Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
do skoczek: Na esskiego moźna liczyć co ☺☺☺ ? sam wieś źe sie niedogadamy i nie ma to sesu. Ty masz original, który moźesz kiedykolwiek zprzedać, my mamy zera i jedynky. I moźemy je sobie drukować jak chcemy, nadal to niebedzie original który jest u Ciebie w albumie
do skoczek: 1) Idąc Twoją logiką, rozpowszechnianie reprodukcji obrazów oraz publikacja zdjęć obrazów w Internecie położyłaby kres handlu obrazami - oryginałami.
2) Czytając Twoje e-maile. widać brak podstawowej wiedzy dot. zasad korzystania i publikacji zbiorów archiwalnych. Dlatego nim znowu zabierzesz głos proponuję zapoznanie się z następującymi pojęciami:
- domena publiczna
- prawa autorskie osobiste i majątkowe
- dzieło ropowszechnione
- dzieło osierocone
- dozwolony użytek
- prawo cytatu
Po zapoznaniu się z tym pakietem pojęciowym, myślę, że będzie Ci nieco łatwiej w życiu.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do esski - miałem kiedyś kolegę który musiał codziennie coś '' zerżnąć '', jeżeli tego nie zrobił był chory.W pewnym momencie doszedł do wniosku że jest to poważna choroba i zaczął się leczyć .Wyleczył się i jest mu '' nieco łatwiej w życiu ''( zygmunt_ra ).
do skoczek: Leźy sobie pod piecikem i wygrzywa sobie mokry koźuszek, latala z pieskami w parku, jak jej powiedzialem Sally masz pozdrowienia to pomachala ogonkiem ☺☺☺
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
do skoczek: Zakładam, że udajesz tylko, że nie zakumałeś z tą analogią - w przeciwnym razie faktycznie nie ma z kim gadać a z mojej rady oczywiście nie musisz korzystać. Wokół nas pełno ludzi, którym wiedza do niczego nie jest potrzebna. Pól biedy jak nie wychylają się z tą swoją ignorancją, gorzej jak poczują potrzebę informowania o niej wszem i wobec. Ponawiam zatem prośbę o autorefleksję i odsyłam do lektury jw.
do zygmunt_ra -Szanowny Panie , być może zaskoczę Pana ale muszę przyznać , że ma Pan rację , na portalu '' fotopolska jest '' pełno ludzi , którym wiedza do niczego nie jest potrzebna''.Niestety wychylają się z tą swoją ignorancją opisując niektóre zdjęcia.Niejaki esski który '' zerżnął '' ( jego określenie ) zdjęcie leżajskiego ratusza opisał je '' Kościół św.Trójcy w Leżajsku "Proponuję więc temat ignorancji i potrzebę informowania o niej wszem i wobec rozpocząć od swoich kolegów z fotopolski..
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: błąd
do skoczek: Szanowny Panie - przypadki błędnych opisów zdjęć generalnie nie wynikają z ignorancji, ale ze zwykłych pomyłek lub niemożności wstępnej identyfikacji zdjęcia, - z czasem "wspólnymi siłami" dochodzi się do właściwego obiektu. Taka jest m.in funkcja tego portalu - dążenie do jak najprecyzyjniejszego określenia lokalizacji zdjęć archiwalnych. Po drugie - i tu być może zaskoczę - nie różnicuję ignorancji podmiotowo i jeśli widzę ją także u innego użytkownika FP - reaguję. To akurat nietrudne do sprawdzenia.
do zygmunt_ra - napisał Pan '' przypadki błędnych opisów zdjęć nie wynikają z ignorancji ,ale ze zwykłych pomyłek LUB NIEMOŻNOŚCI WSPOLNEJ IDENTYFIKACJI ZDJĘCIA '' - ja nazwę to inaczej - jest to zwykłe lenistwo , totalne gnojarstwo Wystarczyło wpisać w waszej wyszukiwarce ''Leżajsk '' i cóż tam mamy , ano to
do esski - skoro już jesteś to może odpowiesz gdzie napisałem że widziałem zdjęcia lotnicze które pokazujesz na fotopolsce .Użyłeś określenia '' wiocha '', wiochą można określić to co robisz na tym portalu , podpisuj to własnym imieniem i nazwiskiem niech wszyscy wiedzą kto odstawia taką chałę .
do skoczek: Trochę się Waść pogubiłeś - zacząłeś od pretensji o rzekome kradzieże pocztówek a teraz wylewasz żale o wadliwe podpisy zdjęć. Logiki w tym co piszesz nie ma żadnej. Dla własnego zdrowia psychicznego może lepiej nie wchodź na FP ... inni też na tym skorzystają. Pozdr
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
Fotografia jest w tej chwili moją własnością. I nie widzę problemu, żeby była publikowana - to dokument - dziedzictwo - i niech służy tym, którzy chcą wiedzieć jak najwięcej o swojej okolicy.
Tak się złożyło, żezę znajomy, który ją kupił na aukcji (razem z tą z dziewczynami w idącymi do koscioła) sprzedał mi je, wiedząc, że interesuję się tym obiektem. Próbuję znaleźć, kto kupił tękolorową, która niedawno była na ebay - niestety nie mogłem licytować, kiedy akucja się kończyła... może ktoś z Was wie, kto ją ma i może ten ktoś byłby zdecydowany na jej sprzedaż?
