starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. mazowieckie Warszawa Getto warszawskie

marzec 1941 , Elegancko ubrane osoby z opaskami z gwiazdą Dawida nie reagują na leżącego obok żebraka. Niemiecka propaganda lubiła takie ujęcia i chętnie je publikowała. Kontrast zamożności i nędzy miał stanowić dowód na rzekomy brak poczucia wspólnoty w żydowskiej społeczności. Ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego.

Skomentuj zdjęcie
El_Jot
+4 głosów:4
To, że niemiecka propoganda podkreślała te kontrasty, nie znaczy, że one faktycznie nie istaniały. O czym można przeczytać w 'Pianiście" Szpilmana, pamiętnikach Czerniakowa, kronice Ringelblumu czy wielu innych wspomnieniach. Tyle, że w takich zachowaniach nie ma nic specyficznego narodowo. Gdyby stworzyć zamknięte getto dla Niemców, Polaków, Amerykanów, Chińczyków czy Rosjan byłoby identycznie.
2020-07-11 21:19:46 (5 lat temu)
4elza
+1 głosów:1
do El_Jot: Oczywiście, że tak, jedna z metod manipulacji. Co nie zmienia faktu, że kontrasty towarzyszą naszemu życiu prawdopodobnie od jego zarania.
2020-07-13 06:22:59 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+5 głosów:5
do El_Jot: Tak, dokładnie - zdjęcie, choć może być ustawką, akurat w tym wypadku nie deformuje rzeczywistości gettowej. Oprócz tego tematu - jeszcze takie jak Judenraty, milicja żydowska, czy postawa żydowskiej diaspory z USA wobec rodaków z Europy. To są tematy tabu i bardzo niewygodne dla Żydów a kto o nich cokolwiek napomknie staje się już niemal antysemitą czy kłamcą holocaustowym. A prawda leży tam gdzie jest a nie na żadnym "pośrodku". Temat rzeka generalnie.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2020-07-13 11:20:20 (5 lat temu)
El_Jot
+4 głosów:4
do zygmunt_ra: Panie Zygmuncie. Wrzuca Pan różne tematy “do jednego worka” a wynikająca z frustracji napastliwość z jaką włącza się Pan do dyskusji blokuje możliwość dalszego jej prowadzenia. Mnie zależy na tym by pewne (czasami bolesne) kwestie wyjaśnić. I jeżeli są tu ludzie, na tyle otwarci by zrozumieć punkt widzenia drugiej strony, wspolnie obalać, uniemożliwiające porozumienie stereotypy myślenia.
2020-07-13 15:25:58 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+4 głosów:4
do El_Jot: Po pierwsze gdzie jest napastliwość w moim poście? Po drugie - to u Pana włączył się jakiś agresor względem mojej osoby a przyczyny tego nie znam i w odróżnieniu od Pana powstrzymam się od obraźliwej pseudo-psychoanalizy. Po trzecie - skoro zabiera już Pan głos z ogólnymi uwagami na temat różnych nacji, należy liczyć się z tym ,że ktoś odpowie i będzie miał zdanie odmienne. Po czwarte - obca jest mi taka filozofia, którą Pan tu zaprezentował - aby z forum robić platformę do własnych manifestów bez możliwości dania repliki. Słabe to.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2020-07-13 16:01:08 (5 lat temu)
fantom
+4 głosów:4
Jeśli miałbym komuś zarzucić sfrustrowaną napastliwość w tej dyskusji, to już bardziej kolega El Jot się kwalifikuje do tego miana.... Klasyczny wręcz przykład widzenia swoich wad u innych.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literki
2020-07-13 16:33:38 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+3 głosów:3
do fantom: No niestety, spotykamy się z takim zjawiskiem - swoisty "kalizm" w dyskursie .... "możesz odnieść się do mojego jedynie słusznego manifestu, ale pod warunkiem że będzie to hymn pochwalny" ;-) ... druga opcja to "komentarz niedostępny" "dyskusja zamknięta" etc. ;-)
2020-07-13 16:43:45 (5 lat temu)
do zygmunt_ra: Panie Zygmuncie proszę się nie gniewać. Nie chcę Pana obrażać. Moje teza co do "różnych nacji" jest taka, że pomimo różnic kulturowych jesteśmy w gruncie rzeczy tacy sami. Uważa Pan inaczej?
2020-07-13 16:45:16 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+3 głosów:3
do El_Jot: Ja się nie gniewam, to uczucie jest mi generalnie obce i nawet cieszę się, że jednak przyszła autorefleksja. Co do tych różnic, to sam Pan o nich pisze w innym miejscu - więc dopuszcza Pan jednak ich istnienie. A co do meritum - oczywiście że widzę różnice w nacjach, bo fakt, iż szereg społeczeństw wyrastało z różnych kultur i tradycji - przekłada się na odmienne zachowanie i codzienne funkcjonowanie.. Z kolei w poruszanej kwestii chodziło mi tylko o zupełnie odmienne podejście Żydów do kwestii realizowanej na ich narodzie zagłady. Żaden inny naród nie poszedł z tym tak daleko, choć na przestrzeni lat miało miejsce szereg zbrodni ludobójstwa wg kryterium narodowościowego..
2020-07-13 17:08:52 (5 lat temu)
Czy to przy Solnej 37...39 ?
2021-07-29 18:48:09 (4 lata temu)
do esski : Podpory balkonów na drugim planie przypominają te z Leszna 29.
2021-07-29 19:59:26 (4 lata temu)
4elza
Na stronie od 2019 luty
7 lat 3 miesiące 4 dni
Dodane: 11 lipca 2020, godz. 6:37:45
Źródło: inne
Rozmiar: 1000px x 673px
9 pobrań
1172 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia 4elza
Obiekty widoczne na zdjęciu
Getto warszawskie
więcej zdjęć (690)
Zbudowano: 1940
Zlikwidowano: 1943
Getto warszawskie – getto dla ludności żydowskiej w Warszawie zorganizowane przez okupacyjne władze hitlerowskie w czasach II wojny światowej.


