starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Cieszyn Śródmieście pl. Londzina Józefa, ks.

1901 , Plac Londzina w Cieszynie.

Skomentuj zdjęcie
Zdjęcie wystawione na Facebooku.
2020-04-14 18:44:15 (6 lat temu)
do Stenek: Na żadnym zdjęciu nie widziałem tego muru po lewej, na młodszych zdjęciach już go nie widać, nie wiem, co ogradzał, może jakiś ogród? Widać za nim drzewa, owocowe ?
Po lewej widoczna wieża bóżnicy żydowskiej
Może na jakichś starych mapach widać by było ów płot lub ogród?
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
2020-04-14 18:46:06 (6 lat temu)
lapis.me
+2 głosów:2
do Stenek: Na tym skanie jest numer inwentarzowy Muzeum Śląska Cieszyńskiego! Już bardziej jaskrawo źródła zanaczyć się nie da. Profil facebookowy Muzeum korzysta ze zbiorów Muzeum, dlaczego więc Pan nie zaznaczy jakie jest faktyczne źródło? Nie musi się Pan podpierać tym Facebookiem. Co więcej,może Pan od razu pójść na strony katalogu muzealnego i skopiować te ileś tysięcy fotografii. Nie będzie Pan musiał czekać na Facebook ;-) Tylko czy to ma sens? Dla porządku rzeczy - proszę zmienić to źródło.
2020-04-15 00:51:19 (6 lat temu)
do lapis.me: Problem w tym, że nie wiem, czy można tu legalnie publikować zdjęcia ze strony Muzeum, zapytałem ich o to, ale milczą, zaś na stronach Muzeum nie ma nic na temat zasad: zakazów/zezwoleń na wykorzystania ich zdjęć na innych stronach, więc nie wiadomo w sumie nic. Podając źródło Facebook, podaję takie źródło, które to zdjęcie publikuje w przestrzeni publicznej, staram się więc zachować to źródło, bo ono pokazuje zdjęcie z muzeum i dość niepewnie zakładam, że robi to zgodnie z prawem. Z tych tez powodów nie podaję Muzeum jako źródła pierwotnego, bo to na zdjęciu widać.Dopóki nie otrzymam z Muzeum zgody, nie będę zmieniał źródła, bo wskazałem na takie, które to zdjęcie opublikowało, czyli wskazałem na źródło niejako wtórne. Zdjęcie na FB opublikowała pani Irena French, jak sądzę, - członkini Grupy Muzeum Śląska Cieszyńskiego, bo w zakładce tej Grupy jest to zdjęcie.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
2020-04-15 16:03:22 (6 lat temu)
do lapis.me: => Panie "lapis.me" na jakiej podstawie Pan twierdzi, że mogę (jak rozumiem legalnie, tak?): „ …od razu pójść na strony katalogu muzealnego i skopiować te ileś tysięcy fotografii.” ???
Mam obawy, czy to legalne, więc dlatego pytam
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
2020-04-15 16:06:45 (6 lat temu)
lapis.me
+1 głosów:1
do Stenek: Na absolutnie żadnej podstawie. Nieco sarkastycznie powiedziane. Obawy - myślę - uzasadnione. A czy to znaczy, że jak już Pan dostanie z Muzeum zgodę, to przekopiuje Pan tu te tysiące fotografii ??? Czy o to chodzi na Fotopolsce? Już kiedyś była tu dyskusja o katalogu muzealnym i wniosek, że powielanie ich nie ma sensu (abstrahując od kwestii praw autorskich czy pozwoleń).
2020-04-15 18:26:21 (6 lat temu)
do lapis.me: To proszę odejść od sarkazmu i pisać CZYTELNE komunikaty, bo pisze Pan tak, jakby można było te zdjęcia skopiować. Skąd Pan wziął absurdalny pomysł, że będę na FP wstawiał tysiące zdjęć z Muzeum? Wypraszam sobie tego typu INSYNUACJE, wypadałoby przeprosić. Żadnych tego typu zamiarów nie mam, jeszcze na głowę nie upadłem, a wstawienie jednego czy kilku zdjęć z Muzeum, pokazanego Publicznie na facebooku, i dostępnego także Publicznie na stronie Muzeum, nie jest wstawianiem tysięcy zdjęć, jak się Panu roi. Zdjęcia muzealne punktowo, sporadycznie, doskonale uzupełniają nasze zbiory. Jeśli admin FP zakaże takich działań, to niech zakaże, ja o takim zakazie nic nie wiem, z chęcią się dostosuję. Strona Muzeum oraz Facebook (Grupa Muzeum...) nie zawiera ŻADNYCH zakazów, nakazów ani wymagań odnośnie do ewentualnego cytowania luu nie cytowania zdjęć z Muzeum. Są to zasoby ogólnonarodowe, publiczne, (jest inaczej?) nie widzę przeszkód, aby społeczeństwo nie mogło się nimi dzielić w przestrzeni cyfrowej, jaką jest Internet. Jeśli jest inaczej, z przyjemnością się temu podporządkuję. Jeśli tymi zdjęciami, które tu wstawiłem, naruszyłem jakieś przepisy,czyjekolwiek przepisy, których mimo usilnego szukania nie znalazłem, a czyniłem takie starania, przepraszam, nie miałem złych zamiarów. Admin niech zrobi jak uważa, a jeśli będzie musiał te zdjęcia usunąć, przepraszam, że narobiłem mu kłopotu.
