6 maja w godz. 9:00 - 12:00 wystąpią przerwy w działaniu strony - nie udało się wszystkiego zrobić we wtorek, ciąg dalszy w środę.
| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
powiat pszczyński

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Tego już nie zobaczycie: tak wyglądały schrony przeciwlotnicze przed pszczyńskim dworcem kolejowym przed ich rozbiórką

proszę czekać...

Większa część schronów przeciwlotniczych przed pszczyńskim dworcem PKP, pamiętających czasy II wojny światowej zniknęła bezpowrotnie. Ich wyburzanie jest pierwszym etapem budowy Zintegrowanego Centrum Przesiadkowego. Dziś krótka historia budowli.

Schrony przeciwlotnicze znajdujące się jeszcze niedawno przed pszczyńskim dworcem kolejowym zostały wybudowane pod koniec 1944 r. Ich podstawowym celem było ukrycie w czasie nalotów bombowych pracowników stacji kolejowej oraz ludności podróżującej pociągami, które akurat w czasie nalotu znalazłyby się na stacji w Pszczynie. Schrony (w liczbie mnogiej ponieważ przed dworcem znajdowały się w sumie dwa odrębne schrony, jeden mniejszy zlokalizowany bliżej zakończenia Alei Kościuszki przy dworcu, oraz większy zajmujący środkową część nasypu pomiędzy ulicami Sokoła i Plac Dworcowy), zostały wybudowane latem, lub jesienią 1944 r. przez firmę budowlaną pszczyńskiego przedsiębiorcy Georga Lischke. Budowę nadzorowali miejscowi funkcjonariusze NSDAP, a za budowę odpowiadał kapitan żandarmerii Wübbenhorst.


W okresie II wojny światowej schrony przeciwlotnicze przed dworcem kolejowym nie miały okazji ochraniać ludności przed nalotami. Wynika to z tego, że Pszczyna po prostu nie stanowiła znacznego celu dla lotnictwa strategicznego aliantów i nalotów na Pszczynę nigdy nie było. 

W okresie powojennym, w czasie "zimnej wojny" przez pewien czas schrony były utrzymywane w dobrym stanie technicznym. Znajdowały się one wówczas na stanie wyposażenia Obrony Cywilnej. Dokonano w ich wnętrzu przeróbek wewnętrznych instalacji elektrycznych i wyposażenia. 

Opuszczone po okresie zimnej wojny i przemian ustrojowych w Polsce, schrony ulegały stopniowej dewastacji. Wejścia do schronów zostały zamknięte i zasypane, by uniemożliwić ich penetrację przez osoby niepowołane. W takim stanie, niewidoczne nieomal przed oczami przechodniów przetrwały do lat obecnych. 

W ostatnim czasie zaniedbane i nieomal porzucone schrony, stały się miejscem odwiedzanym przez młodzież i nieuprawnione osoby. Wnętrze schronów zostało zdewastowane i zagracone różnego rodzaju śmieciami, pustymi butelkami, a wejścia do schronów zostały częściowo odkryte, co sprzyjało kolejnym wejściom do ich wnętrza.


Schrony tego typu budowano przy większości dworców kolejowych w Niemczech w ostatnich latach II wojny światowej. Ze względu na swoją budowę nie stanowiły one znaczącej ochrony dla ludzi, którzy chowali się w ich wnętrzu w czasie nalotów. Bezpośrednie trafienie nawet niewielką bombą lotniczą lub nawet w najbliższej okolicy schronu, powodowało ciężkie straty wśród tych, którzy byli we wnętrzu. Ze względu na potrzebę minimalizacji strat spowodowanych np. podmuchem po wybuchu bomby lotniczej lub oddziaływaniem odłamków, schrony nie były wykonywane jako pojedyncze proste odcinki, ale jako dzielone na kilka krótszych odcinków tunele połączone prostopadłymi łącznikami w których dodatkowo montowano wewnętrzne drzwi drewniane, rozdzielające schrony na mniejsze części. Były to raczej schrony o charakterze przeciwodłamkowym. Schrony tego typu nigdy nie były także gazoszczelne, w przeciwieństwie do innego pszczyńskiego schronu przeciwlotniczego wybudowanego w podziemiach ratusza (o schronie pod pszczyńskim ratuszem przeczytacie tutaj: www.pless.pl/48096-wideo-zdjecia-zwiedzanie-schronu-w-urzedzie-miejskim-pszczyna ). Podobny do pszczyńskiego schronu obiekt znajdował się np. pod jednym z peronów dworca kolejowego w Gdańsku. W trakcie przebudowy dworca i przebudowy peronów w roku 2015, także został wyburzony.