Przygotowuję teraz szerszy artykuł o historii konopnickich kościołów (za tym ze zdjęcia są fundamenty starszego, z poł. XVII wieku) i bardzo by mi się przydał ten kolorowy slajd w lepszej rozdzielczości - do publikacji.
do HubertKM: Tak dla jasności - fakt nabycia jakiegoś zdjęcia w oryginale nie implikuje żadnych praw dla nabywcy w sferze prawa autorskiego. W temacie zgody na publikację może wypowiadać się tylko autor, lub posiadacz autorskich praw majątkowych. pozdrawiam
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do HubertKM: Narazie takie zdjiecie na portalu nie mamy, ale warto czasami zerknać na fotopolske, cuda sie zdarzaja i moźe jutro, pojutrze sie to zdjiecie tutaj pokaźe ☺☺☺
do vetinari: Napisałem to ogólnie dla jasności tematu w odpowiedzi na stwierdzenie HubertaKM, że cyt.: "Fotografia jest w tej chwili moją własnością. I nie widzę problemu, żeby była publikowana" - ktoś mógłby zinterpretować to, że nabywca zdjęcia musi wyrazić zgodę na publikację.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
Oczywiście, że w tej sytuacji właściciel odbitki nie ma praw autorskich majątkowych. O niezbywalnych już nie mówiąc - to zupełnie inna sprawa i nic o tym nie pisałem.
Kościół pw. Wniebowzięcia NMP i Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Konopnicy został zbudowany w 1905 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Jana Kureczki. Świątynię konsekrował bp Franciszek Jaczewski w 1906 roku. Jego patronką jest św. Katarzyna Aleksandryjska z Egiptu.
Pierwszy kościół drewniany istniał w Konopnicy już około 1400. Około 1650 wybudowano na miejscu wcześniejszego częściowo murowany z kamienia kościół. Przy kościele mieścił się cmentarz, dziś teren porastają stare lipy. Obecnie po dawnym kościele zachowały się tylko fragmenty fundamentów widoczne kilka metrów na południe od dzwonnicy. W porze letniej dostęp do dzwonnicy i fundamentów utrudnia gęsta, dzika roślinność, w związku z czym struktura dawnej zabudowy sakralnej uwidacznia się szczególnie w porze zimowej.
Obecna świątynia murowana z cegły i częściowo z białego kamienia w stylu neogotyckim, została wybudowana w 1905 z inicjatywy ówczesnego proboszcza, ks. Jana Kureczki. Konsekracji dokonał bp Franciszek Jaczewski w 1906.
W czerwcu 1941 przybyła do Konopnicy zmotoryzowana kolumna niemiecka oddziałów SS. Hitlerowcy zabronili ludności wstępu do kościoła i rozpoczęli świadomą i zorganizowaną profanację świątyni: ubierali się w szaty liturgiczne, wykonując wyuzdane ruchy i tańce powtarzali łacińskie słowa pieśni religijnych, w jednej z naw urządzili sobie z siana miejsce do spania, w środkowej nawie myli się, ubierali i czyścili buty, natomiast na chórze w organach urządzili sobie klozet. Zbezcześcili tabernakulum wyrzucając z niego puszki z komunikantami, które następnie łamali, rozrzucili, deptali, podpalali papierosami. Monstrancja została obdarta z ozdobnych kamieni i srebra. Zniszczono również portatyle z relikwiami świętych, splugawiono statuę Matki Bożej znajdującą się w wielkim ołtarzu. Poza tym uszkodzono krzyże i skradziono wiele przedmiotów. Ucierpiała także miejscowa plebania.
W nocy z 11 na 12 maja 2002 miało miejsce kolejne włamanie do kościoła. Skradziono cztery posrebrzane świeczniki ołtarzowe z początku XX w. Ich wartość nie była jednak tak duża jak szkody wyrządzone przy włamaniu: zniszczono witraż świętego Stanisława Biskupa, jeden z czterech umieszczonych w 1957 przez ówczesnego proboszcza ks. Stanisława Mulawę.
Kościół jest trójnawowy. Nawa główna wysoka, boczne niższe, posadzka terakotowa, w prezbiterium i przez środek kościoła - zdobiona. Obok prezbiterium znajdują się dwie zakrystie, przy głównych drzwiach wejściowych mała kruchta. Z frontonem kościoła złączona jest wieża w stylu neogotyckim. W kościele znajdują się tablice Wołodków, właścicieli dworu w Konopnicy, a także Stadnickich, właścicieli dworu w Radawcu.
Wewnątrz kościoła znajdują się trzy ołtarze:
główny w prezbiterium, wykonany z drzewa dębowego w 1906 w Warszawie, stylem dopasowany do całości świątyni. W 1970 pożar zniszczył ołtarz z rzeźbami i obrazami. Rekonstrukcji dokonali w 1971 Michał Pudełko i Eugeniusz Ścibor, profesorowie Liceum Plastycznego w Nałęczowie. Obecnie w ołtarzu głównym umieszczona jest rzęźba Matki Bożej Bolesnej z drzewa lipowego i dwa obrazy: Wniebowzięcia NMP (1972, Nawałko) i św. Katarzyny Aleksandryjskiej.
W nawach bocznych mieszczą się dwa ołtarze z piaskowca:
w prawej z obrazem św. Antoniego,
w lewej - Najświętszego Serca Jezusa.
Na chórze muzycznym znajdują się 12-głosowe organy z warszawskiej firmy Andrzeja Blomberga. Okna prezbiterium zdobią witraże wykonane w 1957. W latach 2006-2007 dokonano całkowitej przebudowy prezbiterium. Wyłożono nową, granitową posadzkę, ustawiono ołtarz, ambonkę oraz siedzenia dla celebransa i asysty liturgicznej. Zmieniono również posadzkę przy bocznych ołtarzach.
Remonty i renowacje
1956-60 - polichromia wykonana przez W. Inglina z Warszawy,