Początki wrocławskiego Manhattanu sięgają lat 60 tych i pierwszych projektów zagospodarowania tego terenu. Wśród autorów byli Krystyna i Marian Barscy /autorzy zabudowań wschodniej części osi grunwaldzkiej/ , Tadeusz Brzoza oferujący w tym miejscu dwa galeriowce oraz Jadwiga Grabowska - Hawrylak z koncepcją zbudowy terenu wysokimi punktowcami i sporym dorobkiem wrocławkich projektów i realizacji. Projekt, który miał zwyciężyć musiałbyć z zalożenia prestiżowy podnoszący rangę osi i placu Grunwaldzkiego, którego nazwę planowano zmienić z czasem na Aleję Tysiąclecia lub Aleję Zwycięstwa. Inwestorem tego terenu była wówczas Spółdzielnia Budowlano Mieszkaniowa, której autorka we współpracy z Wojciechem Święcickim przedstawiła kilka rozwojowych, podobnych koncepcji zabudowy placu. Od 1963 do 1968 roku ilość projektów i zmian była na tyle duża, że efekt finalny zdecydowanie różnił się od pierwszych projektów. Początkowo plac miały zdobić kanciaste bloki o 12 piętrach stojące bezpośrednio na gruncie, z czasem urosły do 16 kondygnacji stojących na wielousługowej platforme z parkingiem pod nią. Projekt wstępny zatwierdzono w roku 1967 - budynki miały prawie ostateczną formę a ich budulcem miał być biały beton z domieszką marmurowego miału z masywu Śnieżnika. Jako ciekawostkę należy wspomnieć fakt, że balkony "sedesowców" były tak projektowane by mozna w nich było umieścic donicę z roślinami mającym później zdobić elewację bloku. Dachy pawilonów usługowych miały zdobic trawniki i prefabrykaty z ażurem z "bulajami". Oczywiście oszczędnosci tej epoko budowania wymusiły odejście od niektórych "rarytasów" architektonicznych jak kolor stolarki czy betonu - głównego budulca /zastosowano szary/. Planowane miszkania miały mieć od 25 do 65 m powierzchni a dzięki konstrukcji na bazie ramy żelbetowej "H" w teorii była możliwość zmian powierzchni mieszkalnych w zależności od indywidualnych potrzeb mieszkańców. Wisienką na torcie mialy byc nadbudówki na dachach wieżowców w których z pierwotnego założenia miały najdować się pomieszczenia ogólnodostępne dla mieszkańców bloku - z założenia dla tych o najmniejszych mieszkaniach. To jednak nie zdało egzaminu i dopiero w latach 90 tych nadbudówki zagospodarowano pod mieszkania czy gabinety lekarskie. Budowa jak wiele podobnych rozciągnięta była w czasie i uzalezniona od dostawców, poddostawców i komplikacji wynikłych przy realizacji pierwszych tak wysokich budynków mieszkalnych na terenie Wrocławia. Inwestycję wstrzymano na krótko w 1972 roku. Wtedy zapadła decyzja I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka by na budowie nie oszczędzać i rzucić wszystkie możliwe środki na jej finalizację. To efekt jego wizyty w Paryżu gdzie na jednej z wystaw projekt Grabwoskiej - Hawrylak zdobywał wtedy entuzjastyczne recenzje. Budowę ukończono w roku 1974. Wyrazem uznania ówczesnych władz za projekt i jego realizację było przyznanie autorce Nagrody Ministra Budownictwa i Materiałów Budowlanych II stopnia. W 1974 dołączyła kolejna nagroda - Honorowa Nagroda SARP. Do dzis to jeden z niewielu projektów i realizacji tego okresu w polskiej architekturze opisywane w najbardziej prestiżowych publikacjach i katalogach historii architektury światowej. Wizytówka Wrocławia, która pomimo upływu czasu i zmian jakie zaszły w i na samych obiektach cieszy oko. Resztki szalunków wiodcznych na wieżowcach przykryło docieplenie i biała farba podczas renowacji jakie przeszedł kompleks w roku 2012. Nie ma już cermicznych płytek balkonowych, drewnianych okładzin w holach wejściowych. Mimo to wciąż dopatrywac się mozna we wrocławskim Manhattanie ciągłości z obiektami znamienitych architektów przedwojennego Wrocławia czy nawet powrotu do niektorych z koncepcji jakie śmiało snuli w latach 20 i 30 XX wieku własnie z tym rejonem miasta / Mex Berg/.
b/h/2020 na podstawie "Całe morze budowania" 2019 MAW