starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 15 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Przedmieście Oławskie ul. Prądzyńskiego Ignacego, gen. Prądzyńskiego 13

8 maja 2009 , Ul. Łukasińskiego. Płaskorzeźba damy, na fasadzie kamienicy przy Prądzyńskiego nr 13.

Skomentuj zdjęcie
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
Ilekroć przechodzę koło tej kamienicy zadaję sobie pytanie, dlaczego ta żeńskość taka...
Gryzę się w język i poprawiam w myślach... brzydka... na nieładna.
Dłoń ma piękną, ale co zrobili z jej nosem. Przecież nos kobiety ma być lekko zadarty, albo mały, bez chrap, a tu widzę, za przeproszeniem, skocznię narciarską.
Ta kobieta mogła być w realu ładna, ale chyba najęli rzemieślnika, bo artyści cenią sobie za taką robotę więcej.
Jednak z kimkolwiek idę Prądzyńskiego, każdy się zachwyca, bo nie ma czegoś podobnego w okolicy.
Mam nadzieję, że w tej kamienicy mieszkała piękna kobieta, ale jej piękność wyrażała się inaczej. Może była kobietą pięknego ducha. Bogaty mąż przeniósł ją do wieczności za pomocą rzemieślnika bez wyobraźni.
Kiedy odrestaurują?
2021-10-09 16:46:18 (4 lata temu)
Anneob
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: Trudno powiedzieć, dlaczego. Może było tak. Teutońska mitologia. Nordyckie i germańskie mity. Wzorowane na m.in. greckich i rzymskich wzorcach piękna. Stąd Wagner i Pieśń Nibelunga, Walkirie, Jazon i Złote Runo… W kanonie piękna Greków i Rzymian twarz (w tym kobiety) ma, wysokie czoło, prosty długi nos (niemal w linii czoła), wydatne łuki brwiowe, masywne usta i wysunięty-mocny podbródek oraz żuchwy (‘’jak imadło’’). Miała wyrażać moc, determinację i zdecydowanie. To przeciwieństwo naszych, słowiańskich ideałów piękna. Nasze ‘’rusałki’’ miały być ‘’słodkie’’, z łagodnymi, subtelnymi rysami, okrągłą twarzą i drobnymi ustami, noskiem i małą bródką. Pewnym ‘’usprawiedliwieniem’’ może być istnienie czegoś takiego jak skróty i deformacje perspektywy. Wiedzieli już o tym - wieki temu, mistrzowie realizujący malowidła i freski na sufitach i ścianach np. bazylik. Obraz oglądany z dołu (np. na sklepieniu sferycznym) podlega złudzeniom optycznym (skrótom). Tu, sytuacja podobna. ‘’obraz’’ miał być oglądany głównie z dołu.
2021-10-09 19:07:38 (4 lata temu)
do Anneob: Dobrze mówisz. Podoba mi się to, co napisałeś.
2021-10-10 13:12:59 (4 lata temu)
do Wacław Grabkowski: Też mi się podoba. Natomiast jakby co jeśli nie odwiedziłeś tej strony
2021-10-10 13:23:59 (4 lata temu)
do rdx0: Dziękuję, z zaciekawieniem przeczytałem.
"Płycina z profilowanymi brzegami tworzy smukłą ramę dekorowaną liśćmi, w której umieszczono reliefowe przedstawienie kobiecej postaci, przechadzającej się krętą alejką na tle chmur. Dama o rysach twarzy greckiej bogini jedną ręką trzyma bukiet róż, drugą przytrzymuje powłóczystą suknię".
2021-10-10 13:41:42 (4 lata temu)
do Wacław Grabkowski: no i popsułem Ci zainteresowanie twarzą kobiety :-)
2021-10-10 13:43:39 (4 lata temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do rdx0: Nieee. Nadal twierdzę, że jest nieładna :)
2021-10-10 13:52:29 (4 lata temu)
do rdx0: Jeżeli chodzi o twarze, to mam oko :)
Poznałem kiedyś Bułgara o pięknej twarzy. Nie wierzyłem, że jest Bułgarem, bo miałem w pamięci piękną twarz Achillesa bandażującego ramię swego przyjaciela Patroklosa.
Po jakimś czasie odważyłem się i pokazałem mu medalion, na którym była jego twarz, a w istocie to była twarz Achillesa.
Uśmiechnął się.
- Moja mama jest Greczynką - wyznał.
2021-10-10 14:15:27 (4 lata temu)
do Wacław Grabkowski: Dziękuję :) Krewni którzy odwiedzali nasze strony także podziwiali przepiękną, nietypową kamienicę i jej secesyjne zdobienia. O wizerunku, lepiej nie pisać :) Inna, piękna kamienica z wieżyczką i hełmem istniała na rogu Prądzyńskiego i Komuny P. Mieszkał w niej Kolega Jerzy K. ze SP nr 2 przy Komuny. Wyjechał w latach 50 do Kanady.