Schrony te to typowe niemieckie budowle ochronne budowane masowo w drugiej części II wojny światowej, tj. w okresie, gdy niemieckie wojska rozpoczęły już masowy odwrót, a coraz to większe tereny Niemiec znajdowały się w zasięgu nalotów strategicznych prowadzonych przez Aliantów. 


Schrony przeciwlotnicze przed dworcem kolejowym, były ukryte w nasypie ziemnym na którym posadzone były krzewy i drzewa, które z czasem wyrosły na bardzo potężne. Na zdjęciu pozostałości drzew nad schronami, w czasie prowadzonej już wycinki roślinności pod budowę Zintegrowanego Centrum Przesiadkowego.

Pszczyńskie schrony (występujące pod wspólnym numerem ewidencyjnym 56-6) to dwa niezależne obiekty, wykonane jako konstrukcje kolankowe ze sklepieniem kolebkowym. Ściany mają grubość ok. 35 cm, zaś strop to ok. 20 cm warstwa betonu. Co ciekawe, a było dla części osób posiadających wiedzę o tego typu schronach wiadomym, pszczyńskie schrony nie zostały wykonane z żelbetu, ale jako betonowe, bez wykonywania zbrojenia ścian czy stropów. Jedyne zbrojenie to częściowe zbrojenie fragmentów nadproży w miejscach łączenia poszczególnych prostych odcinków schronów. Także niezbrojona była płyta fundamentowa o wymiarze takim samym jak szerokość samej komory schronu.

Schrony najprawdopodobniej zostały wykonane poprzez wykonanie w ziemi wykopów o wymiarach nieco większych niż wymiary samych schronów, a następnie zalanie betonem szałowania ścian i kształtu stropu z desek (z tego powodu do dziś widoczne jest charakterystyczne dla takiej techniki odbicie kształtu poszczególnych ułożonych poziomo desek na zastygłym betonie ścian i stropu schronu). Wzdłuż płyt fundamentu układano ceramiczny drenaż. Po zastygnięciu betonu rozbierano szałowanie z desek, zewnętrzną powłokę betonową pokrywano warstwą izolacji bitumicznej, a cały schron obsypywano ziemią, zazwyczaj o grubości warstwy od 50 cm do 2 metrów, następnie siano trawę i sadzono roślinność (niewysokie krzewy i drzewa). Zadaniem nadsypanej ziemi i roślinności było zamaskowanie schronów, zwłaszcza przed próbą wykrycia z powietrza, ale przede wszystkim było to dodatkowe wzmocnienie ścian schronu i osłabienie niszczącej siły podmuchu po eksplozji bomby lotniczej.


Każdy schron był obsypywany ziemią, sadzone na nasypie były drzewa i krzewy, dla zamaskowania schronu. Po uprzątnięciu terenu widoczny ślad przebiegu schronu na powierzchni ziemi

Wentylacja schronów była wykonana jako naturalna z wykorzystaniem czerpni i wlotów wentylacyjnych zlokalizowanych u góry bocznych ścian schronu, zaś zużyte powietrze było z wnętrza schronów usuwane poprzez umieszczone na krańcach prostych odcinków schronów okrągłe otwory wentylacyjne zlokalizowane w stropach. Otwory te wykonane były z krótkich odcinków klinkierowych rur kanalizacyjnych, a ponad ziemią zakończone metalowymi kominkami wentylacyjnymi z daszkami. Czerpnie powietrza oraz kominki wentylacyjne nie zachowały się do czasu wyburzenia schronów, a otwory wlotowe w betonowych ścianach zostały całkowicie zasypane ziemią. Ziemia ta w czasie wycinki drzew na wiosnę br. przed rozpoczęciem prac budowlanych, w związku z pracą ponad schronami ciężkiego sprzętu, zaczęła zasypywać wnętrza schronów - widać to na niektórych zdjęciach z wnętrza schronów. Wnętrze schronów było zamykane zwykłymi drzwiami wejściowymi wykonanymi z desek obitymi z jednej strony blachą. 