2020-04-15 21:55:23 (6 lat temu)
lapis.me
+1 głosów:1
do Stenek: Mam nadzieję, że dowie się Pan jak jest, jak już Pan dostanie odpowiedź z Muzeum. A zapytał Pan o pozwolenie na publikowanie tu kilku zdjęć czy wielu? Ja się nawet zgadzam, że - jak Pan napisał - to zasoby publiczne i powinniśmy mieć do nich dostęp - i mamy! w katalogu Muzeum jest ileś tam tysięcy fotografii i skanów!!! Ale rzetelność, a właściwie uczciwość wymaga podania źródła! Jest to profil Muzeum, jest opis, że fota z Muzeum, jest numer inwentarzowy, a Pan pisze Facebook. Czy to nie jest bezsensowne? Po co w ogóle jest tu rubryka "źródło"? Wydaje mi się, że po to, by ktoś, kto będzie chciał póżniej dotrzeć do tego zdjęcia, to sprawdzi sobie źródło! I na przykład napisze do któregoś z Fotopolan prośbę o wykorzystanie zdjęcia przez niego wykonanego, Pana zdjęcia też tu są! Albo napisze do Muzeum, bo źródłem będzie Muzeum! A Pan się upiera przy tym bezsensownym Facebooku.
2020-04-15 23:17:05 (6 lat temu)
ylooC
+3 głosów:3
do lapis.me: Jeżeli użytkownik FP pobrał zdjęcie z profilu FB - a nie ze strony muzeum to jako źródło podaje właśnie FB. Nie oczekujmy, że wrzućca będzie szukał kto jeszcze to zdjęcie opublikował na swojej stronie. To jakaś paranoja.
2020-04-15 23:20:32 (6 lat temu)
do ylooC: Czyli według tego systemu ktoś, kto będzie korzystał ze zdjęcia z Fotopolski, nie napisze na przykład, że to zdjęcie wykonał ten a ten Fotopolanin, ale ma napisać Fotopolska, tak? A jeśli to będzie np. ze zbiorów NAC, to też piszę Fotopolska, tak?
2020-04-15 23:49:34 (6 lat temu)
ylooC
+4 głosów:4
do lapis.me: Szukasz dziury w całym - użytkownik podaje źródło z którego pobrał dane zdjęcie - jeśli pochodzi z NAC a udostępnione bylo na FP i z tego miejsca je pobrał - podaje źródło właściwe - FP . Koniec kropka.
2020-04-15 23:56:45 (6 lat temu)
do ylooC: RACJA ylooC
2020-04-16 00:52:43 (6 lat temu)
lapis.me
+1 głosów:1
do ylooC: Dziękuję za oświecenie co do reguł. "Koniec kropka" jest za Pana zdaniem, za moim jeszcze nie.
2020-04-16 09:58:46 (6 lat temu)
lapis.me
+2 głosów:2
do Stenek: Jeśli pobiera Pan zdjęcie z profilu Muzeum na Facebooku, gdzie przy zdjęciach jest informacja, że pochodzą ze zbiorów Muzeum i do tego na zdjęciu jest numer inwentarzowy, i udostępnia jako zdjęcie z Facebooka, a jednocześnie pisze do Muzeum, że chce udostępniać zdjecia ze zbiorów Muzeum, to chyba tu gdzieś logika tu siada, nie uważa Pan? Życzę owocnych polowań. Ciekawe jaką odpowiedź Pan dostanie. Ciekawe!
2020-04-16 10:03:38 (6 lat temu)
do ylooC: Kolega Stenek bardzo dobrze wie skąd pochodzą te zdjięcia, nie raz zostal wlaśnie na ten temat poinformowany. Ale Stenek czasami nieczyta komentarzów i potem robi "burze w śklance wody".
2020-04-16 11:32:48 (6 lat temu)
do vetinari: Veti, otwórz oczy, to nie ja robię tą burzę, zaczął ją kol. lapis.me - widzisz to???
.
2020-04-16 14:25:58 (6 lat temu)
do Stenek: Jak bys czytal komentarze pod swojimy zdjięciami, to bys dawno juź wiedzial kto jest lapis. me, nie raz dostaleś informacjie skąd to zdjęcie pochodzi, z datowaniem, i jak masz postępować w podobnych przypadkach. Poprostu pozostaw te zdjęcia z logem muzea tam kdzie są. I lapis me bardzo dobrze wie co pisze i mluwi. Wierz mi, wie na ten temat wiecej jak my dwa razem.
2020-04-16 16:33:58 (6 lat temu)
do vetinari: A kto to taki ten lapis? Jakiś kolejny lokalny guru? Bo aż się zaciekawiłem.
2020-04-16 16:39:31 (6 lat temu)
do fantom: To niejest kolejny lokalny guru, tylko pracownik muzea. Nieposiadam konta na facebooku, to raczej nieznam tej strony facebookowej.
2020-04-16 16:44:51 (6 lat temu)
Tu jest dobry, kolejny przykład, gdzie jakaś szmata/tektura/pudełko/styropian nie stanowiąca jedności z kopiowanym obiektem nie została przycięta i wylądowała w fotopolskich zbiorach... Stenek, załóż obiekt.. fotopolanie oczekują fachowiej wiedzy z jakiego materiału tak zacny materiał został wykonany, Niezwykły materiał, jakże wartościowy, który swoim płachtowym/szmacianym/tekturowym/brystolowym istnieniem zasłużył na wlepę, po wieczne czasy, na wlepę w fotopolskie zbiory. Fotopolska zyskała tą kopią ( tego czegoś) uznanie wsród światowych znawców tematu.