2021-10-11 03:07:45 (4 lata temu)
Secesyjna kamienica z wieloletnim Sklepem Rolniczym (Metalowym), Krawcem, Warzywniczym, itp. to osobna ‘’piosenka’’. Znam ją od dzieciństwa i fotografowałem w różnych latach. Od ulic, podwórza i wnętrza. Jako dzieciak odwiedzałem tam, kolegów i koleżanki na Ip. Mieszkały tu rodziny po ucieczce z Jugosławii. Były to wielkie, wysokie pokoje. Niegdyś ‘’wyczytywałem sensacyjne doniesienia’’, że przed wojną w był tu ‘’dom uciech’’ a na dole luksusowy lokal dla ‘’gości’’ z tajnym wejściem na górę. No, musiał być luksusowy (sic!) gdyż - tuż po wojnie, ogromne szyby od Łukasińskiego były zasłonięte ‘’luksusowymi’’ żaluzjami z listewek drewnianych, pomalowanych na buro-mat.
2021-10-11 03:34:40 (4 lata temu)
do Anneob: W tej kamienicy mieszkał mój znajomy, a do warzywniaka zaglądałem jeszcze kilka lat temu. Dobrze mi się gadało z panią o męskim głosie. Później za ladą pojawiła się kobitka, która paliła papierosy i kiedy jej się zachciało puścić dymka, wychodziła na zewnątrz i zostawiała kolejkę :)
Dobry warzywniak, ale niestety padł, szkoda.
2021-10-11 10:11:42 (4 lata temu)
do Wacław Grabkowski: Niestety. Wpuszczenie na nasz rynek wielkich zachodnich molochów wielobranżowych (bez jakichkolwiek ‘’zabezpieczeń’’), zniszczyło małe, jednobranżowe, rodzime sklepy. Widać to w całej Polsce. Po drugiej stronie ulicy (nr 16), na początku lat 2000 był sklep spożywczy. W 2018 już go nie ma. Panią Ekspedientkę z Warzywnego stojącą przed Sklepem udało mi się nawet ‘’uchwycić’’ na zdjęciu z czasów, gdy obok funkcjonowała jeszcze Poczta. Pocztę także skasowano. Jej rolę miały pełnić …sklepy i butiki. Brawo!
2021-10-11 15:23:49 (4 lata temu)
do Anneob: Przepraszam, zapomniałem dołączyć...
2021-10-11 15:46:10 (4 lata temu)
do Anneob: Tej nie znałem.
2021-10-12 09:21:37 (4 lata temu)
do Wacław Grabkowski: Może myśleliśmy o dwóch, różnych sklepach z warzywami :) Ja myślałem o sklepie (wtedy) ‘’Jarzyniak’’. Ten, od wojny - państwowy. Ten drugi, zawsze prywatny i ‘’z dodatkami’’- nowinkami. Dawniej, obsługiwał go postawny Pan-właściciel. Jednak, ‘’poważne’’ zakupy robiono w tym pierwszym, państwowym. Przez całe dziesięciolecia.
2021-10-12 12:46:41 (4 lata temu)
Anneob
Na stronie od 2020 maj
6 lat 0 miesięcy 17 dni
Dodane: 8 października 2021, godz. 17:31:48
Autor zdjęcia: Anneob
Rozmiar: 1700px x 1133px
Aparat: Canon EOS 350D DIGITAL
1 / 640sƒ / 9ISO 200110mm
2 pobrania
516 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Anneob
Obiekty widoczne na zdjęciu
Prądzyńskiego 13
więcej zdjęć (130)
Architekt: Max Kiehnel
Inwestor: Georg Hallmann
Zbudowano: 1904
W roku 1903 architekt Max Kiehnel wykonał projekt kamienicy dla aptekarza Georga Hallmanna. Narożny budynek pod numerem 13 (wówczas 15), sklasyfikowany jako Wohn und Geschäftshause mieszkalnousługowy) miał stanąć u zbiegu ulic gen. Ignacego Prądzyńskiego i Waleriana Łukasińskiego (wówczas odpowiednio Löschstrasse i Marthastrasse) na Przedmieściu Oławskim. Zachowane rysunki fasad ukazują bardzo elegancki dom łączący historyzm (neobarok) z secesją (głównie w zakresie dekoracji). Ostatecznie w latach 1904-1907 zrealizowano budynek o wyraźnie secesyjnej stylistyce, zarówno w kształtach akcentów architektonicznych, jak i w detalach sztukatorskich. Kamienica o rozedrganej sylwetce (dzięki miękkim liniom szczytów), ze zgrabną narożną wieżyczką zwieńczoną hełmem o niepowtarzalnym w mieście kształcie, była budynkiem wyraźnie odróżniającym się od pozostałych, nieco starszych i wyższych domów przy ul. Prądzyńskiego, mających neorenesansowe elewacje. Przy ul. Łukasińskiego kilka budynków uzyskało dekoracje secesyjne, jednak nie robiące aż takiego wrażenia jak te na narożnej kamienicy aptekarza Hallmanna. Warto wspomnieć, że pierwszy projekt dla tej parceli powstał w roku 1887 i przedstawiał 5-kondygnacyjną kamienicę o fasadzie neorenesansowej.

