27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
do Neo[EZN]: Tak :) Takie - z zapędem artystycznym - było w książce w oryginale. Wydało mi się jednak ciekawe bardziej ze względu na tą windę budowlaną.
"Od połowy kwietnia tego roku ma tam obowiązywać zakaz lotów dronami na wysokości od poziomu terenu do 1650 metrów. Strefa ma obejmować zaznaczony przez nas na poniższej mapie obszar, którego granica będzie ciągnęła się od Leśnicy przez Stabłowice, Lipę Piotrowską, Zakrzów, Strachocin, Brochów, Jagodno, Ołtaszyn i Klecinę. Loty dronami w tym obszarze będą mogły odbywać się tylko za zgodą lub na zlecenie prezydenta Wrocławia.".
Post Wrocławski Reporter.
! :(
do Wacław Grabkowski: Aż trudno uwierzyć w to, że to nie jest artykuł z 1 kwietnia. No i trudno uwierzyć będzie jeżeli coś takiego wejdzie w życie. Jeżeli tak to jest gwarancja z mojej strony, że te przepisy oleję - trzeba będzie się tylko ukrywać startując i lądując.
do Columba livia: Myślę, że nie będzie tak źle, bo prezydent pewnie zgodzi się na focenie.
Portal Fotopolska jak i dawna Wratislaviae Amici (utworzona w 2001 r. przez Piotra Herbę) to były rzeczy, które jako pierwsze w Polsce zainicjowały dokumentowanie w tak atrakcyjnej postaci, jaką dziś znamy.
Może się okazać, że Fotopolska będzie wyłączona z zakazu :)
do Wacław Grabkowski: To nie tak będzie działać (jeżeli jacyś idioci uchwalą te bzdurne zakazy). Będziesz musiał złożyć wniosek o lot, podać cel, trasę, czas, poczekać kilka dni i... pogoda sprawi, że nic z tego lotu nie wyjdzie. Idiotyzm do dziesiątej potęgi. Efekt? Prawie nikt nie będzie robił tego zgodnie z tymi procedurami i powstanie tzw. "szara strefa".
do Neo[EZN]: Uniwersytet! To ta sama działka, na której stoją „Kredka” i „Ołówek”. Miał na niej stanąć trzeci akademik („Flamaster”), ale UWr nie ma póki co żadnych planów.
do ZPKSoft: Racja, właśnie wróciłem z ogródka, gdzie nawet się nie przebierałem do roboty, bo kurtka i spodnie z altany tak zimne, że wywołują dreszcze.
A brzoskwinie i grusze kwitną, truskawki już zawiązane, sadzonki pomidorów bujają w tropiku foliowych namiotów 🙂
do Wacław Grabkowski: A kolejne zimne dni przed nami... Coś dziwnego dzieje się wiosną w pogodzie - od 7 lat kwietnie i maje prawie co roku są chłodne lub zimne i bardzo często wieje wtedy z północy. Z kolei zimą wiatry z kierunków północnych występują rzadko. Od czerwca mamy też inną ciekawą sytuację - po jednym ciepłym miesiącu następowały dwa chłodne lub zimne (ciepły czerwiec, chłodne lipiec i sierpień, ciepły wrzesień i chłodne październik oraz listopad, ciepły grudzień i chłodne styczeń oraz luty, ciepły marzec i chłodny kwiecień - jeżeli tak dalej pójdzie to kolejny maj pójdzie na straty ;)
do Wacław Grabkowski: Pszczoły i inne zapylacze nie latają na takim zimnie- więc kolejny rok, będzie słabo, do tego trudne "życie" Orzecha Włoskiego- w Kotlinie Jeleniogórskiej przez dwa sezony pod rząd 2024 -2025 nie zebrano ani jedenego Orzecha.Przyczyna- to biedne drzewa głupieja- wypuszczając (zazwyczaj robi się plus 20 C) w ostatnim tygodniu kwietnia pełne zawiązki z owocnikiem orzecha- a na pocżatku maja wkracza podły mróz i wszystko ścina, w 2024 roku 5 maja było minus 9 C przez całą noc!W ubiegłym roku było podobnie choć tylko minus 4, czy 5!Powtórne wypuszczenie zawiązek po połowie maja jest już bez orzechów- Bardzo ciekawi mnie jak będzie w tym roku?Mam na posesji 30 letnie drzewo Orzecha, stąd moje zainteresowanie.
do Neo[EZN]: Mnie zaskoczyła fala mrozu z nocy 22 na 23 kwietnia 2024, która zniszczyła zawiązki drzew owocowych, winorośli, orzecha itp. Pomidory pod folią też przemarzły. Tego roku nie spróbowaliśmy ekologicznych owoców.
