Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Dawniej: Stahlbad, Mendelssohnhaus, Haus Liederkranz
Obecnie funkcjonujacy dom "Wilnianka" powstał ok.1820 r. To budynek, w którym gościł w 1823 r. u swych żydowskich wujów posiadających tu lejarnię- odlewnię żeliwa (niem.Schmeltze)15-letni kompozytor Feliks Mendelssohn - Bartoldy. Do dziś dom posiada zegar i fikuśną wieżyczkę, którą Niemcy nazywali Dechreiter, bo przypominała przycupniętego jeźdźca. Na fasadzie budynku 5 sierpnia 1997 r., z okazji 150-lecia śmierci kompozytora wmurowano tablicę pamiątkową.
Dawniej: Alte Schmelze, Naturerholungsheim Schlesischer Jungborn
W opisach Doliny Hutniczej, pochodzących z pierwszego dziesięciolecia obecnego wieku, okolica ta nie ma już charakteru przemysłowego. W dawnych budynkach, już zmodernizowanych, i w tych nowo postawionych, urządzono sanatorium. Nazwano go "Stalowy Zdrój" ("Stahlbad") - od nazwy źródła wody leczniczej pozyskiwanej w tym miejscu.
Nowi gospodarze terenu - władze miasta - z całą pieczołowitością zachowali dom mieszkalny rodziny Mendelsshonów w jego dawnym wystroju. Obiekt ten w niezmienionej formie przetrwał do naszych czasów jako "Wilnianka". Dla uczczenia pobytu Feliksa Mendelssohna - Barthod?ego, w 150 rocznicę śmierci kompozytora, 5 sierpnia br. dusznicki samorząd umieścił tu pamiątkową tablicę.
Ale i na początku wieku czczono pamięć twórcy popularnego marsza weselnego: w parku sanatoryjnym postawiono jego popiersie. Domniemano, że muzykę do pieśni "Pożegnanie lasu", którą Mendelssohn skomponował w 1841 r., powstała na tle wspomnień z pobytu w dusznickiej posiadłości jego stryjów - jako hołd dla przepięknych lasów otaczających Dolinę Hutniczą. Budynki, w których mieszkali kuracjusze, miały charakter dworków o zróżnicowanej kolorystyce elewacji. Przykładem jest zachowany do dziś budynek o pięknej architekturze i nazwie "Grażyna". Wszystkie domy mieszkalne ustawiono tak, aby miały jak najwięcej słońca, tuż przy stoku Góry Kuźniczej, w sąsiedztwie lasu świerkowego. Na terenie sanatorium znajdowały się budynki, w których mieszkali lekarze, i pozostały personel medyczny, był kort tenisowy, staw rybny zasilany wodą z Bystrzycy Dusznickiej. Utrzymywano konie do jazdy wierzchem oraz do powozów, które zapewniały połączenie z dworcem kolejowym, okolicznymi miastami, a także służyły do wycieczek po Ziemi Kłodzkiej. Całe sanatorium posiadało oświetlenie elektryczne, wodociąg i kanalizację z własną oczyszczalnią ścieków.
Urządzenia "Stalowego Zdroju" były, jak na owe czasy, nowoczesne i gwarantujące skuteczność leczenia. Ośrodkiem życia kulturalnego i towarzyskiego był dom zdrojowy "Stara Huta", urządzony w dawnej restauracji o tej samej nazwie. Były w nim pomieszczenia świetlicy, palarni i spora sala taneczna. Weranda służyła do leżakowania na świeżym powietrzu. Ważnym obiektem był dom kąpielowo - zabiegowy, usytuowany nad stawem, w miejscu obecnego budynku wczasowego "Świtezianka". Tam znajdowały się urządzenia kąpielowe i zabiegowe do kąpieli żelazowych, solankowych, sosnowych, kwaso- węglowych, borowinowych, nasiadowych. Były też natryski i łaźnia parowa.
Do leczenia stosowano wodę mineralną ze Stalowego Zdroju. Przeprowadzono jej analizy chemiczne, wykazujące dokładną zawartość minerałów w stu litrach wody. Na jej bazie i przy pomocy urządzeń zabiegowych, leczono tu wtedy anemie i niedokrwistość, osłabienia nerwowe i nerwice, choroby kobiece, choroby serca, choroby układu ruchu. Co ciekawe, prowadzono tu także leczenie odwykowe dla nadużywających nikotyny czy alkoholu, przy czym w postępowaniu stosowano m.in. masaże elektryczne. Pobyt i leczenie w tamtych czasach był oczywiście pełnopłatne, a kuracjusze obowiązani byli do przestrzegania regulaminu porządkowego. Komunikuje o tym wszystkim informator leczniczy, pochodzący z 1908 r.
Sanatorium w Dolinie Hutniczej działało do czasu drugiej wojny światowej. W latach międzywojennych okolica ta, a szczególnie restauracja "Nowa Huta", były celem indywidualnych i zbiorowych wycieczek kuracjuszy z Dusznik Zdroju. W tym uroczym miejscu nad Bystrzycą Dusznicką urządzono piknik i majówki z udziałem większej liczby gości. W latach zarówno pierwszej, jak i drugiej wojny światowej budynki sanatorium były wykorzystywane jako szpitale wojskowe.
Źródło: Ryszard Grzelakowski, "Stahlbad. W Dolinie Strążyskiej czyli Hutniczej cz. III", "Gazeta Gmin" nr 20/97, Duszniki Zdrój 16.10.1997