Oto pierwotna lokalizacja jednej z wielu cieszyńskich windek korbowych czyli sprytnego mechanizmu służącego do wygodnego (bez drabiny) podnoszenia i opuszczania elektrycznej oprawy oświetleniowej wiszącej na metalowej lince stalowej (przewieszce) nad ulicą. Tuż pod samą oprawą działało sprzęgło mechaniczno-elektryczne , dzięki któremu oprawa opuszczana w dół na ulicę NIE była juz podłączona do prądu i można było się nią bezpiecznie zająć w celach naprawczych czy konserwacyjnych. Takich mechanizmów w Cieszynie było wiele, montowano je w latach 30 XX wieku, także w Czeskim Cieszynie. Mam gdzieś listę ulic i miejsc tych instalacji oraz zdjęcia resztek pozostałych fragmentów na elewacjach.
Dodam, że widoczny tu mechanizm został odrestaurowany i zamontowany na rogu Świeżego i Miarki, niestety, nie doprowadzono do jego czynnego działania w celach pokazowych, co było moim pierwotnym celem, miała to być atrakcja dla wycieczek po Cieszynie, niestety, surrealistyczne przepisy zabroniły podłączenia tego mechanizmu do czynnej oprawy oświetleniowej! A można było tej oprawie zaaplikować zasilanie bezpieczne 12 czy 24 V DC, dać źródło typu halogenowego, ale cóż, takie mam dziś durne czasy, a w tej sprawie trzeba by było walczyć, a nie było komu, a ja daleko stąd.
Temat uratowania tego mechanizmu jest moją koncepcją autorską, która przez mojego przyjaciela M., który tu blisko mieszka, potem przez Augiasza i mechanika Krzysia S. doczekała się realizacji przy ulicy Miarki. Mój pierwotny koncept był inny (tu opiszę tylko fragment projektu), zakładał uratowanie 2 takich mechanizmów, jeden z Sienkiewicza, a drugi też stąd (wtedy jeszcze obok był na elewacji) lub z budynku na rogu Michejdy i Kluckiego bo tam był kompletny egz, dziś zniknął po remoncie elewacji :-( Miałem projekt, aby jeden egz umieścić w Muzeum Cieszyna, gdzieś w kącie z opisem działania, ze starymi zdjęciami z ulic Cieszyna i ewent z możliwością połączenia na ekspozycji z mini oprawą oświetleniową, a całość mogła także działać czyli być uruchamiana przez korbę (opcja dla wycieczek). Drugi egz miał być zamontowany w jego dawnym miejscu na roku Trzech Braci i Sejmowej, tu także miał być połączony z działającą oprawą oświetleniową (12 lub 24 V DC) oraz możliwością demonstrowania opuszczania i podnoszenia oprawy za pomocą korby przez uprawnionego przewodnika. Niestety nie mieszkam w Cieszynie i trudno mi było ten projekt skutecznie realizować, a "przez kogoś" to nie jest łatwe. Nie dotarłem też do władz miasta w tej sprawie, a szkoda, taka atrakcja turystyczna miała by swój pozytywny wymiar i wydźwięk. Cóż, szkoda. Może kiedyś komuś uda się ten pomysł zrealizować? Chętnych do dyskusji zapraszam do pisania do mnie przez formatkę kontaktową na FP lub tutaj. Pozdrawiam
do czesil: Alfonsa Mattera zapewne. nie wiedziałem, że klinkier tez robili. Może i cegłę szamotową do wyrobu kominków i pieców kaflowych. Dużo zależy od rodzaju gliny.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
Oby nie było powtórki : " Dwunastu pracowników Radboud University Medical Center w Nijmegen trafiło zapobiegawczo na sześciotygodniową kwarantannę po tym, jak przy opiece nad pacjentem zakażonym hantawirusem nie zastosowano zaostrzonych procedur - podał w poniedziałek wieczorem holenderski portal NU.nl."
Według najnowszych danych Głównego Inspektora Sanitarnego jedna osoba polskiego pochodzenia, niebędąca pasażerem statku, mogła mieć kontakt z zakażonymi hantawirusem pasażerami wycieczkowca MV Hondius. Została ona objęta nadzorem epidemiologicznym i nie wykazuje objawów chorobowych.
do da signa: ja pier. ta cała awantura covidowa to był jakiś ciężki Matrix. i oszustwo. ja się ani razu nie zaszczepiłem,. ale jak ktoś chodził do pracy to musiał sobie wstrzyknąć to podejrzane gówno. Nie jestem żadnym oszołomem. Daleko mi od tego. Ale obejrzyjcie sobie film
do da signa: Kaźdy film o podobnej sitacji się wlaśnie rozpoczyną tą sceną, kiedy nas system ubezpiecza źe wszystko jest pod kontrolą. O pare dni później tu mamy...zombieapokalypse.... ☺☺☺ Ale tak naprawde, teź jestem w trybie..mniejmy nadzieje...
Pare miesięcy szedlem po tych schodach, i naprawde bylem w szoku w jak tragicznym stanie się znajdowaly. Zgnile belky, desky schodowe przepadnięte. Belky które mialy być zamocowane do muru oporowego byly luźne. Ale teź wiem o tym, ze od dluźszego czasu się młuwilo o remoncie tych schodów. No i wyślo jak zwykle, czekalo się do jakieś awarii, albo jak w tym wypadku.....
