Wśród budynków budowanych dla wrocławskiego szkolnictwa jakie powstawały w latach pięćdziesiątych XX wieku było prosektorium które na przełomie 1954 i 1955 roku stawiało Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego nr 1. Obecny Uniwersytet Przyrodniczy nosił wtedy nazwę Wyższej Szkoły Rolniczej. Pracę przy budowie prosektorium nadzorował wówczas inzynier Kazimierz Seretny. Na miejscu budowy pojawił się nie kto inny jak ówczesny I Sekretarz KC PZPR czyli pierwsza osoba w państwie. Głównym celem wizyty Bieruta był nazwany jego imieniem Uniwersytet Wrocławski jednak korzystając z chwili czasu postanowił odwiedzić jedną z budów jakie prowadziło wtedy WPBP na terenie miasta. Wybór padł na budowę prosektorium dla WSR. W rozmowie z robotnikami widac nie wszystko do końca było zaaranżowane bo na gospodarskie pytanie jakich było wiele - czy robotnicy wszystko mają co potrzeba padła niespodziewana odpowiedź jednego z pracowników: "Na budowie to mamy wszystko co potrzeba ale ja nie mam gdzie mieszkac z rodziną" Jak na tamte czasy i warunki było to dość śmiałe pytanie i budziło konsternacje. Faktem jednak jest to, że ów "odważny" robotnik w ciągu miesiąca dostał ładne mieszkanie. Taki smak historii jednego z mało znanych budynków na terenie miasta.