starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 14 głosy | średnia głosów: 5.5
Skomentuj zdjęcie
Nie jestem pewien, czy jest to odpowiednia nazwa.
2010-11-24 13:36:19 (15 lat temu)
Kavikvs
+3 głosów:3
Nie wiem, czy sterczyna to akurat fachowa nazwa dla słupa w płocie ale przypisywanie do śladów wojny? Mało który stary budynek we Wrocławiu nie ma śladów po odłamkach.
2010-11-24 13:41:00 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
+2 głosów:2
do Kavikvs: Niestety tych budynków jest coraz mniej, więc chyba warto utrwalać.
2010-11-24 13:50:23 (15 lat temu)
Kavikvs
+3 głosów:3
do Wacław Grabkowski: Warto utrwalać, nie warto przypisywać do śladów wojny jeśli nie ma czegoś naprawdę interesującego w tej kwestii.
2010-11-24 13:53:11 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do Kavikvs: Zdjęcie zrobiłem z rozmysłem, ukazałem na nim także fragment wiaduktu. Wiadukty, odtąd w stronę zachodu, były zabarykadowane przez Niemców. Są mocno ostrzelane, można sprawdzić.
2010-11-24 14:01:03 (15 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Są nawet zdjęcia, ale nie ostrzelane tylko obsypane odłamkami. W tym miejscu nie było walk.
2010-11-24 14:04:43 (15 lat temu)
do Kavikvs: Tak jest i ten słupek ze zdjęcia ma pewnie ślady po czymś co gruchnęło w pobliżu.
2010-11-24 14:09:12 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do Kavikvs: Nie napisałem, że były tu walki. Chodzi o ostrzał z samolotów. Paikert: ,,Cały wieczór, aż poza północ mąciły spokój operacje lotnictwa, używającego głównie broni pokładowej\". ,,Ciężkiemu bombardowaniu towarzyszy gęsty ostrzał z broni pokładowej. (...)\" . Lotnictwo miało wielki udział w walkach o Breslau.
2010-11-24 14:18:23 (15 lat temu)
Trochę długie, ale warto przeczytać: ,,Od godz. 8 rano do późnej nocy krążyły nad miastem niemal bez przerwy nieprzyjacielskie eskadry lotnicze, zasypując nieustannie całe miasto bombami i ostrzeliwując z broni pokładowej, która w tym dniu siała wszędzie największe spustoszenie, zwłaszcza gdy idzie o dachy i okna, oraz pociągnęła za sobą wiele śmiertelnych ofiar w mieście\" - Paul Peikert. Barykady szczególnie były narażone na ataki lotnictwa.
2010-11-24 14:27:17 (15 lat temu)
zuf
do Wacław Grabkowski: Barykady na ataki lotnictwa? Chyba nie. Jaki jest sens naparzać w tramwaj pod wiaduktem?
2010-11-24 15:36:33 (15 lat temu)
Walk tu nie było, pod wiaduktem długo barykadę stanowił czołg, transporter (saperzy węgierscy) ? Obelisk granitowy jednak zniknął, ponieważ po wojnie odlano nowy z betonu granit na obudowie jest połupany nie tylko w tym miejscu. Walk nie było ale ostrzał (np z Wzgórz Trzebnickich) obejmował obszar całego miasta vide Opera z 45 r. z wielką dziurą, Ratusz i wiele wiele innych.
2010-11-24 15:38:16 (15 lat temu)
Kavikvs
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: No to się rozpędziłeś. Znam dobrze Wrocław i z tego co pamiętam, to widziałem tylko jeden ślad po serii z samolotu na ul. Sztabowej (dałem kiedyś zdjęcie tego śladu na Hydral ale jakiś przygłupawy admin się musiał wykazać- w swoich zbiorach już nie znalazłem). Na pewno jest więcej takich śladów, ale stanowią one 00,00001% uszkodzeń na murach i ulicach tego miasta. Strzelanie z broni pokładowej do obiektów w bronionym mieście było trudne, mało efektywne i niezwykle niebezpieczne dla pilota i samolotu. Historie o strzelających samolotach włożył bym miedzy bajki.
2010-11-24 15:56:12 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do wito,: Powinieneś zaznaczyć, że obelisk granitowy stoi na wiadukcie, bo to zamąca to, o czym mówimy i widzimy.