Otwór wentylacji wywiewnej z wnętrza schronu. W oryginale był tu jeszcze kominek z daszkiem ponad ziemią.

Mniejszy ze schronów, którego jedna część zostanie wyburzona, zaś druga zostanie zaadaptowana do roli małej architektury przy Centrum Przesiadkowym, składa się z dwu prostopadle ułożonych korytarzy. Dłuższy korytarz ma ok. 22 metrów, a krótszy ok. 8 metrów długości. W przedłużeniu dłuższego korytarza znajduje się pomieszczenie suchego klozetu. Schron ten nie jest ułożony równolegle do przebiegu torów na stacji kolejowej i okolicznych ulic, ale lekko po skosie. Wynika to przede wszystkim z chęci zmieszczenia schronu na niewielkiej powierzchni odcinka nasypu ziemnego naprzeciw głównego wyjścia z budynków stacyjnych.


Mniejszy schron zostanie w częśći pozostawiony i będzie stanowił ekspozycję historii przy Zintegrowanym Centrum Przesiadkowym.


Do schronu (jeszcze przed częściowym wyburzeniem i adaptacją do roli ekspozycji) prowadzą dwa wejścia na końcach komór, z których jedno stanowi zejście po schodach (obecnie całkowicie zasypane gruzem). Drugie wejście, to tak naprawdę szyb wentylacyjno-ewakuacyjny o wysokości ok. 3 m z zejściem po metalowych klamrach zamocowanych do ściany szybu i niewielkim prostokątnym wejściem do wnętrza schrony o wymiarach ok. 40 x 50 cm. 

Większy schron, aktualnie już nieistniejący, usytuowany był nieomal równolegle do przebiegu torów kolejowych i składał się z trzech równoległych prostych odcinków o długości ok. 22 metrów każdy, wzajemnie przesuniętych względem siebie i połączonych krótkimi prostopadłymi łącznikami. Na załamaniu jednego z łączników zlokalizowano pomieszczenie suchego klozetu, zamykanego drewnianymi drzwiami. Do wnętrza schronu prowadziły na obu jego końcach wejścia wyposażone w betonowe schody i wyposażone w podwójne drzwi wejściowe, pomiędzy którymi znajdowała się komora przejściowa. 

Całkowita powierzchnia obu schronów to ponad 210 m kw. Wysokość wnętrza każdego ze schronów wynosi 215 centymetrów w najwyższym punkcie, zaś szerokość korytarza to 140 centymetrów. Łączną pojemność obu schronów należy szacować na ok. 200-300 osób na miejscach siedzących. Każdy z prostych odcinków schronów był wyposażony w biegnące wzdłuż jednej ze ścian ławki drewniane mocowane do ścian przy pomocy metalowych uchwytów. 

Do dziś zachowały się jedynie metalowe uchwyty ławek, widoczne na niektórych zdjęciach z wnętrza schronów. Nie zachowały się do naszych czasów oryginalne instalacje elektryczne z lampami kanałowymi, do których przewody były prowadzone w najwyższym punkcie łuku sklepienia. Do czasu wyburzenia schronów zachowały się jedynie miejsca mocowania uchwytów kablowych. W latach 80-tych XX w. we wnętrzu schronów zostały wykonane nowe instalacje oświetleniowe, których przewody były prowadzone nie pod sufitem, ale po bocznych ścianach. Instalacje zasilane były z rozdzielnic zainstalowanych w przedsionkach zejściowych schronów. 


Oryginalne z czasów II wojny światowej mocowania ławek do siedzenia, na ścianach bocznych schronów.


Bezpośrednio przed wyburzeniem schrony były w stanie technicznym ogólnie dobrym, bez widocznych uszkodzeń ścian i stropów, bez zarysowań czy ugięć ścian i stropów, z widocznymi jedynie śladami zawilgocenia zwłaszcza ścian, powstałego poprzez okresowe zalewanie wnętrza schronów w czasie opadów atmosferycznych.