Parter domu pod nr 13 w przeznaczono na handel (sklepowe witryny wystąpiły nawet w większej liczbie niż na projekcie), restaurację (wszystkie 3 pomieszczenia od strony ul. Łukasińskiego) oraz kilka pokoi pod wynajem (w narożniku budynku, od strony ul. Prądzyńskiego). Na każdym piętrze znalazły się 2 mieszkania (obecnie 3). Wśród lokatorów tego wykwintnego budynku znaleźli się fabrykant Kretschmar i kupiec Rudolph, których rodziny zajęły całe pierwsze i 2. piętro. Piętro 3 było mniej reprezentacyjne, miało też najmniejszą wysokość. Mansardę zajęły 2 pomieszczenia poddasza i 2 pralnie. Wnętrze kwartału zabudowy dogęściły wolnostojące domy mieszkalne, a w bliskości kamienicy nr 13 stanęła parterowa oficyna, należąca do sąsiedniej posesji.

Kamienica, podobnie jak niemal cała okoliczna zabudowa, szczęśliwie przetrwała wojnę – do naszych czasów zachowały się nie tylko elewacja frontowa i tylna, ale też przestrzenie wspólne wnętrz. Kamienica 4-kondygnacyjna z podpiwniczeniem i poddaszem użytkowym. Wnętrze w układzie dwutraktowym ze schodami zlokalizowanymi od strony podwórza; boczne skrzydła budynku ustawione prostopadle. Ryzalit klatki schodowej, umieszczonej ukośnie do wnętrza, ma półkoliste zamknięcie, pomiędzy pierwszą i 4. kondygnacją znacznie wtopione w elewację tylną. W środku budynku znajduje się niewielki prostokątny dziedziniec-studnia z oknami doświetlającymi łazienki i korytarze mieszkań, u góry zamknięty 2-spadowym świetlikiem. Dach mansardowy (kryty dachówką na połaciach ze spadkami) ma 4 lukarny od strony ul. Prądzyńskiego i 2 od strony ul. Łukasińskiego. Lukarny o konstrukcji drewnianej nakrywają daszki pulpitowe. Kolejne 3 lukarny (nieco większe, z daszkami 2-spadowymi) znajdują się w dachu od strony podwórza. Okna piwnicy znajdują się na całej długości murów, poniżej poziomu ulic. Pierwsza kondygnacja z prostokątnymi witrynami, wejściem do lokalu w ściętym narożniku oraz wejściem dla mieszkańców kamienicy usytuowanym we wnęce, ze stopniem zewnętrznym (na jego posadzce widnieje data 1904). Drzwi wejściowe jednoskrzydłowe, drewniane, z naświetlem, dekorowane płycinami z ornamentem roślinnym.
Szeroka na 25 m elewacja od strony ul. Prądzyńskiego jest asymetryczna, 9- osiowa, z 2-kondygnacyjnym wykuszem po lewej stronie i szczytem (o miękkich spływach) w środkowej strefie. Wykusz wsparty na konsolach, z balkonem na dachu i 2 zaokrąglonymi balkonami wspornikowymi z lewej strony. Od frontu wykusz zaopatrzony w 3 prostokątne okna (te na rogach smuklejsze), po bokach okna pojedyncze. Z prawej strony elewacji znajdują się 2 balkony (prostokątne, wspornikowe, ten na drugiej kondygnacji ma dekoracyjne konsole) a nad skrajną osią okienną faliste zwieńczenie korony muru. Drzwi balkonu urządzonego na dachu wykusza umieszczone w szerokim otworze zamkniętym łukiem koszowym. Opaski okienne o zróżnicowanych kształtach, ze zgeometryzowanymi wzorami lub elementami biomorficznymi. Partie parteru i pierwszego piętra pokryte boniowaniem i wydzielone gzymsami. Gzyms koronujący miękkimi liniami obiega także szczyty i faliste zwieńczenia. Płaszczyzny ścian 3. i 4. kondygnacji urozmaicają lizeny z rysunkiem boniowania. W płycinach międzyokiennych dekoracje sztukatorskie ze stylizowanymi roślinami. W kilku oknach zachowana oryginalna drewniana stolarka o krzyżowym podziale, ze słupkiem środkowym i poziomym ślemieniem, z pionowymi szczeblinami w górnych kwaterach.
Elewacja od strony ul. Łukasińskiego jest węższa (19 m) i mieści 5 osi okiennych. Z prawej strony znajduje się taki sam jak na sąsiednim skrzydle wykusz, w tej samej osi szczyt (z esowatymi spływami), z oknem eliptycznym. Z prawej strony wykusza 2 balkony. Z lewej strony elewacji znajduje się wielkoformatowa płycina, zlokalizowana pomiędzy gzymsem oddzielającym partię parteru a falistym zwieńczeniem fasady. Płycina z profilowanymi brzegami tworzy smukłą ramę dekorowaną liśćmi, w której umieszczono reliefowe przedstawienie kobiecej postaci, przechadzającej się krętą alejką na tle chmur. Dama o rysach twarzy greckiej bogini jedną ręką trzyma bukiet róż, drugą przytrzymuje powłóczystą suknię. Obie elewacje spina 3-kondygnacyjny, okrągły wykusz, na poziomie poddasza przechodzący w wieżyczkę z oknami w kształcie podkowy, nakrytą hełmem o parabolicznych kształtach, z kulą na czubku. Pokryty arkuszami blachy cynkowej hełm wykazuje podobieństwo do zwieńczeń ówczesnych domów handlowych; takich czystych form secesyjnych próżno szukać wśród wrocławskich kamienic mieszczańskich.
Na każdym piętrze wykusza znajdują się 3 smukłe okna, od spodu zdobi go dekoracja w kształcie muszli. Monogram właściciela budynku („GH”) umieszczono nad wejściem, napis „ANNO - 1904” w płycinie między oknami wykusza przy ul. Łukasińskiego. Okna pierwszego piętra mają parapety ze spadziście ułożonych dachówek glazurowanych na zielono, pozostałe parapety blaszane. Uzupełnienie dekoracji sztukatorskich stanowi secesyjna metaloplastyka poręczy balkonów, gdzie obok roślinnej ornamentyki znalazły się też bardzo użytkowe skrzynki na kwiaty. Balustrady balkonów urządzonych na dachach wykuszy flankują murowane filarki nakryte dekorowanymi czapami. Płaszczyzny ścian elewacji tylnej pokrywa gładki tynk, ostatnia kondygnacja zwieńczona ceglanym gzymsem. Na stykach ze ścianami szczytowymi sąsiednich budynków znajdują się ciągi balkonów, których większość zabudowano drewnianymi werandami – dziś rzadko zachowanym elementem.

