starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. śląskie powiat zawierciański Podzamcze Zamek Ogrodzieniec Przedzamcze

28 września 2020 , Maczuga na podzamczu
Aparat: Canon AE-1
Obiektyw: 28mm
Film: Ilford XP2 Super 400
Skan negatywu

Skomentuj zdjęcie
XP-2 świetny film. Dawno nie robiłem na nim zdjęć. Pozwala naświetlić od 18-30 DIN. Bardzo drobnoziarnisty.
2021-02-09 22:24:55 (5 lat temu)
do cracusiac: Aktualnie jestem w trakcie pstrykania Delty 400. Ale kobieta, która wywołuje mi zdjęcia narzeka właśnie na XP2 więc za jej rekomendacją testuję teraz inny film.
Może kiedyś pozwolę sobie na własne zabawy z ciemnią :) Raz bawiłem się tylko z camera obscura na warsztatach
2021-02-09 22:27:36 (5 lat temu)
do Aisan_704: XP najlepiej wywołuje labor kolorowy. Ja w każdym razie nie miałem żadnych problemów. Negatywy były plastyczne i bardzo drobnoziarniste. Kiedyś Kodak robił coś podobnego ale ten nie był tak dobry jak Ilforda. Najlepiej samemu wywoływać negatywy. To bardzo prosta metoda.
2021-02-09 22:38:32 (5 lat temu)
do cracusiac: Na razie ogranicza mnie chroniczny brak czasu iza mały metraż na zagospodarowanie ciemni
2021-02-09 22:41:01 (5 lat temu)
cracusiac
+2 głosów:2
do cracusiac: Obecnie tzw "ciemnia" to koreks i dwie flaszki, jedną z wywolywaczem a druga z utrwalaczem. Wywoływane negatywy są skanowane i dalszą "obróbkę" załatwia komputer i program graficzny. Koreksy można kupić na "Alledrogo" podobnie wywolywacze, utrwalacze oraz filmy. Niezłe są materiały czeskie Fomapan
2021-02-09 22:47:25 (5 lat temu)
do cracusiac: Brzmi kusząco...
2021-02-09 22:51:23 (5 lat temu)
do Aisan_704: Do wywoływania negatywów nie potrzeba ciemni. Problem zacznie się jak przyjdzie ochota robienia własnych odbitek.
2021-02-09 22:58:20 (5 lat temu)
do cracusiac: Najwyżej bym zlecał jej w zakładzie. Aktualnie zlecam wywołanie i skan a po wybraniu interesujących kadrów zamawiam odbitki do albumu
2021-02-09 23:06:13 (5 lat temu)
Wydawało mi się, że zdjęć współczesnych czarno-białych nie można umieszczać. proszę o wyjaśnienie.
2021-02-09 23:09:11 (5 lat temu)
Aisan_704
+1 głosów:1
do Grzegorz Małyszczuk: Dyskusja na ten temat wykluła się w poniższym miejscu:
2021-02-09 23:11:26 (5 lat temu)
do Aisan_704: OK, dziękuję.
2021-02-09 23:43:18 (5 lat temu)
Aisan_704
Na stronie od 2021 luty
5 lat 3 miesiące 5 dni
Dodane: 9 lutego 2021, godz. 22:00:30
Autor zdjęcia: Aisan_704
Rozmiar: 995px x 1500px
Aparat: QSS-30
0 pobrań
996 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Aisan_704
Obiekty widoczne na zdjęciu
Przedzamcze
więcej zdjęć (50)
Zbudowano: XV wiek
Zabytek: -
Zamek Ogrodzieniec
więcej zdjęć (467)
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: XIV-XV w.
Dawniej: Zamek Bonerów
Zabytek: A/771/67 z 17.06.1967
Zamek Ogrodzieniec – ruiny średniowiecznego zamku leżącego w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej wzniesionego w XIV-XV wieku przez ród Włodków Sulimczyków, później przebudowywanego. Zamek leży na najwyższym wzniesieniu Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej – Górze Zamkowej wznoszącej się na 515,5 m n.p.m. Ruiny leżą na „Szlaku Orlich Gniazd”; są udostępnione do zwiedzania.

Ze względu na swoją nazwę, większość turystów błędnie twierdzi, iż jest on położony w miejscowości Ogrodzieniec. Naprawdę znajduje się we wsi Podzamcze, około 2 km na wschód od Ogrodzieńca.

Pierwsze umocnienia stanęły tu za panowania Bolesława Krzywoustego i przetrwały do 1241 roku, kiedy to najazd tatarski zrównał je z ziemią. Na ich miejscu w połowie XIV wieku zbudowano zamek gotycki – siedzibę rodu rycerskiego Włodków Sulimczyków. Warownia była doskonale wkomponowana w teren: z trzech stron osłaniały ją wysokie skały, a obwód zamykał kamienny mur, wjazd prowadził wąską szczeliną między skałami.

