Poznań - Śniadeckich, Kamienice przy ulicy Śniadeckich zbombardowane przez aliancki samolot z 8 na 9 maja 1941 roku.
"Pierwszy nalot bombowy na Poznań był dość interesujący i zarazem zagadkowy. W nocy z czwartku na piątek, 8-9 maja 1941 roku, nad miasto nadleciał na dużych wysokościach samotny brytyjski bombowiec typu „Halifax” i zrzucił jedną (!) bombę, za to o wielkim tonażu, która uderzyła w zabudowania przy ul. Śniadeckich, burząc lub uszkadzając kilka okolicznych kamienic. Na całym Łazarzu powypadały szyby z okien, uszkodzone też zostały dachy kamienic. Niemiecka obrona przeciwlotnicza była przekonana, że jest to niemiecki samolot patrolowy. Kiedy się zorientowali jaka jest prawda, było już za późno, bombowiec RAF’u odleciał. Pod gruzami domów przy ul. Śniadeckich, zginęło 17 Niemców i 3 Polaków. Kamienice przy tej właśnie ulicy były zamieszkane przede wszystkim przez Niemców, którzy zajęli mieszkania po wypędzonych Polakach, stąd więc takie straty wśród ludności niemieckiej.(...) Okazało się, że nalot ten był pomyłką. Według kronik wojennych RAF’u w nocy z 8 na 9 maja 1941 roku jedyną akcją brytyjskiego lotnictwa nad Niemcami, było zbombardowanie przez 317 samolotów rejonu Bremy i Hamburga. Przy ówczesnej niedoskonałej jeszcze nawigacji, część bombowców zapuściła się aż nad Frankfurt nad Odrą. W bliżej nieustalonych okolicznościach, jeden z „Halifaxów” oderwał się od eskadry, doleciał do Poznania i zrzucił bombę. Jeden z polskich pilotów służących podczas wojny w Anglii, Władysław Pieczonka napisał w swoich wspomnieniach, że pewien brytyjski pilot przepraszał polskich lotników pochodzących z Poznania, za zbombardowanie ich miasta. (za epoznan.pl, Maciej Brzeziński, Alinckie naloty na Poznań)
1941
- Dodane: 2014-09-24 12:46:12