Początek XIXw. zastał Czechowice i Dziedzice jako niewielkie, znajdujące się na rubieżach Cesarstwa austriackiego wsie. Panowały tu małe gospodarstwa rolne.Nie było żadnego przemysłu. Skromne życie ograniczało się głównie do tego co dało gospodarstwo rolne. Jedynie funkcjonujące nieliczne młyny wodne, tartaki i cegielnie pozwalały zaspokajać bieżące potrzeby mieszkańców.
Połowa XIXw. i budowa kolei żelaznej-Uprzywilejowanej Kolei Północnej Cesarstwa austriackiego mocno wpłynęła na aktywizację Dziedzic. Powstały w 1855r. węzeł kolejowy z dworcem oraz sąsiadującymi z nim budowlami tj. lokomotywownia,stały się zapleczem do rozwoju przemysłu. W krótkim czasie w najbliższej okolicy powstały zakłady przemysłowe. Do pierwszych należała ściśle związana z koleją fabryka podkładów kolejowych z nasycalnią drewna Rutgers Holzimpragnierung zwana „Szwelownią”(1890). Kolejno kapitał austriacki uruchamił w 1895r. Rafinerię Nafty Schodnica. Następnym był potentat w hutnictwie na Śląsku,jeden z największych producentów cynku na świecie, książę Hugo zu Hohenlohe Oehringen, który w 1896r. uruchomił Zinkwalzwerk A.G. Dziedzitz , hutę cynku zwaną „Cynkownią” , przekształconą później w walcownię blach, która stała się zalążkiem Walcowni Metali „Dziedzice”.
Zakład rozrasta się systematycznie stając się potentatem na rynku krajowym.W latach 1912-1920 podległy austriacko-węgierskiemu koncernowi cynkowemu,wchodzi na rynki światowe m.in. Chin i Azji Zachodniej. W 1921r. zostaje czlonkiem Międzynarodowej Spółki Akcyjnej w Ostrawie. Jednak dążenie do samodzielności i niezależności spowodowało,że po 5 latach wystąpiły ze spółki dwie walcownie w Dziedzicach i Oświęcimiu, a tym samym powstało polskie przedsiębiorstwo. Mimo recesji, ciągłe inwestowanie pozwoliło na znaczny wzrost produkcji przerwany II wojną światową. W czasie okupacji „walcownię” przejęli Niemcy i przestawili na produkcję przemysłu wojskowego, szczególnie lotnictwa wojskowego Luftwaffe.Po wyzwoleniu i usunięciu zniszczeń wojennych przystąpiono do produkcji stopów kolorowych i lekkich. Stopniowa rozbudowa m.in.hali odlewni i wyrobów gotowych oraz walcowni metali, pozwoliło na rozwój przedsiębiorstwa, a także uruchomienie nowych produkcji.
W roku 1996r. następuje restrukturyzacja i przeksztalcenie w spółkę akcyjną. Efekty prywatyzacji odbiły się na negatywnie.Kryzys nastąpił w 2001r. Wygaszono produkcję blach aluminiowych i kanalikowych, a następnie zlikwidowano Wydział Przetwórczy Aluminium. W ciągu kilku lat markowa do tej pory firma popada w długi.Maszyny i urządzenia są zastawiane w bankach, następują zwolnienia grupowe i powolny upadek.Znacznemu zmniejszeniu ulega zbyt, zmniejszeniu ulega produkcja, a co za tym idzie trzeba było myśleć o oszczędnościach. W związku z powyższym podjęto decyzję o likwidacji starej, kosztochłonnej, części przenosząc się do powstałego w latach 1968-1976, Zakładu Przetworstwa Miedzi.
Obecnie, w pomiętającą czasy powstania Walcowni Metali „Dziedzice”(1896r.) część, weszły buldożery i maszyny burzące. „Wieść gminna” niesie, że ma powstać kolejne centrum handlowe pod nazwą „Stara Walcownia”. Ile w tym prawdy?Zobaczymy...
W tym momencie następuje „czyjaś„ refleksja i zdał sobie sprawę z historycznej wartości tego co znika, wstrzymano wyburzanie kilku najstarszych "ponad stu letnich hal". Panuje stan zawieszenia. Nikt nie wie co zrobić z Zespołem Hutniczym w Dziedzicach pamiętającym lata 1895-1896.