Pamiętam, jechałem tramwajem Legnicką, na każdym przystanku widziałem zmasakrowaną zieleń. Wydało mi się, że korytarzem tej ulicy szła od zachodu potężna fala mrozu, a może szła od wschodu?
Znajomi z niepokojem kiwali głowami: zmiana klimatu. Byłem i jestem innego zdania, to był incydent.
do Neo[EZN]: Wiesz, ta fala mrozu (na Rakowcu -10 st C) miała też i dobrą stronę, bo drzewa zrzuciły przemarznięte zawiązki i zachowały siłę na następny rok. W 2025 miałem ogromny wysyp jabłek i brzoskwiń i nie wiedziałem co z tym zrobić. Obdarowałem całą rodzinę i tak mi wiele zostało. To była istna klęska urodzaju, więc przyciąłem drastycznie drzewa. Tego roku liczę na mniejsze plony 🙂
do Dariusz Łukasik: Słuchaj, jeżeli masz orzecha Jacka to masz szansę na dobre plony. Ja miałem orzecha Marsa i go wyciąłem, to nie na nasz klimat choć odmiana z niedalekiego kraju. 15 lat “uczył się” naszego klimatu i poległ, bo rok w rok atakował go obrzydliwy robal, który powodował, że zielone orzechy stawały się czarne i obślizgłe.
Z jednej strony to fajnie ale z drugiej to niestety ryzyko przemarznięcia zawiązek owoców bo mrozy w naszym klimacie na nizinach nie wystąpiły tylko w dwóch miesiącach... Nie widziałem wcześniej czegoś takiego jak w kwietniu 2024, kiedy sporo drzew i krzewów po jednej nocy miało czarne liście. Przed domem mam winobluszcz - rano miał wszystkie liście czarne. Ciekawiło mnie to czy te drzewa i krzewy przeżyją czy wypuszczą nowe liście i co ciekawe chyba wszystkie przeżyły - miały nowe liście ale kwiatów nie wypuściły. Niesamowita jest natura.
Dzień Kobiet.
Dzisiaj ruszyliśmy na spacer Rakowiecką, którą wybrała, ale koniecznie tramwajem.
Mieliśmy dojść na nasz ogródek od strony ogrodu zoologicznego.
- OK, a tam można coś sfocić? Można.
Poleciałem w Curie-Skłodowską, a ona czekała na tramwaj na Placu Grunwaldzkim.
- Masz 12 minut, spotkamy się na przystanku przy Norwida 😣
Tramwaj zjawił się, wskoczyłem, nie byłem zbytnio zmęczony, ale sfociłem co trzeba, na dwa dni wystarczy do wrzucania 🙂
💐
do Wacław Grabkowski: Ja dzisiaj z siedmioosobową rodziną próbowałem znaleźć miejsce w restauracji. Najpierw jeden lokal na Kiełczowskiej - nie ma miejsc. Potem dwa na Krzywoustego - nie ma miejsc. Potem na Nyskiej - nie ma miejsc. Skończyliśmy w Mc Donalds na Gaju - tu też "gęsto" i to po godzinie 18 ale miejsca były. Nikt mnie więcej nie namówi na pójście do restauracji w Dniu Kobiet oraz na Walentynki.
do Wacław Grabkowski: Na takie jedzonko pod chmurką, mimo bardzo ciepłego jak na pierwszą dekadę marca dnia, po godzinie 17 było i tak ciut za chłodno choć często takie bary prowadzone z samochodu albo z jakiejś budki mają bardzo dobre opinie w internecie.
Specjalnie nie obcinałam zdjęcia mając nadzieję, że ktoś je może naprostuje i obetnie, a przy okazji zaleje tę monetę jakimś szarym kolorem. Proszę o informację, żeby ktoś inny nie dublował tej pracy.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do Antek Czechow: Nie bardzo wiem, jak mam ten link wykorzystać. Skan dodany przeze mnie pochodzi z aukcji intern. i uważam, że jest teraz całkiem w porządku.
do Neo[EZN]: Oczywiście, że tak jest lepiej. Wczoraj wydawało mi się, że skan z szarym kółkiem jest bardziej ostry, ale kiedy dziś porównałam oba, już tej różnicy nie widzę. Dzięki :)