasma zieleni zostały ogrodzone ozdobnym płotkiem. Natomiast pierwotne ogrodzenia z drutu zostały usunięte, gdyż były niewystarczające i nie zabraniały dziatwie w deptaniu trawy. Również w tym samym roku przeprowadzono kanalizację ściekową (chodziło o pierwotny odcinek ul. Dworcowej) prace te przeprowadziła firma budowlana Maxa Wrany. W 1930 r. zainstalowano pompę stacji benzynowej. W tym samym roku poszerzono chodnik na odcinku od skrzyżowania z ul. Saska Kępa po skrzyżowanie z ul. Štefánika. Chodnik o szerokości 2,5 m i pokryto asfaltem. Również w tym samym roku Stowarzyszenie dla upiększania miasta zainstalowało wzdłuż nowego odcinka ulicy, gdzie dotychczas znajdowały się cztery stare ławki zupełnie nowe i wygodne a w roku następnym żywopłot. W czerwcu 1931 r. kładziono kabel telefoniczny z nowego budynku poczty do polskiej części miasta. W styczniu 1933 r. został zamknięty dla ruchu samochodowego odcinek pomiędzy ul. Wiaduktową i ul. Saska Kępa. Za nieprzestrzeganie tego zakazu karano kwotą wysokości 5 kcz. W listopadzie 1933 r. władze miasta odrzuciły projekt budowy pawilonu fryzjerskiego na działce należącej do dworca kolejowego, który znajdował się na przeciw hotelu "Central". Główny sprzeciw wyrażało Stowarzyszenie dla upiększania miasta. Ponadto zwracano uwagę, że w mieście znajduje się dużo pustych lokali handlowych, gdzie zakład fryzjerski mógłby się znaleźć. Innym argumentem sprzeciwu była nieestetyczność takiego pawilonu (budy). Również w listopadzie tego samego roku przeprowadzono brukowanie narożnika pomiędzy hotelem Polonia, sklepem Červenki oraz gazownią miejską. W 1935 r. w pobliżu przejścia podziemnego Demelloch zamierzano zainstalować zegar. Było to podyktowane usunięciem zegara z kamienicy Antonii Doffek przy obecnej ul. Głównej . Ostatecznie zegar pojawił się na rogowej kamienicy Pollaka w 1936 r. W 1937 r. na ulicy doszło do wypadku - został przejechany samochodem zamiatacz uliczny Juraszek. W 1938 r. Stowarzyszenia Opieki i Upiększania Zieleni zamierzało zakupić stację meteorologiczną, która miała stanąć naprzeciw dworca kolejowego. W tym samym roku "národní združení" zamierzało zbudować pomnik Kramářowi. Jako jedno z miejsc proponowano przed dworcem kolejowym. Od 1 lutego 1939 r. sprzed dworca kolejowego wyruszał autobus przedsiębiorstwa komunikacyjnego Jana Molina . Miejskie autobusy kursowały pomiędzy dworcem kolejowym a Powiatową Kasą Chorych co 15 minut. W lipcu 1939 r. powstał tzw. policyjny odwach, który miał usprawnić służbę policji o bezpieczeństwo w tej części miasta. W tym samym okresie narożniki na głównych skrzyżowaniach ogrodzono łańcuszkami z racji bezpieczeństwa przechodniów przed samochodami. Zmiany nazwy ulicy były następujące: 1920 - 1938 Bahnhofstrasse – Nádražní ulice. W języku polskim stosowano nieoficjalną nazwę ul. Dworcowa, gdyż w tym okresie miasto posiadało tylko czesko-niemieckie nazwy ulic. Po przyłączeniu w październiku 1938 r. Czeskiego Cieszyna do Polski jej nazwę zmieniono na ul. Gen. Bortnowskiego. W latach 1939 -1945 Bahnhofstrasse, 1945 – 1948 ul. Nádražní, 1948 - 1990 ul. Gottwaldova, od 7 lutego 1990 r. aż po współczesność ul. Nádražní. Po wprowadzeniu dwujęzycznych nazw ulic w 2007 r. również ul. Dworcowa.