dynek, choć niepozorny, odegrał jednak pewną rolę w historii polskości przedwojennego Wrocławia. Wszystko zaczęło się w 1922 roku, kiedy na Górnym Śląsku odbywał się sławetny plebiscyt określający przynależność terytorialną tego regionu. We Wrocławiu powstało Towarzystwo Opieki nad Górnoślązakami majace za zadanie opiekować się we Wrocławiu Polakami z Górnego Śląska. Był to jak wiemy okres olbrzymich napięć narodowościowych na Dolnym i Górnym Śląsku często kończący się wszelkiego rodzaju incydentami i rozróbami. Do jednej z takich burd doszło podczas zebrania ww. Towarzystwa Opieki nad Górnoślązakami. Inicjatorami byli studenci niemieccy przebrani w robotnicze ubrania, którzy pałami rozpędzili w zalążek takiego spotkania, po czym zorganizowali burdy i zamieszki antypolskie na ulicach Breslau. W ich efekcie ucierpiał Konsulat Francuski przy Schillerstrasse, czyli Kossaka (został pozbawiony flagi narodowej), a także Biblioteka Polska przy ulicy Nowej. Zostało zniszczone jej wyposażenie, a spora ilość książek (kilka tysięcy tomów) wyrzucona została na ulicę.
Biblioteka Polska we Wrocławiu była zalegalizowaną filią Towarzystwa Biblioteki Ludowej w Poznaniu.
Po informacji o incydencie Poznań wystąpił na drogę prawną za wyrządzone szkody i straty i zażądał odszkodowania od rządu niemieckiego. Sprawa została wygrana i w 1923 roku Polacy otrzymali 430 000 marek odszkodowania. Był to okres szybkiej inflacji i pieniądze te należało jak najszybciej ulokować.
Dzięki pośrednictwu dra Straussa zakupiono kamienicę przy Kościuszki 90.
Dom nabyto jako własność Biblioteki Ludowej. Były trudności ze zwolnieniem lokali jednego piętra w tym budynku, ale w efekcie wszystko skończyło się pomyślnie. Przeniesiono tam ocalałe zbiory z poprzedniej biblioteki. Swoje miejsce znalazła tam administracja "Małego Polaka", "Młodego Polaka w Niemczech". Redakcje pism znajdowały się w Berlinie.
Bursa przy Kościuszki miała swój samorząd, a opiekował się nią Władysław Wardzyński (zginął podczas oblężenia Festung Breslau). Bursa istniała do 1939 roku, kiedy to Niemcy zagarnęli ją i rozgrabili. Samego budynku też już nie ma - poległ jak inne w 1945 roku, a o jego historii przypomina tablica umieszczona na kamienicy obok.
bonczek/hydroforgroup/2005 - na podstawie wspomnień Franciszka Juszczaka opublikowanych w 1959 roku we "Wspomnieniach polaków z Dolnego Śląska" wydanych przez Ossolineum.