2020-04-16 17:08:11 (6 lat temu)
do esski : Chłopie, ty się lepiej już nie odzywaj, bo kompromitacja Twoich wypocin sięga nieba.Nie masz za grosz szacunku do starych zdjęć i tego, co zawierają. Muzea skanują te materiały wraz z tym, co one zawierają, a więc z ramką czy paskiem czy ząbkami, zwał jak zwał, z napisami, opisami, datami i czym tam jeszcze. I chyba na głowę nie upadły i wiedzą, co robią - po prostu mają szacunek do historycznych zdjęć, i Bardzo Dobrze, Ty zaś NIE MIAŁEŚ, NIE MASZ, i MIEĆ NIE BĘDZIESZ tego szacunku, bo Cie na to nie stać, to żałosne.
Zdjęcie, które tu pokazałem, pokazałem tak samo, jak pokazuje go Muzeum, więc napisz do nich, najlepiej do wszystkich muzeum świata, żeby obcięli w try miga to, co się Tobie, o Wielki, nie podoba, może się ugną, ale obstawiam że poniesiesz sromotną klęskę. To co tak ohydnie nazywasz wokół tego zdjęcia (nie będę cytował), to bzdury i brednie niczym nie uzasadnione, całe to otoczenie stanowi JEDNOŚĆ ze zdjęciem, bo TAK PRZETRWAŁO do naszych czasów, bo tak się WTEDY ROBIŁO i to dotrwało do naszych czasów. To zrozumie nawet małe dziecko, czemu więc nie Ty, o Wielki?
Podejmę bezsensowną próbę wyjaśnienia Tobie tej sprawy, niech stracę: - załóżmy, że dostajesz od kogoś z rodziny TAKIE właśnie zdjęcie (ze SZMATAMI,napisami, ząbkami itp.) z prośbą o jego przechowanie bez uszczerbku ku wiecznej rzeczy pamiątce. I co? Dasz radę wziąć nożyce, i obciąć go do samego tylko obrazu na zdjęciu? Zrobisz to???. Taki masz szacunek do rzeczy mocno archiwalnych? A gdybyś to jednak zrobił, co pewnie by się stało (a, fe) a osoba, która powierzyła Ci to zdjęcie na przechowanie, za jakiś czas by Cię poprosiła by - pokaż mi, w jakiej kondycji ono jest?, to co, wytrzymałbyś ten wstyd, z jakim pokazałbyś jej obcięte nonszalancko zdjęcie? Jeśli tak, to jak pisze Piotr, zamilcz i nie odzywaj się więcej, bo tu by się dało powtórzyć słynny monolog Lindy o niechęci do rozmowy, ale szkoda czasu.
PS - te białe ramki wcale nie musiały powstawać, bo wcale nie trzeba było używać metalowych ramek do przytrzymywania papieru przy naświetlaniu zdjęcia, ja stosowałem cienką, starannie dobraną u szklarza szybę, bez skaz i bąbelków powietrza, i tą szybką, czystą, większą od rozmiaru papieru, przyciskałem papier przed jego naświetleniem, działało to dziesiątki razy superowo. A robiłem tak temu dziesiątki lat, bo nie chciałem pomniejszać obszaru naświetlenia papieru zdjęciowego o te właśnie białe ramki, które tradycyjnie się stosowało. Dzięki temu, zdjęcie miało nieco większy rozmiar i było czytelniejsze. Ale mój Tato i wiele ludzi na świecie, robił zdjęcia z ramkami, jeszcze je potem docinał z 4 stron na specjalnej gilotynie, i m.in. to mnie nauczyło SZACUNKU do zdjęć, które dawniej się wykonywało, Tobie to, niestety, nie grozi. To smutne.
2020-04-16 18:21:08 (6 lat temu)
esski
+1 głosów:1
do Stenek: Pokaż mi oryginał, zerknę chętnie na tą wspomnianą ""jedność""" Ciekaw jestem, jak twórcy tych widokówek radzili sobie z łączeniem papieru służacego do produkcji tej widokówki z plastykiem czy szmatą służącą jako podkład/dekiel/zasłona skanera... Czyżby już w roku 1901 ukazały się w lokalnych sklepach wielkoseryjne egzemplarze skanerów ? zaś w kioskach handlującymi tymi widokówkami pojawiły się egzemplarze zdjęć poprzyklejane na płachty plastyku? Plastyk, taki cienki, tak biały już w roku 1900? Ta polska myśl techniczna chyba mnie zachwyci.. wybiegli ze sto lat przed resztę Europy czy Ameryki Północnej... Dobra... dawaj oryginał tej czy innej widokówki ze stuletnią płachtą plastyku ...
2020-04-16 18:47:24 (6 lat temu)
do esski : Proszę: Bierz nożyce i wycinaj same zdjęcia, a wszelkie napisy boczne i proste i podpisy pod zdjęciami oraz zamaszyste pismo ręczne wytnij i zawiń w brudną szmatę, którą tak uwielbiasz, i wyrzuć do kosza. Historia jest nic nie warta, a jej dzieła, - tym bardziej. LICZY SIĘ TYLKO SAM KONTENT, SAMO ZDJĘCIE !!!

