27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
Między Kaliną a Olszyną, na małej górce w lesie znajduje się duży głaz. Skąd on się tu wziął? Według legendy spadł tu z diabłem trzymającym go na łańcuchach.Jednak prawdziwa historia jest zupełnie inna...
Od XVII wieku stała w tym miejscu murowana kapliczka z dzwonem. Pod tą kapliczką była krypta grobowa, w której pochowani byli właściciele Olszyny i ich krewni. Byli to:
w 1678 r. – Fryderyk Szymoński (von Schymonski)
w 1679 r. – Eleonora Szymońska z domu Skrzydłowska (von Krzydlowski)
w 1681 r. – Barbara Cebulska (von Cebulski)
w 1686 r. – Wacław Szymoński
w 1699 r. – Anna Elisabeth Prisselwitz (von Prisselwitz),
w 1733 r. – Anna Helena Paczyńska z domu Boja (von Paczynski geborene Bojowa).
Zbudowano ją głównie przez wiarę szlachciców (luteranizm) i daleką odległość od ich kościoła parafialnego.
Około 1732 właścicieli Olszyny i ich rodziny zaczęto chować w krypcie kościoła w Cieszowej. Kiedy w 1780 roku Olszynę przyłączono do dominium koszęcińskiego, kaplica zaczęła popadać w ruinę. Dzwon z kapliczki przeniesiono około 200 kroków dalej- nad lokalny staw. Służył do wzywania przechodzących do odmówienia modlitwy Anioł Pański. Najstarsi mieszkańcy wsi oznajmiali jednak, że prawdziwy dzwon wywieziono do Konopisk, a ten nad stawem to jakiś inny. Samą kapliczkę i kryptę stopniowo rozbierano do 1873, przenosząc kamienie z niej na budowę nowych folwarków. Kilka lat później, przez tzw. "poszukiwaczy skarbów" nie zostało z tego miejsca nic innego niż dziura gruzu i trochę szczątków.
Dopiero w 1911, na prośbę leśniczego Wehnera, Jego Książęca Mość zgodził się na przeniesienie w te miejsce dużego, 9-tonowego głazu leżącego dotychczas w lesie obok Hadry, nazywanego przez mieszkańców "diabelskim kamieniem".