2010-11-24 16:03:05 (15 lat temu)
wito,
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: Nowy, powojenny, widoczny na linku stoi na wiadukcie. A z czego strzelano, w którym miejscu, to nie ma się co wymądrzać. Breslauerzy cięgiem siedzieli w schronach i nikt nie spisywał gdzie kto strzelił. Peikert wspomina o zniszczeniach, którą kamienicę zburzyła bomba (Poczta na Krasińskiego, Fabryka Konserw na Traugutta). Szerszych opisów chyba brak. Każdy chował łepetynę aby jakoś przeżyć. Szkoda foty Kavikusa :(
2010-11-24 16:20:15 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
+2 głosów:2
do Kavikvs: Odnoszę wrażenie, że nie czytasz tego, co napisałem powyżej :) za ks. P. Peikertem. Tej relacji nie da się ,,włożyć między bajki\". Ale, że cię lubię dodam jeszcze coś, chodzi o budowę pasa startowego: ,,(...) codziennie dziesiątki tysięcy ludzi muszą na nim dniem i nocą wykonywać niewolniczą pracę. Rosjanie nie pozwalają na jego dokończenie. Broń pokładowa ich samolotów przeszkadza bowiem w pracach do tego stopnia, że w ogóle nie mogą zostać ukończone\". ,,(...)samoloty krążą nad miastem (...) odzywają się z samolotów serie z broni pokładowej, podobne do grzechotu grzechotnika\".
2010-11-24 16:27:59 (15 lat temu)
do wito,: wito i kavikvs nie podpieracie się żadnymi źródłami. Jak mam z wami dyskutować? Dyskusja bez podawania źródeł jest jałowa, zmierza do awantury. Jeżeli nie czytaliście Peikerta (każdy kto ma portalu chce dać głos powinien ,,Biblię Twierdzy\" przeczytać. Ale, ale twierdzisz, że tu nie było walk, a właśnie mam źrodlo, że przy Habenstrasse coś się jednak działo - pogrążam się w lekturze - trochę to potrwa :)
2010-11-24 16:34:32 (15 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Poczta i Fabryka Konserw z Peikerta. Czołg z gazety-wspomnienia pioniera z Gajowej (mogiła soldata w ogródkach za barem Gaj-może śpi tam do dziś ?) Kierunek \"przylotu\" pocisku wskazuje wystrzelenie z płd-zach. Guterbanhof za płotem, leciał artyleryjski, bo duża dziura w granicie (dzis łata betonowa). Gdybanie mnie słabi...
2010-11-24 16:54:56 (15 lat temu)
do wito,: Wybacz, ale jestem pewien, że Peikerta nie czytałeś, więc pierwsze zdanie twojego komentarza jest niewiarygodne. Nie można opierać tezy na swoich przekonaniach, bo to prowadzi do błędu, który w przyszłości może zaowocować jego powieleniem. Piszę to jednak z szacunkiem do twojej wiedzy, którą zdobyłeś przy komputerze :)
2010-11-24 17:10:05 (15 lat temu)
do wito,: A np na Komandorskiej walki były ? a tu walczono ? itp
2010-11-24 17:11:14 (15 lat temu)
wito,
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: Wacławie kończmy tę dyskusje, w której stałem w Twojej obronie, bo zaczynasz walczyć i ze mną, mnożąc znów oskarżenia, jak pod Gdańsk-Motława, gdzie w moich komentach znalazłeś podobno trzy razy brzydkie słowo. Ja Ci nie wróg. Nie walczyłem nigdy na komentarze, tak zażarcie jak Ty, np w sprawie piłki nożnej na Hydralu. Ja spokojny człowiek. Nie czytałem Peikerta wg Ciebie OK. Wiedza z komputera-OK. No i co z tego?
2010-11-24 17:39:28 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
Znalazłem: Peikert notuje (25 lutego 1945): ,,Pod wieczór opowiadają żołnierze, że na południu przedarli się Rosjanie do Steinstrasse (Kamienna) i zdobyli wielkie cmentarze między Lohestrasse (Ślężna) i Bohrauerstrasse (Borowska)\". Do Hubskiej i Dyrekcyjnej (i do wiaduktu) to rzut beretem. Mieli jeszcze przeszło dwa miesiące aby się tu naparzać.
2010-11-24 17:54:49 (15 lat temu)
do wito,: Wiedza Peikerta na temat działań wojennych i taktyki była znikoma (gdzie mógł by ją nabyć?). Za to świetnie opisywał atmosferę i sytuację mieszkańców w tamtych dniach. Nawet, gdyby było zupełnie inaczej to skąd miał by wiedzieć co się działo pod wiaduktem przy dworcu? Przy okazji: ślady po walkach ulicznych z broni małokalibrowej stanowią pewnie mniej niż 1 procent tego co zostało na ścianach i bruku.
