starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 5.92

Polska woj. mazowieckie Warszawa Śródm. Południowe ul. Nowy Świat Centrum Bankowo-Finansowe

15 marca 1956 , Warszawiacy w kolejce do nawiedzenia zwłok Bolesława Bieruta, które wystawiono w gmachu KC PZPR.

Skomentuj zdjęcie
† ML
+1 głosów:1
Przedszkolaków, 7-dmio latków, z przedszkola na ul. Koziej przepędzono do tej kolejki przez Krakowskie i Nowy Świat. Bieruta nie pamiętam, ale że było zimno - to tak.
2022-10-22 21:24:30 (3 lata temu)
bonczek_hydroforgroup
+1 głosów:1
Tu chyba kolejka od Książęcej. Teraz jest tu budynek giełdy.
2022-10-22 21:34:05 (3 lata temu)
Cristoforo
Na stronie od 2006 kwiecień
20 lat 1 miesiąc 5 dni
Dodane: 4 stycznia 2010, godz. 20:58:47
Rozmiar: 570px x 750px
18 pobrań
3321 odsłon
5.92 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Cristoforo
Obiekty widoczne na zdjęciu
Centrum Bankowo-Finansowe
więcej zdjęć (177)
Architekci: Wacław Kłyszewski, Eugeniusz Wierzbicki, Jerzy Mokrzyński
Zbudowano: 1948-52
Dawniej: Dom Partii (Komitet Centralny Polskiej Zjednocznonej Partii Robotniczej)
Zabytek: 896 z 16-11-2009

Potężny, cofnięty od ulicy gmach zajmujący narożnik ronda de Gaulle'a to dawny Komitet Centralny Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a po 1989 r. - pierwsza siedziba giełdy, czyli miejsce ponownych narodzin polskiego kapitalizmu. Powstał w latach 1948-1951, zaprojektowany przez Wacława Kłyszewskiego, Jerzego Mokrzyńskiego i Eugeniusza Wierzbickiego. Pierwotnie nazywano go Wspólnym Domem PZPR, także dlatego że funduszy na budowę dostarczyła zbiórka publiczna prowadzona w całym kraju (wykupywano cegiełki na Dom Partii). Gmach reprezentuje socrealizm, ale z interesującymi wpływami modernizmu, a nawet art déco. Niewątpliwie cechuje go znacznie lepszy gust niż np. plac Konstytucji. Budynek ma plan czworoboku z obszernym dziedzińcem pośrodku. Wedle miejskich legend, nieodkryte do dziś, tajemne przejścia podziemne łączą go z Pałacem Kultury.

Źródło

Strona CBF br />


Decyzja o budowie gmachu partii zapadła 28 sierpnia 1946 roku. Argumentem za budową były szybko zwiększające się szeregi partii a co za tym idzie potrzeba stworzenia właściwych warunków dla kadry aparatu centralnego PPR a potem PZPR. Powołano Komitet Budowy Gmachu KC PPR z Franciszkiem Mazurem na czele. Komitet wyłonił Komisje Programową do realizacji projektu. Grunty pod gmach przejęto na początku 1947 roku. Sam konkurs ogłoszono 9 grudnia 1946 roku. Z wielu projektów wygrał nr & autorstwa Kłyszewskiego, Mokrzyńskiego i Wierzbickiego. By pozyskać fundusze zorganizowano akcje zbiórkową emitując tzw. "cegiełki" o różnych nominałach dla członków partii i nie tylko. Najciekawsze jest to, że akcji nigdy finalnie nie rozliczono. Wiadomo tyko, że w okresie 10.041948 - 31.12.1949 zebrano 55 608 345,48 PLN. Całkowity koszt budowy gmachu zamknął się kwotą 52 411 822,96 PLN - został oddany do eksploatacji w sierpniu 1952 r. Ciekawostki związane z budową - schody miedzy poziomem Nowego  Światu a parterem budynku pochodzą z mauzoleum Hundenburga. Latarnie i kinkiety są autorstwa warszawskiego metaloplastyka Hermansdorfera. Główne drzwi stalowe wyłożone blachą miedzianą to dzieło Tedeusza Szmalenberga (syna Antoniego znanego z innych realizacji). Ościeżnice wykonano z drewna dębowego, futryny okienne pochodziły ze Szwecji. Ręcznie kute kraty osłonowe wykonali francuscy komuniści pochodzenia polskiego. Materiał kamieniarski wnętrz pochodził z marmurołomów kieleckich. Wykorzystano także marmur karraryjski. Sciany zewnętrzne wyłożono piaskowcem z szydłowieckiego kamieniołomu "Pikiel". Całość budowy prowadziło Państwowe Przedsiębiorstwo Budowlane nr 13 ( dawniej Oppman i Kozłowski ). Dom Partii otrzymał pierwsze w Polsce ogrzewanie podłogowo - sufitowe autorstwa prof. Kozierskiego. W kotłowni zagościły duńskie kotły parowe "Dansk Stokor". Windy wykonała firma Elektrodźwig a centralę telefoniczną "Tesla". Gmach finalnie oddano do użytku w sierpniu 1952 r.