Dałem Ci hipotetyczny przykład ze starym zdjęciem, które byś otrzymał na przechowanie i potem ochoczo obciął a potem świecił oczami przed darczyńcą -odpowiedz wpierw jak byś postąpił z tym darowanym zdjęciem. Jednak nożyczki ?? w rękę i masakryczne obcięcie??? tylko do samego zdjęcia???, a ramkę i stare napisy na nim typu data, miejsce zdjęcia, byś wyciął, hę??? Dasz radę odpowiedzieć? bo inaczej to jest monolog, a nie dialog
2020-04-18 14:14:05 (6 lat temu)
Poprawiłem czyli usunąłem niewielką, prawie niewidoczną białą otoczkę z poza zdjęcia
2020-04-18 14:23:23 (6 lat temu)
do Stenek: zenek... widać po wielu dniach dyskusji nie jesteś w stanie w dalszym ciągu odróżnić płachty plastyku czy prześcieradła od kawałka prostokątnego papieru na którym to wydrukowano widokówkę czy wywołano obraz pozytywowy w ciemni fotograficznej.. Dam ci przykład, który już mój wnuk w wieku czterech wiosen zrozumiał - tu [podłoga jest do wycięcia, tutaj ta niebieska płąchta jest zbędna, obrus , nic nie wiem aby fotopolanie byli zachwyceni jego odmianami... to coś pod foconym zdjęciem, tu chyba na jakieś tacy z restauracji ... podkładka skanera
2020-04-18 14:51:43 (6 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do esski : Więc po kolei, co do cytowanych zdjęć:
Pierwsze – górę i prawy bok ograniczam do samego początku papieru zdjęciowego (wraz z białą ramką na papierze zdjęciowym), zaś u dołu zostawiam czarne tło ale tylko tyle, aby pozostawić widoczny tam napis. Lewy bok obcinam najbardziej jak to możliwe, ale wówczas i tak pozostanie w lewym dolnym rogu kawałek czarnego tła papieru z albumu, bo kiedyś zdjęcia wklejano do albumów, których poszczególne karty były z czarnej twardej tektury.