2010-11-24 18:02:03 (15 lat temu)
wito,
+3 głosów:3
do Kavikvs: Niech zostanie fota. Śladów coraz mniej, a kto wie jak pociągną z tąd projektowaną Trasę Nowopaczkowską do Bardzkiej, czy nic się nie zmieni ? Dziura jest, duży kaliber musiał walnąć od strony Powstańców. I tyle w temacie. Mi tam się krew nie zagotowała. :)
2010-11-24 18:10:09 (15 lat temu)
do wito,: Pewnie, że zdjęcie zostaje. Tylko gdzie ta dziura?
2010-11-24 18:16:07 (15 lat temu)
Wacław Grabkowski
+2 głosów:2
do Kavikvs: Pewnie tu
na hydral wrzuciłem inną fotę.
Panowie ja was naprawdę lubię i szanuję, nie róbcie ze mnie demona, ja się tylko bronię :)
2010-11-24 18:28:35 (15 lat temu)
Kavikvs
+2 głosów:2
2010-11-24 21:50:58 (15 lat temu)
do Kavikvs: To przeproś ładnie teraz tych, których oplułeś kilka komentarzy wyżej.
2010-11-24 22:54:21 (15 lat temu)
Kavikvs
+4 głosów:4
do moose: Że co proszę???
2010-11-24 22:57:58 (15 lat temu)
moose
+2 głosów:2
do Kavikvs: Palnąłeś mimochodem o przygłupawych adminach z Hydrala. Tak się składa, że dotyka to mnie, a na takie wyprawy ad personem nie będziesz miał przyzwolenia, bo niby kim jesteś, że się tak pysznisz? Zdjęcie które wkleiłeś nie pochodziło z migracji z hydrala, a zatem może w ogóle go tam nie było? Jaki zresztą mógł być powód żeby je usuwać? Czy jest ktoś kto Cię nie lubi? Możesz oczywiście odpowiedzieć na te pytania, ale to może wytoczyć kolejne działa, które nie będa licować z poziomem tej strony. Jeśli masz problem ze sobą to zapraszam do dyskusji na priv.
2010-11-25 09:54:49 (15 lat temu)
Kavikvs
+3 głosów:3
do moose: Do epitetu \"przygłupawy\" dodam delikatnie \"niegrzeczny\". Nie reagowałem wczoraj myśląc, że miałeś zły dzień ale teraz mam wrażenie, że Ci się forum pomyliło- takie wpisy to uskuteczniaj na Onet. pl bez oczekiwania na merytoryczną odpowiedź. To bardzo ładnie, że się solidaryzujesz z adminami na Hydralu bo nie Ty usunąłeś to i inne zdjęcia ale wiedz, że wielu z nich zachowywało się w sposób chamski i nieracjonalny czego sam doświadczyłem i było powodem mojego opuszczenia strony w a.d. 2006 Także oni wypisywali do mnie na priva czego teraz w Twoim przypadku sobie nie życzę. Wolę posłuchać co inni mają do powiedzenia na temat powyższych wpisów które uważam za haniebne.
2010-11-25 10:39:51 (15 lat temu)
wito,
+7 głosów:7
do Kavikvs: Ja nie usunąłem dziur w jezdni.Hurra ! Nie jestem (chyba ?) przygłupawy.
2010-11-25 11:27:14 (15 lat temu)
mamik
+1 głosów:1
do Kavikvs: Ja bym proponował troche poskromić emocje po obu stronach. A w kwestii merytorycznej to kwalifikowanie tego zdjęcia do kategorii Ślady wojny\" jest trochę na wyrost bo takie małe odpryski to nic nadzwyczajnego. Kategoria jest miejscem na takie zdjęcia jak to
2010-11-25 11:36:44 (15 lat temu)
† Festung
+4 głosów:4
Miałem wczoraj skomentować tę fotkę, jednak nie zdążyłem, a dzisiejsze posty zmieniły jakby jakość dyskusji, ja jednak wracam do zdjęcia. Miejsce to jest mi znane jak rzadko które, bowiem przemieszczałem się w nim jakby od zawsze, najpierw od dzieciństwa, do ukochanych dziadków mieszkających przy ul. Henrykowskiej, potem do szkoły przy ul. Dawida i mojego nauczyciela, jak to się wówczas mówiło: radiotechniki, pana Kozioła zamieszkałego przy ul. Gajowej. Bywało tak, że przechodziłem tędy kilka razy dziennie, niekiedy późną nocą. Miejsce to nie wyróżniające się niczym osobliwym od innych, szaroburych, okaleczonych wojną miejsc mojej przestrzeni miasta, było na swój sposób porządne, rzekłbym: zadbane, w tym przez zawiadujące wiaduktem PKP. Obecny obraz jest mocno odległy od zapamiętanego sprzed lat, a przypomina raczej chlew, co zresztą widać na fotce Wacława. Trudno o bardziej zapuszczony i zapomniany punkt Wrocławia. O codziennym horrorze komunikacyjnym nie warto wspominać. Przykro, bo mimo wszystko tutaj zawsze jakoś mocniej bije mi tu serce.