Do dzisiaj zachowały się prawdopodobnie tylko dwa krótkie kawałki muru getta. Znajdują się one w podwórku – pomiędzy posesjami przy ul. Siennej 55 i Złotej 62. Na ulicy Waliców zachował się fragment ściany dawnego budynku browaru (Waliców 11a), który był domem granicznym getta.

Powstanie getta
Getto warszawskie zostało utworzone przez okupacyjne władze hitlerowskie 12 października 1940. W tym dniu szef dystryktu Fischer podpisał oficjalne zarządzenie o utworzeniu getta wraz z załącznikiem wymieniającym ulice graniczne "dzielnicy żydowskiej".

Teren getta w Warszawie
Getto powstało na wydzielonym, otoczonym murem od reszty miasta terenie o powierzchni ok. 2,6 km². Granice getta w pierwszym okresie przebiegały ulicami: Wielka (obecnie miejsce po niej zajęte jest przez Pałac Kultury i Nauki), Bagno, pl. Grzybowski, Rynkowa, Zimna, Elektoralna, pl. Bankowy, Tłomackie (obecnie odcinek al. "Solidarności"), Przejazd, Ogród Krasińskich, Freta, Sapieżyńska, Konwiktorska, Stawki, Okopowa, Towarowa, Srebrna i Złota. Później obszar getta był pomniejszany.

Dzielnica dzieliła się na tzw. duże i małe getto. Jedynym ich połączeniem był wąski przesmyk skrzyżowania Żelaznej z Chłodną. Od momentu utworzenia granicy getta środkiem ul. Żelaznej duże i małe getto łączył drewniany wiadukt (uruchomiony 26 stycznia 1942, według innych źródeł 16 lutego 1942 lub 26 kwietnia 1942) przeprowadzony nad ulicą Chłodną wzdłuż Żelaznej. Wysoka na dwa piętra konstrukcja, do której z każdej strony prowadziły pięćdziesięciostopniowe schody, była największą z czterech pieszych przepraw mostowych, jakie powstały na terenie getta. Żydzi nazwali to przejście "Mostem Westchnień". Ruch kołowy pomiędzy dużym a małym gettem odbywał się wąskim pasem wschodniej jezdni Żelaznej. Komunikację na skrzyżowaniu z Chłodną regulowały dwie bramy otwierane przemiennie tak, aby raz puścić jadących pomiędzy dwoma częściami getta a raz ruch "aryjski" ulicą Chłodną. Miejsce to, ze względu na wielki ruch i ciasnotę wąskiego przesmyku nazywano "Dardanelami" lub (ze względu na bestialstwo wart niemieckich i SS-manów z narożnej Nordwache) "Scyllą i Charybdą".

Warunki życia w getcie
W styczniu 1941 roku zamknięto w nim ok. 400 tys. Żydów. Maksymalną liczbę ludności – ok. 460 tys. osiągnęło getto w marcu 1941. W getcie panowały bardzo ciężkie warunki życia[1] oraz terror. Śmiertelność była bardzo wysoka. Tylko w okresie od zamknięcia dzielnicy żydowskiej w październiku 1940 roku do połowy 1942 roku zginęła 1/4 mieszkańców getta.

