| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Złota kolumna

proszę czekać...

Miejsca nieodkryte...

Czasem potrzeba Mocka a czasem nie...Samo miasto w swej historii tworzyło miejsca do dziś niepoznane i wciąż odkrywane. Do takich należy kamienica na rogu Piastowskiej i Sienkiewicza widoczna na zdjęciu poniżej Wydawać się może, że nic szczególnego. Jedna z tysiąca choć nie każda miała taką figlarną kolumnę zwieńczającą jej narożnik. Właśnie owa kolumna w Breslau nosiła potoczna nazwę "Złotej Kolumny". Był tam lokal. Jeden z wielu jakie znajdowały się w tej okolicy choć o klimacie na tyle oryginalnym, że bywał w niej niemiecki pisarz Paul Keller autor wielu opowiadań. W lokalu tym był sok malinowy, woda mineralna (to dla młodzieńców) oraz galon i piwo. Właśnie ów zestaw galon i piwo było ulubionym napojem Kellera. To był tzw wrocławski duet. Galon - piwo pito w wielu wrocławskich lokalach. - " Ten duet obowiązywał każdego, kto pił w Breslau. Kto pił w Breslau, wychylał najpierw małą buteleczkę żółtej wódki, małą fiolkę, z wąską grubą szyjką. To był galon. Potem wychylał jedno Kipke lub Schultheiss - Patzenhofera. To było piwo. Sama "Złota Kolumna"....na zielonym linoleum stał stół z jajkami na twardo w słonej wodzie i garnek z ogórkami z koprem, jedno po prawej, drugie po lewej. Na prawo od baru, w najciemniejszym kącie tego pomieszczenia, na podwyższeniu przykucnęła wysiedziana sofa, przysiadł stary, wysłuzony fotel, a przed nimi owalny stół na jednej nodze o trzech rozstawionych lwich łapach, nazywany "stołem Pytii". Ze ściany w grzyba dymuwystawiał kły wypchany dzik. Na obrazie a'la Watteau w kolorze koniaku Nimfa czekała na swego Satyra. Sam gospodarz wyglądał jak sowa, tak prorocze były jego oczy. Jego żona zaś była matką Moralnością, tak poważnie wyglądała w tym wnętrzu. W tym właśnie miejscu wrocławskiego Ołbina rozgrywało się miniaturowe zycie wrocławskiej kultury. Chciaż w nazwie kolumna była złotą w istocie kolor jej przed wojna był .....musztardowy. Z jej lewej i prawej strony kilka schodów prowadziło do wejścia. Kolumna wydawała się byc jak pal w morskiej kipieli, szczególnie wtedy, kiedy późnym wieczoremopuszczało się lokal. Jedni płyneli na prawo, drudzy na lewo by spotkać się znowu i krótko uścisnąć sobie dłonie a potem rozejść się w różne strony......... Tak właśnie wyglądał jeden lokal na jednej ulicy w jednym, niepowtarzalnym mieście. bonczek/hydroforgroup/2005 na podstawie wspomnień Wolganga Schwarza opublikowanych w książce "Odłamki mojego świata"

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: Stare Pole Stare Pole Stare Pole płock płock koprzywnica baranow sandomierski zamek Krzywda Krzywda krakowskie przedm Warszawa wielka Warszawa żurawia sławinek smereczne głogów most fosą wojnicz warszawa warszawa odporyszów sanok sanok sopot sofitel bagnity wodziany wodziany żabno ocice getto getto Augustow Sandomierz dąbrowa górnicza żmigród kościuszki skierniewice lotnicze skierniewice