starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 5 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Hażlach ul. Spokojna Kościół ewangelicko-augsburski Wnętrze

29 sierpnia 2021 , Hażlach, Kościół ewangelicko-augsburski - wnętrze. Zdjęcie wykonano przez szybę.

Skomentuj zdjęcie
piotr brzezina
Na stronie od 2011 listopad
14 lat 5 miesięcy 7 dni
Dodane: 19 lutego 2022, godz. 13:40:43
Autor zdjęcia: piotr brzezina
Rozmiar: 2600px x 1796px
Licencja: CC-BY-NC 3.0
Aparat: NIKON D5600
1 / 80sƒ / 4.5ISO 40018mm
0 pobrań
354 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia piotr brzezina
Obiekty widoczne na zdjęciu
Zbudowano: 1872

Około roku 1850 sprowadził się do Hażlacha jako dzierżawca tutejszych arcyks. dóbr Jan Górniak, rodem z Ropicy (przy Cieszynie), który jako ewangelik stał się szlachetnym opiekunem i dobrodziejem tutejszej ewang. gminy szkolnej i cmentarnej. Umiał on wśród naszych przodków wzbudzić święty zapał dla dobrej sprawy i przy jego materialnem poparciu powiększono w roku 1871 cmentarz i uchwalono wybudować kaplicę. W roku 1872 przystąpiono do budowy kaplicy. Nieboszczyk Górniak wziął się z zapałem do pracy. On postarał się o plany, sam był budowniczym i gospodarzem budowy, wypłacał robotników, dostarczał materiałów, a wszystkie wydatki pokrywał prawie w połowie ze swojej kieszeni. Jego wiernymi pomocnikami w tym dziele byli także ś. p. Paweł Dziadek, ówczesny przełożony gminy Hażlacha i ś. p. Jan Brańczyk, nauczyciel. Kaplica była gotowa pod koniec lata 1872 roku, lecz nie było dzwonów. Ś. p. Górniak dowiedział się gdzieś, że cesarz niemiecki Wilhelm I po zwycięskiej wojnie z Francją obdarował kilka ubogich zborów ewangelickich zdobytemi na Francuzach armatami, z których te zbory miały sobie dać ulać potrzebne dzwony. Pisał więc w imieniu naszej ewangelickiej gminy cmentarnej prośby do różnych wpływowych osobistości, a nawet do samego cesarza Wilhelma I i wykołatał wreszcie 3 zniszczone 100 funtowe armatki, które odesłano do odlewni dzwonów Hiltschera we Wiener Neustadt, z którego to materiału odlane zostały dzwony nasze. Dzwony te kosztowały 2015 złr. 80 kr., z czego odliczono darowany przez ces. Wilhelma materiał, oszacowany przez Hiltschera na 696 złr. 80 kr., ś. p. Górniak zapłacił 669 złr., a gmina cmentarna zapłaciła tylko 650 złr. Ś. p. Górniak swoim kosztem sprawił także zegar na wieży kaplicy, który kosztował wówczas 500 złr. Aczkolwiek kaplica w roku 1872 była zupełnie gotowa, to jednak poświęcenie jej odbyło się dopiero po sprowadzeniu dzwonów, mianowicie dnia 8 września 1873 roku. Poświęcenia dokonał ks. Dr. Leopold Otto z Cieszyna, kazanie wygłosił ks. Jan Karzeł ze Skoczowa. W roku 1885 ś. p. Górniak dzierżawę dworu hażlaskiego odstąpił swemu zięciowi Maurycemu Scholcowi sam zaś przeniósł się na dzierżawę mniejszego dworu do Kalembic. Nie długo już tam jednak miał pracować, po krótkiej bowiem słabości dnia 9 lutego 1887 roku w 69 roku życia pożegnał się z tym światem, i pogrzebany został w ślicznym, własnym grobowcu familijnym na cmentarzu ewangelickim w Hażdachu. Gdy jednak rodzina jego około 1889 roku zakupiła dobra na Morawie (w rzeczywistości chodziło o Czechy - Könitz) i tam się przeniosła, zabrała także ze sobą i śmiertelne szczątki tego wielkiego dobrodzieja naszego, grobowiec zaś jego podarowała naszej gminie cmentarnej, która z niego urządziła trupiarnię i mimo że smutne ma przeznaczenie, jest piękną ozdobą naszego cmentarza. Po śmierci ś. p .Jana Górniaka wdowa po nim, Emilja Górniakowa, złożyła legat 1000 złr., z którego procentów corocznie w miesiącu czerwcu odprawia się w tutejszej kaplicy nabożeństwo ze spowiedzią. To był pierwszy początek założenia stacji kaznodziejskiej u nas. Poseł ewangelicki z 1922 r.


ul. Spokojna
więcej zdjęć (13)