Czarną sławą zapisała się ulica Karmelicka o niezwykłym natłoku ruchu pieszego i kołowego, nazywana przez mieszkańców getta "Gibraltarem" lub "Wąwozem Śmierci". Tędy codziennie przemieszczały się samochody SS do więzienia na Pawiaku i z Pawiaka do Alei Szucha, tu Niemcy maltretowali przechodzących Żydów, a nawet strzelali do nich na oślep.

Akcje likwidacyjne
Pierwszą wielką akcję likwidacyjną getta rozpoczęto 22 lipca 1942. Zamknięto małe getto, wywożąc liczne transporty do obozów zagłady, głównie Treblinki. Do końca 1942 roku wywieziono ok. 300 000 mieszkańców getta.Na terenie getta 9 sierpnia wymordowano około 3 tysięcy Żydów.

Miejsce wywózki z getta nazywało się Umschlagplatz (plac przeładunkowy, służył pierwotnie do przeładowywania towarów przywożonych ze strony "aryjskiej" na środki transportowe getta) i mieściło przy dzisiejszej ulicy Stawki (u zbiegu z Dziką). Był to dość spory placyk przy bocznicy kolejowej. Aktualnie znajduje się tam Pomnik Umschlagplatz.

Po zakończeniu "akcji likwidacyjnej" teren dotychczasowego getta na południe od Leszna został włączony do "aryjskiej" części Warszawy. Na północ od ul. Leszno przeplatały się ze sobą tzw. tereny dzikie (gdzie nikt nie mógł mieszkać i poruszać się) oraz porozrzucane tereny getta szczątkowego – oddzielone od siebie kwartały budynków, w których mogli zamieszkać pozostali jeszcze w Warszawie Żydzi (było ich około 50-65 tysięcy), pracujący w tzw. szopach, czyli zakładach produkcyjnych na rzecz Niemiec (szop Hallmanna, szop Hoffmana, szop Oschmann-Leszczyński, szop Roehricha, szop szczotkarzy, szop Fritza Schultza, szop Karla Georga Schultza, szop Schillinga, szop Toebbensa, garbarnia Weiglego).

Do kolejnej akcji wysiedleńczej doszło w dniach 18-22 stycznia 1943 na rozkaz H. Himmlera, który w dniu 9 stycznia 1943 dokonał osobistej inspekcji terenów getta. Wywieziono wtedy do Treblinki około 6 tysięcy Żydów. Styczniowa akcja wywózki Żydów doprowadziła do pierwszego oporu. Bojowcy Mordechaja Anielewicza zaatakowali zbrojnie Niemców prowadzących kolumnę Żydów na Umschlagplatz. Do tego pierwszego starcia doszło na rogu ul. Niskiej i Zamenhofa.

Leszno 29
więcej zdjęć (8)
ul. Leszno
więcej zdjęć (657)
Dawniej: Gerichtstrasse
Ulica Leszno – ulica położona na warszawskiej Woli. Pierwotnie trakt biegnący z Warszawy do Błonia.
Nazwa ulicy pochodzi od jurydyki Leszno założonej 8 stycznia 1648 roku przez podskarbiego wielkiego koronnego Bogusława Leszczyńskiego ze swoim stryjem kanclerzem wielkim koronnym Janem Leszczyńskim. Nazwa jurydyki wywodzi się od nazwisk jej założycieli.
Na Lesznie osiedlali się głównie Niemcy wyznania ewangelickiego.
Przewodnik po Warszawie z 1863 opisuje ją następująco: "/.../od ul. Rymarskiej ciągnie się ona w linii prostej przeszło wiorstę, aż do okopów miejskich. Zabudowana wysokimi kamienicami, na gruncie nieznacznie podnoszącym się w górę, jest ulicą cichą i spokojną. Ku końcowi swojemu Leszno posiada nawet bardzo niewiele sklepów. Fabryk jest tu niewiele/.../"
Podczas II wojny światowej nazwę ulicy zmieniono na Gerichtstrasse (od znajdujących się pod nr 53/55 budynku Sądów).
W listopadzie 1940 ulica aż do ulicy Żelaznej znalazła się w obrębie getta warszawskiego. Po wojnie wschodnia i środkowa część ulicy Leszno stała się częścią Trasy W-Z i nadano jej nazwę alei Świerczewskiego (obecnie alei „Solidarności”). Historyczną nazwę zachował jedynie zachodni odcinek ulicy.
W latach 60. XX wieku ulicę przebudowano na dwujezdniową. Od ulicy Okopowej do Karolkowej nową jezdnię dobudowano po stronie północnej, a na dalszym odcinku – po południowej.