b/h


Zbudowano: 1956

Bolesław Bierut zmarł „nagle” 12 marca 1956 roku w Moskwie. Dokładnie o godzinie 23.35. „Nagle” bo w przeciwieństwie do przywódców wrogiego obozu kapitalistycznego o naszych głowach państw i partii media raczej nie informowały. Zmarł w mieście i miesiącu w którym zmarł Stalin. To było zaskoczenie dla wielu rodaków na tyle silne, że zachowania niektórych do dziś budzą zdziwienie czy uśmiech na twarzy. Wstrzymano druk porannych gazet by prawidłowo zredagować a pierwsze artykuły jakie opisywały to wydarzenie przypomniały, że w ostatnia drogę wyruszył z Moskwy z Sali w której 30 lat wcześniej żegnano innego „wybitnego” rewolucjonistę – Feliksa Dzierżyńskiego. Trumna z Bierutem przyleciała na warszawskie Okęcie i została przewieziona do najważniejszego budynku w Polsce – budynku KC PZPR. Ciało zmarłego wystawiono na katafalku w dniu 14 marca w środę od godziny 17.00 do 23.00 oraz w czwartek 15 marca w godzinach 8.00 – 23.00. Ówczesne media nie tylko partyjno – rządowe ale także zagraniczne pisały że do pożegnania Prezydenta Polski ustawiła się najdłuższa kolejka w Polsce. Początek był na warszawskim Solcu, długość kolejki oscylowała w granicach 2-3 km a średni czas oczekiwania na wejście do budynku to minimum 3 godziny. Standardem było 5 – 6. Oczywiście kolejki stały całą dobę czekając na otwarcie komitetu. W Alejach zatrzymywały się tramwaje z których motorniczych przepuszczano bez kolejki by mogli pożegnać „wodza”. ZA mostem Poniatowskiego zorganizowano specjalny parking dla furmanek, którymi przyjechali mieszkańcy wsi chcący uczestniczyć w pożegnaniu. Pojawił się całkiem poważny pomysł by zwłoki Bieruta przenieść do planowanego panteonu działaczy rewolucyjnych na terenie warszawskiej Cytadeli. Pomysł upadł bo śmierć Bieruta była śmiercią polskiego stalinizmu i zaczęto odchodzić od realizacji takich i im podobnych idei. Ostatni żegnający opuścili gmach KC o 7.00 rano 16 marca. O godzinie 11.00 w całym kraju zawyły syreny i wstrzymano ruch na 3 minuty. Czarną metalową trumnę wyniesiono z gmachu partii i z wolna kondukt ruszył na plac pod Pałacem Kultury. Pochód otwierały sztandary KC, KW oraz stronnictw politycznych, potem były wieńce, kwiaty i orkiestra wojskowa. W pochodzie uczestniczyło sześć kompani Wojska Polskiego w galowych strojach. Były też poduszki a na nich odznaczenia Bolesława Bieruta. Trumna jechała na lawecie zaprzężonej w sześć koni. Aleje Jerozolimskie ozdobione były czarnymi flagami z krepą na latarniach. Po dotarciu na plac przed PKiN trumnę zdjęli z lawety generałowie i złożyli na czerwonym katafalku. Trumnę przykryto polską flagą. Pochód z budnyku KC do placu trwał około 45 minut. O godzinie 12.00 rozpoczął się wiec. Wstrzymano pracę w zakładach pracy. Na wiecu przemawiali miedzy innymi : Aleksander Zawadzki, Józef Cyrankiewicz, Nikita Chruszczow. O godzinie 13.00 zabiły dzwony. Była to umowa pomiędzy władzami a kościołem. Po wiecu kondukt ruszył na warszawskie Powązki. Trasa wiodła ulicami: Marszałkowską, placem Dzierżyńskiego /Bankowym/, Nowotki /Andersa/, Mickiewicza do placu Komuny Paryskiej /Wilsona/ a następnie ulicami Krasińskiego do Powązkowskiej i samych Powązek. Czas tego przemarszu oscylował wokół 3-4 godzin. W kondukcie – pochodzie uczestniczyły setki tysięcy osób. Trasa zabezpieczona była kioskami z napojami oraz transportem, który po zakończeniu uroczystości miał pomóc w transporcie uczestników pożegnania. W tym dniu jak wcześniej napisałem podczas wiecu nie pracowano w całym kraju a w Warszawie cały dzień. Sama śmierć Bieruta była pożywką dla wielu teorii dotyczących tak przyczyn jak i miejsca zgonu oraz jemu podobnych – Dymitrow czy Gottwald. Bierut spoczął na warszawskich Powązkach w alei zasłużonych w jednym w największym chyba do dziś grobowcu.


Wydarzenia
więcej zdjęć (71)
ul. Nowy Świat
więcej zdjęć (2579)