W związku z budową Zintegrowanego Centrum Przesiadkowego większy schron został wyburzony w całości, natomiast mniejszy w części zostanie wyburzony, a w części pozostawiony jako pamiątka czasów II wojny światowej i historii Pszczyny, i będzie eksponowany tuż przy budynku Centrum Przesiadkowego.

 

Artykuł powstał pierwotnie dla największego portalu internetowego Pszczyny www.Pless.pl i został opublikowany na jego łamach 5 sierpnia 2018 r.
http://www.pless.pl/54282-zdjecia-tego-juz-nie-zobaczycie-tak-wygladaly-schrony-przed-rozbiorka-pszczyna

Skomentuj artykuł
Ciekawy tekst, brawa dla Andrzeja, który dziś debiutuje tym tekstem na łamach FP. Jak widzę poradził sobie znakomicie z edycją treści i zdjęć.
2019-01-01 20:33:22 (7 lat temu)
 
Duży plus za szczegółowy i fachowy opis uzupełniony odpowiednią dokumentacja zdjęciową.
2019-01-01 21:33:27 (7 lat temu)
 
do blaggio.: Dziękuję. Co do dokumentacji zdjęciowej wnętrz obu schronów, to muszę stwierdzić, że wejście tam i wykonanie dokumentacji to było w ostatnim momencie. Tzn. ostatnim, z góry zaplanowanym i ustalonym momencie. Pomysł na wejście z aparatem był zakiełkował juz kilka miesięcy wcześniej. Niestety nie każda pora roku była do tego właściwa. Schrony były regularnie "pod wodą", która po każdych opadach je zalewała. Należało więc wejść tam po długiej "suszy". Tak się też stało. Weszłem do schronów pewnego popołudnia na godzinę przed potężną nawałnicą, która nieźle w Pszczynie zamieszała. Gdy wychodziłem ze schronu, to spadały już pierwsze krople i ... gałęzie. Poza tym, wiadomym było, że na teren wejdzie firma budowlana, więc trzeba przed nią zdążyć. Ale ... jak to zwykle bywa problemem był właściciel terenu. Starostwo Powiatowe nie za bardzo chciało przyjąć odpowiedzialność, gdyby coś się przy penetracji wnętrza stało, miałem więc tylko nieme przyzwolenie i zgodę, pod warunkiem "żeby tylko ci się nic nie stało, a jak tak to właź gdzie chcesz". Po zrobieniu zdjęć, znów należało odpowiednio odczekać z publikacją artykułu, tak by nim ni zachęcać innych do wejścia do środka, w czasie gdy schrony były burzone. Stąd rozpiętość czasowa to blisko rok. Pomysł na dokumentację październik-listopad 2017, wykonanie zdjęć kwiecień 2018, publikacja artykułu na lokalnym portalu sierpień 2018.

Przyznam się przy okazji, że w opracowaniu jest kolejny artykuł z minicyklu "tego już nie zobaczycie ..." o pewnej jednostce rakietowej, z której coraz mniej w lesie zostaje. Materiały zbieram do tego już od lata i muszę poczekać jeszcze co najmniej do wiosny, bo trzeba zrobić, a właściwie powtórzyć zdjęcia pozostałości bez liści na drzewach i krzakach. Ale to już kolejna historia ...
2019-01-01 22:11:10 (7 lat temu)
  
do Andrzej G: To życzę powodzenia i czekamy na następny ciekawy artykuł :)
2019-01-01 23:17:00 (7 lat temu)
   
Super Andrzej, przyjadę do Ciebie na przeszkolenie w dodawaniu artykułów ze zdjęciami
2019-01-02 15:52:18 (7 lat temu)
 
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: Nowa Wieś Grodziska Dzierzgoń Dzierzgoń brańsk Dzierzgoń Fiołkowa Dzierzgoń jawty wielkie Dzierzgoń Dzierzgoń morcinka Dzierzgoń Dzierzgoń Dzierzgoń Katowice wita stwosza 2 szymanów pałac Dzierzgoń Dzierzgoń$ wągrowiec Koszęcin Głogów Głogów złotoryja złotoryja wągrowiec Pałac w Szymanowie Królewska 11 Krolewska 11 Sarnowa góra Pałac w Szymanowie Żochy turawa syrenka niwka rzędowice ołpiny