Ktoś za to beknie - bo to publiczna inwestycja i ktoś JEST jej gospodarzem, a to oznacza, że ma OBOWIĄZEK dbać o jej stan techniczny czyli wykonywać i dokumentować okresowe przeglądy techniczne. Ale jeśli się ma na to .........wywalone, to .................skutki widać gołym okiem. Taka katastrofa NIE stała się bez powodu z dnia na dzień
mały OFF-TOP: czy mi się zdaje czy tak było czy nie? Chodzi mi czy w katalogu Cieszyn, była taka opcja "Najnowsze Zdjęcia"? ona jest i owszem na stronie głównej FP, ale czy była też w katalogu każdego miasta? Bardzo by to ułatwiało obejrzenie po dłuższym czasie najnowszych zdjęć danego miasta na FP, a tak, to teraz trzeba się przekopywać przez WSZYSTKIE najnowsze foty na całej FP , sorry za Off-Top
do stoik: Slyszalem ten huk siren, straźackych i karetek...tylko niewiedzalem co jest grane. Dziśaj mi szwagier powiedzial źe kladky niema, w momencie kidy bylisme na Górze Zamkowej...tak z ciekawości zprawdzilem...teren zamknięty i niedostępny. Myślalem źe się remont szykuje....dopiero doma o tym zawaleniu przeczytalem....
do vetinari: Dziwnym przypadkiem przepowiedziałem to kilka lat temu, kiedy dyrektorką była jeszcze pani Ewa Gołębiowska. Nie żebym odczuwał satysfakcję. Proponowałem jej żeby tam zainstalować bardziej stabilne schody, na co o na, że może kiedyś jak napłyną środki z Unii. Czyli widocznie Polacy już nie potrafią robić schodów. Było do przewidzenia. Jak to za przeproszeniem kiedyś pierdyknie.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do stoik: Właściwie miałam zapytać, czy budynek stojący obecnie na posesji Łyska 5 to przebudowana gospoda Walczyńskiego czy też gospodzie należy nadać status nieistniejącej i założyć osobny obiekt.
do Dana : opis wprowadza zamieszanie. miejsce wydaje się raczej pewne ale jaka Celma i jakie składy drewna ... powodzenia w śledztwie :) Może zasugerowałaś się niemieckim podpisem Holzplatz. Być może był tam jakiś skład z drewnem, bo powyżej był tartak. tu mam jakieś niepełne dane
Sors, jakby coś nie chciałem odkrywać Ameryki :) A san podpis można tłumaczyć jako "część w kierunku Arcyksiążęcego składu drewna" Erzhercoglische czyli Arcyksiążęcy. Podobnie jak i tartak.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
sorry ale 4x prawie to samo zdjęcie. zainteresowanych książkami informuję, że księgarnia dawno temu przeniosła się nieco poniżej. nie pamiętam adresu. w sumie szkoda. bo podobno w tym wysokim lokalu odbywały się fajne dancingi. z tego co wiem teraz jest do wynajęcia. O dancingach wspominali kiedyś dawno nieżyjący Cieszynianie. Pokój nad ich duszą; Ja jestem rocznik 72 i nie mogę tego pamiętać. opowieści starszych ludzi bywają jednak czasem bezcenne.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
szkoda że nie wiadomo co znaczą te rzymskie cyfry. ale dawne zakłady Las swego czasu dość dokładnie zwiedziłem. Nie zgodziłbym się, że tuż na lewo znajdowała się Sibica. Chyba że Austriacy tak to sobie przygrupowali. Jak byś miał więcej to dawaj. Kocham stare mapy. Co ciekawe był już nawet zalew kajakowy. Od prawej główny bieg Puńcówki. Jeszcze bez zapory. A tam u góry gdzie pisze Teschen Ob. Schl. znalduje się obecnie użytek ekologiczny pod nazwą Łęg nad Puńcówką. Jakoś słabo ze zdjęciami.
do stoik: z przykrością stwierdzam że Vetinari ostatnio nie oświeca nas swoją wiedzą. prywatnie jesteśmy kolegami a tutaj się czasami spieramy na argumenty merytoryczne. ale nikt do nikogo nie strzela. tu mapa jest prosta i zrozumiała. autentycznie jestem ciekaw. bo to się robiło na wielkich arkuszach, a to jedynie mały wycinek. widziałem takie. papier podklejony płótnem. numery działek ewidencyjnych nadal się zgadzają. w dodatku w górach jest bardzo skomplikowana sytuacja co do posiadania gruntu. jakieś roszczenia sprzed 300 lat a ja jako urzędnik musiałem z tym dojść do ładu.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
Ghost Town. niezła piosenka Rolling Stones. Z ostatniego albumu jak mi sie wydaje. MIck Jagger chodzi i śpiewa Jestem Duchem :) Living in the Ghost Town. do zobaczenia na YT. by The way nie znacie się ani na muzyce ani potocznym angielskim. polecam Monty Pythona.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
oczywiście istnieje w Cieszynie coś w rodzaju Cechów. od Średniowiecza. z tego azali powodu istnieje Izba Rzemiosła. Nie chciałem tego niepotrzebnie mówić. Ale Cieszyn był znany z rozmaitych cechów rzemieślniczych. Jakby co to pytajcie szefa. Nie czuję się wyrocznią. Ale najlepsze kanapki robią się nieopodal u mnie na ulicy Słonecznej. A Ci którzy się tu próbują wypowiadać to w zasadzie nic nie wiedzą; Pierniczenie o Szopenie. Mówiąc o kanapce cieszyńskiej. W tym czuję się ekspertem.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do stoik: wiecie co. historia z kanapkami cieszyńskimi nie jest do końca potwierdzona. że my im Prince Polo a oni nam śledzie. istniała taka pogłoska,ale żadem naoczny świadek mi tego nie potwierdził. a ja podaję tylko prawdziwe fakty.