W 1470 r. zamek oraz przyległe dobra ziemskie kupili od Sulimów majętni mieszczanie krakowscy, Ibram i Piotr Salomonowie. Następnie od Salomonowiczów dobra Ogrodzienieckie przeszły na własność Jana Feliksa Rzeszowskiego proboszcza przemyskiego i kanonika krakowskiego z Przybyszówki. Właścicielami zamku byli w owym czasie również bracia Jana – Andrzej i Stanisław Rzeszowscy. Kolejnymi właścicielami zostali Pileccy, następnie Chełmińscy. W 1523 r. Zamek Ogrodzieniecki kupił Jan Boner, burgrabia, żupnik krakowski. Po śmierci Jana Bonera zamek objął jego bratanek Seweryn Boner i w latach 1530-1545 zbudował renesansowy zamek na miejscu dawnej warowni średniowiecznej.

Następnie w 1562 r. zamek przeszedł w posiadanie Jana Firleja, marszałka wielkiego koronnego, jako męża Zofii, córki Seweryna Bonera. W 1587 r. zamek został zdobyty przez wojska arcyksięcia Maksymiliana, pretendenta do tronu polskiego, a w 1655 r. został częściowo spalony przez wojska szwedzkie, które stacjonowały w nim prawie dwa lata, rujnując znaczną część zabudowań. Kolejnym właścicielem zamku został w 1669 r. Stanisław Warszycki, kasztelan krakowski. Zamek ogrodzieniecki za jego panowania został częściowo odbudowany po zniszczeniach dokonanych przez Szwedów.

Około 1695 r. zamek przeszedł w ręce Męcińskich. Następnie w 1702 r. znacznie ucierpiał w czasie pożaru wznieconego przez wojska szwedzkie Karola XII. Pożar strawił wówczas ponad połowę zamku. Praktycznie nie podjęto już jego odbudowy. Zamek około 1784 r. od rodziny Męcińskich odkupił Tomasz Jakliński, lecz nie dbając o jego stan techniczny, doprowadził do całkowitej ruiny. Ostatni mieszkańcy opuścili zrujnowaną warownię około 1810 roku. Kolejnym właścicielem Ogrodzieńca był Ludwik Kozłowski. Ten zupełnie nie liczył się z zabytkową wartością budowli, niszcząc jej mury w celu pozyskania budulca i sprzedając zamkowe wyposażenie Żydom.

Ostatnim właścicielem warowni została pochodząca z pobliskiego zaścianka rodzina Wołczyńskich. Po wojnie obiekt znacjonalizowano. Prace konserwatorskie, zmierzające do zachowania zamczyska w formie trwałej ruiny i udostępnienia go dla zwiedzających, rozpoczęto w 1949, a ukończono w 1973 roku.

Zdaniem niektórych badaczy zjawisk paranormalnych Zamek Ogrodzieniec jest miejscem nawiedzonym, gnieżdżą się tu siły mroczne i potężne. Słynny Czarny Pies z Ogrodzieńca pojawia się niekiedy nocami, biegnąc po murach i wokoło ruin zamku. Wedle relacji osób, które miały okazję widzieć owo widmo, jest to czarny pies, wielkością znacznie przekraczający psa, nawet bardzo dużego, jego oczy płoną, a biegnąc ciągnie za sobą ciężki łańcuch. Zjawa ma ponoć być duszą kasztelana krakowskiego Stanisława Warszyckiego. Co ciekawe – kasztelan straszy także niedaleko ruin zamku w Dankowie jako jeździec bez głowy.

W najniższej kondygnacji kurzej stopy zachowały się do dnia dzisiejszego fragmenty renesansowych fresków przedstawiających lilie.

Na sąsiednim z zamkiem ryneczku w Podzamczu znajduje się kapliczka, która została wybudowana z elementów zamkowych (portal, ślimacznice, gzyms). W jej wnętrzu znajdują się oryginalne elementy z kaplicy zamkowej w baszcie bramnej – zwornik sklepienia, kula armatnia, która miała wpaść do zamku w czasie potopu szwedzkiego oraz renesansowa figura Matki Boskiej. Figura ta niestety została zniszczona przez miejscowych, którzy w ludowym stylu pomalowali ją farbą olejną. Tym samym dziś nie można dopatrzeć się w niej prawdziwego piękna jakie posiadała.

W 1973 roku zamek Ogrodzieniec posłużył jako część plenerów zdjęciowych do serialu Janosik.

W 1980 r. kręcono na zamku film "Rycerz" w reżyserii Lecha Majewskiego.

W 1984 r. heavymetalowy zespół Iron Maiden nagrał na zamku wstawkę filmową, która została użyta w filmie Live After Death w części Behind The Iron Curtain. Materiał został wykorzystany przy utworze Hallowed Be Thy Name.

W 2001 r. w ruinach kręcono zdjęcia do Zemsty w reżyserii A. Wajdy. Do zamku dobudowano duże fragmenty dekoracji, które nie zostały usunięte po zakończeniu zdjęć.