We wnętrzu kamienne posadzki holu i korytarzy na piętrach (dekorowane wzorami w kolorze brązowym i czarnym). Ściany holu dzielone lizenami z kobiecymi główkami umieszczonymi pod sufitem, gdzie przebiegają także fryzy ze stiukowym ornamentem. Zachowana drewniana balustrada tralkowa schodów, rozpoczynająca się kandelabrowym słupkiem wysokości dorosłego człowieka. Schody o konstrukcji stalowej, zachowane 2-skrzydłowe drewniane drzwi do mieszkań.

Narożna kamienica z secesyjnym kostiumem architektonicznym wyróżnia się wśród zabudowy ulic Przedmieścia Oławskiego. Nieco niższa od sąsiednich domów, z parterem w całości przeznaczonym na usługi oraz wygodnymi mieszkaniami zaopatrzonymi w balkony stanowi pomnik gustu i aspiracji najbogatszej warstwy mieszczaństwa z początku XX w.
za :
Dawniej: Lösch Strasse
Starszy odcinek ulicy między ul. Traugutta i ul. Kościuszki powstał przed 1860 r. W tym roku przedłużono ją do linii kolejowej. Ulica otrzymała niemiecką nazwę w 1862 r. dla upamiętnienia rodziny Lösch, która zamieszkiwała przy tej ulicy oraz wielokrotnie wspomagała miasto datkami pieniężnymi.

W 1945 r. zniszczone zostały pojedyncze kamienice na starszym odcinku ulicy oraz przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki i bliżej linii kolejowej. W latach 60/70. wyburzono kamienice między ul. Komuny Paryskiej i ul. Kościuszki po wschodniej stronie oraz na tym samym fragmencie kamienice przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki po stronie zachodniej. W latach 90. i na początku XXI w. w większości uzupełniono luki w zabudowie mniej lub bardziej udanymi budynkami. Po wojnie ulica otrzymała imię gen. Ignacego Prądzyńskiego (1792-1850), wybitnego stratega, jednego z przywódców powstania listopadowego, a także twórcy planu budowy Kanału Augustowskiego.