PS. Pomysł Wacława, by opisywać Wrocław słowami ks. Peikerta poprzez wojenne blizny jest wyśmienity, i bardzo mi się podoba. Zgodzę się ze swoim przedmówcą, że to zdjęcie jest, że tak powiem, mało reprezentatywne, ukazujące co najwyżej drobne skaleczenie, otarcie naskórka zaledwie.
2010-11-25 14:17:01 (15 lat temu)
Julo
+4 głosów:4
do † Festung: ...przez to jednak tylko otarcie naskórka nader wymowne. Opatrunki i protezy nakładaliśmy i nakładamy nadal wszędzie tam, gdzie miasto doznało ciężkich obrażeń. O otarciach naskórka nikt przez ponad pół wieku dotąd nie myślał. Ale miasto tym się od nas różni, że nam się otarcia goją bez śladu, a takie jak te ślady na granicie - nigdy...
2010-11-25 22:12:40 (15 lat temu)
Dziękuję po latach Festungowi i Julo.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: popr.
2023-08-27 22:40:37 (2 lata temu)
Wacław Grabkowski
Na stronie od 2009 czerwiec
16 lat 10 miesięcy 10 dni
Dodane: 24 listopada 2010, godz. 13:22:23
Autor zdjęcia: Wacław Grabkowski
Rozmiar: 900px x 1200px
Aparat: FinePix HS10 HS11
1 / 120sƒ / 3.6ISO 1008mm
3 pobrania
7980 odsłon
5.5 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wacław Grabkowski
Obiekty widoczne na zdjęciu
wiadukty i estakady
Ślady wojny
więcej zdjęć (216)
1945 - Festung Breslau
więcej zdjęć (241)
Strona o Festung Breslau kolegi Bonczka:
Wydarzenia
więcej zdjęć (30)
Wiadukt kolejowy (Pułaskiego)
więcej zdjęć (61)
Zbudowano: ~1905
ul. Pułaskiego Kazimierza, gen.
więcej zdjęć (3221)
Dawniej: Brüder Strasse
Pierwszy zapis o tej ulicy pochodzi z ok. 1370 r. kiedy to prowadziła do znajdującej się w końcowym jej odcinku szubienicy. Od tego urządzenia (najstarszego we Wrocławiu) nazywano tę ulicę Galgengasse - ul. Szubieniczną. Przez krótki czas nazywano ją także ul. Klasztorną od największej i najstarszej budowli czyli klasztoru Bonifratrów z pocz. XVIII w. rozbudowywanego w 1864 i 1895. W 1842 r. po likwidacji szubienicy zmieniono nazwę na Brüderstr., która przetrwała do 1945 r. W trakcie budowy Kolei Górnośląskiej ulica została nieznacznie skrócona lecz już w 1870 r. ponownie połączono ją z ul. Hubską tworząc przejazd pod torowiskiem. W drugiej połowie XIX w. powstała większość kamienic oraz zbudowano, a następnie na pocz. XX w. rozbudowano dworzec towarowy między linią kolejową i ul. Kościuszki - Güterbahnhof Breslau-Ost. W latach 1930-31 w jego pobliżu pod nr 46 wzniesiona została stacja transformatorowa autorstwa samego Richarda Konwiarza (autora proj. m.in. Stadionu Olimpijskiego, bunkra na pl. Strzegomskim i współautora proj. Hali Ludowej).

W 1945 r. ucierpiały kamienice nr 14, kamienice po zachodniej stronie od ul. Traugutta do narożnika z ul. Worcella, południowo-zachodni narożnik z ul. Komuny Paryskiej. oraz kamienice przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki. W latach 1993-94 pod nr 40-44 róg ul. Kościuszki wzniesiono blok będący początkiem planowanego ośmiobocznego placu. Pod koniec lat 90. uzupełniono zabudowę pod nr 14, jednak nie zawsze ulica była świadkiem pozytywnych działań. Początek XXI w. przyniósł największe od czasu wojny wyburzenia budynków. Najpierw rozebrano częściowo zawalone kamienice na północno-zachodnim rogu z ul. Worcella, a następnie w 2002 r. znikły z powierzchni ziemi kamienice z zachodniej strony ulicy od ul. Worcella do ul. Kościuszki oraz kamienica nr 67. Głównym powodem było planowane poszerzenie ulicy. Obecnie ulica nosi imię gen. Kazimierza Pułaskiego (1747-1779), uczestnika konfederacji barskiej, dowódcy legionu walczącego o niepodległość Stanów Zjednoczonych.