Drugie – zdjęcie jest naklejone na specjalną, ozdobną tekturkę, ma ona w dolnym rogu stempel, bodaj zakładu fotograficznego, zatem zostawiam skan całej tektury, bez tła, którym jest kartka w kratke, lub zostawiam tylko skan samego zdjęcia – wszystko zależy, gdzie i w jakim celu taki skan miałby się ukazać. Prywatnie, zostawiam wersję całęj tekturki, na FP daję tylko skan samego papieru foto plus ewentualnie, osobno, w podobiekcie, dałbym skan samej tylko „pieczątki” – tej z lewego dolnego rogu dla wskazania nazwy warsztatu fotograficznego

Trzecie – obrabiam zdjęcie, plik wynikowy koryguję np. w Korfocie tak, aby nie pozostało tło w postaci bodaj białego obrusu na stole. Gdybym miał oryginał, skanuję go tak, aby została tylko treść zawarta na papierowym arkuszu zdjęcia

Czwarte – obrabiam zdjęcie, a plik wynikowy ograniczam do początku białych ząbków, one są bowiem integralną częścią tego zdjęcia, tak je w tamtych latach wykonywano i tak je sobie nawzajem pokazywano, i nikt, kto je komuś pokazywał, nie zasłaniał bezmyślnie białych ramek z ząbkami. Taki skan przekazuje CAŁOŚĆ informacji o tym zdjęciu, a owe ząbki, które nienawidzisz z uporem godnym lepszej sprawy, dodają zdjęciu klimatu, mówią wprost, że jest to stare zdjęcie i w niczym nie zubażają samej treści zdjęcia, wręcz nadają zdjęciu właściwy dla niego klimat z lat, w których powstało. Ząbki i biały pas idący naokoło są integralną częścią zdjęcia, bo takie zdjęcie to nie tylko widok, to także materialna kartka papieru z utrwalonym na niej zdjęciem. Podobnie, gdybyś dostał jakieś zabytkowe koło od starego auta z roku np. 1928, to czy zdjąłbyś z niego oponę czy zdjąłbyś z niego felgę? – bo koniecznie jeden z tych dwóch elementów można uznać, że nie jest kołem od auta.

Piąte – obrabiam zdjęcie a plik wynikowy ograniczam do samego rozmiaru papieru fotograficznego, więc skan jak najbardziej zawiera białą ramkę wokół niego, lecz nie tła, które jest wokół zdjęcia papierowego, a tym tłem jest jakaś skóra, chyba z siedzenia w aucie.

Szóste – tak, jak zdjęcie piąte. Dziwnym trafem, żadne z tych zdjęć nie zawiera owych rzekomo brudnych szmat, którymi tak się pasjonujesz
Warto zauważyć, że zdjęcie to naświetlony, wywołany i utrwalony PAPIER FOTOGRAFICZNY i taki też byłby plik wynikowy ze skanera czy obróbki cyfrowej pliku graficznego, jaki bym wstawił np. na FP. Z wyjątkami, o których piszę wyżej.

PS -Twój 4 letni wnuk jest rezolutny, wiec musisz mu już teraz zacząć zazdrościć, bo Tobie nie udaje się, albo nie chcesz albo nie potrafisz odpowiedzieć na bardzo proste pytanie, które Ci zadałem - i to Cię kompletnie kompromituje, tu kończę, bo w języku ludzi kulturalnych brak słów, .........
Poświęciłem Ci sporo czasu, by się odnieść do cytowanych przykładów, bo podobnie jak Piotr Brzezina, chcę zgody między nami, czego z Twojej strony nie widać, więc cóż, żyj sobie „tak”. Szkoda tylko, że to widać 
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
2020-04-18 20:18:03 (6 lat temu)
Stenek
Na stronie od 2012 lipiec
13 lat 8 miesięcy 29 dni
Dodane: 14 kwietnia 2020, godz. 18:43:20
Rozmiar: 1375px x 1050px
3 pobrania
3069 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Stenek
Obiekty widoczne na zdjęciu
pl. Londzina Józefa, ks.
więcej zdjęć (179)
Dawniej: Klosterplatz